Jak robić zakupy z małym dzieckiem

07.01.06, 21:08
Dzieki za rady. Mam 6 mies corke, ktorej nie zabieram do duzych sklepow
jedynie kolo domu i wchodze tam z wozkiem lub ktos znajomy pilnuje wozka
przed sklepem. W auchan czy innym hipermarkecie widuje duzo niemowlakow,
ludzie chodzac calymi rodzinami, ja w takim przypdku zostawiam mame na
parkingu a sama szybko robie zakupy. W Polsce duze sklepy to sposob na
niedzielny spacer.
    • kaha.h Re: Jak robić zakupy z małym dzieckiem 07.02.06, 12:58
      Problem z dziećmi w sklepie zanika na szczęście z czasem. Może to być duże
      pocieszenie dla osób zmuszonych do codziennej między półkowej mordęgi. Ja robie
      zakupy z dwójką: sześciolatkiem i półtoraroczniakiem, i muszę powiedzieć, że
      może być wielką frajdą wyprawa do niewielkiego sklepu samoobsługowego. Dzieci
      muszą być tylko wyspane, względnie najedzone i zdrowe, no i nie można się
      spieszyć. Dla mnie to wspaniała okazja do zabawy i poznawania świata. Można
      oglądać opakowania, razem analizować przydatność produktów, pokazywać dziecku
      różnice cen uświadamiać różnice gustów. Można jeździć na wózku, rzucać i łapać
      opakowania (niektóre!) dużo śmiać się i rozmawiać. Poloecam każdemu.
      • karambol45 Re: Jak robić zakupy z małym dzieckiem 07.02.06, 13:37
        o jeju chyba żartujesz
        ja też mam 1,5 roczne dziecko i raczej nie przepadam za zakupami z nim bo :
        ściąga z półek wszystko co jest w zasięgu jego rączki,
        na widok jedzenia krzyczy mnia, mnia, mimo że jest najedzony,
        po pewnym czasie nudzi się trudno zapakować się z tymi siatami i jeszcze on
        biegający po sklepie

        ze starszym synek 5 lat to i owszem

        Można jeździć na wózku, rzucać i łapać
        > opakowania (niektóre!) dużo śmiać się i rozmawiać

        no nie wiem gdyby każdy tak robił to byłaby masakra

        pozdrawiam Agnieszka
    • latajacamysz Re: Jak robić zakupy z małym dzieckiem 17.02.06, 21:31
      Warto kupić specjalne szelki dla dziecka (smyk-15 pln) można je wpiąc do wózka
      by nie wypadło a gdy chce pochodzic to za rączkę wygodnie trzymać.
    • antonina_74 Re: Jak robić zakupy z małym dzieckiem 17.02.06, 21:45
      Sposób na spacer jak każdy inny. To lepiej jak siedzi w aucie na parkingu niż w
      sklepie?
      My od miesiąca kupujemy w internecie bo mam w domu bardzo samodzielną 2,5 latkę
      która MUSI wszystkiego w sklepie dotknąć i wszystkie kąty zwiedzić, i mieliśmy
      już lekko dość. A wcześniej od 3 miesiąca życia towarzyszyła nam do sklepu.
    • niebieskadziewczyna Re: Jak robić zakupy z małym dzieckiem 18.02.06, 04:56
      Wiekszosc zakupow staram sie robic przez neta. Jest naprawde coraz wiecej
      fajnych sklepow, ktoe oferuja tanie koszty wysylki. Lubie rowniez aukcje
      allegro.pl ebay.pl
      A do spozywczego wysylam meza wink
    • kalafior_tez_kwiat Re: Jak robić zakupy z małym dzieckiem 18.02.06, 09:36
      Ja tam nie lubię zakupów z dziećmi z innych względów:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36539&w=37040496
    • 76kitka Re: Jak robić zakupy z małym dzieckiem 18.02.06, 13:25

      Ja gdy mały był mały nie zabierałam dzieciaka do hipermarketu, ale teraz spróbowałabym jechać bez Niego. Cały tydzień wylicza co musi kupić w sklepie : mleko, jajka, mąka, bawki (zabawki) i olej, zapomniałabym jeszcze maggi. Siedzi w wózku sklepowym, albo w wypożyczonym samochodziku i zapycha się bułką. Po skończonych zakupach obowiązkowo siedzenie w samochodzikach na pieniążek. Jak się zacznie czas przedwiosennych przziebień to na jakis czas zaprzestaniemy zakupów z małym. A że przybytki konsumpcji zostały ulubionym miejscem na rodzinne eskapady to prawda, mieszkam przy lesie, codziennie z małym dwa razy wychodzimy na godzinny spacer, chyba, że jest bardzo silny wiatr, mróz, albo ulewa, gdybym ten las ogrodziła i napisała teren prywatny wstęp wzbroniony, chyba nikt by tego nie zauważył. Jesteśmy tam codziennie sami, jeszcze trzy lata temu do lasu przyjeżdzali ludzie z dziećmi na spacery, wybiegiwali psy, jeździli na rowerach, biegówkach, a teraz nie ma nikogo. Lato, czy zima las jest puściutki. Za to mój synek wie jak wygląda sarenka, daniel, dzięcioł, lis, zając, wiewiórka, kruk, czy gil, bo tak się wtopiliśmy w leśny ekosystem, że nas już zwierzęta zdają się nie zauważać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja