Wielkie mrozy a spacery

19.01.06, 17:56
Witam,

No właśnie, czy wychodzicie (będziecie wychodziły) na spacery ze swoimi
dwulatkami w czasie zapowiadanych mrozów ?

Pozdrawiam
Mama dwulatka
    • s.ivona Re: Wielkie mrozy a spacery 19.01.06, 18:35
      moja pediatra mowi ze mozna wychodzic do -7 stopni i to pod warunkiem ze nie
      wieje wiatr. tak wiec najblizsze dni (jesli prognozy sie sprawdza) przesiedzimy
      w domu.
      • driadea Re: Wielkie mrozy a spacery 19.01.06, 19:13
        W zeszłym roku (młoda miala trochę ponad rok) wychodziłyśmy do -12 stopni, w
        tym będzie podobnie. Dodam, że dziecko nigdy nie było chore.
    • marciochaa Re: Wielkie mrozy a spacery 19.01.06, 19:57
      Moja pediatra powiedziała, że mogę wychodzić do -10 ale jak nie ma wiatru.Także
      najbiższe dni spędzimy w domku.
    • antonina_74 Re: Wielkie mrozy a spacery 19.01.06, 21:49
      Nie.
      Dwulatce nic nie będzie a mnie nogi odpadną, uszy i palce u rąk.
      Wystarczy że muszę przy tej pogodzie jeździć autobusem do pracy.
      • mama_kotula Zgadzam się z Antoniną 20.01.06, 00:20
        Masochistką nie jestem, a mojemu synowi nic nie będzie, jak kilka dni na spacer
        nie wyjdzie smile
    • zmija75 Re: Wielkie mrozy a spacery 20.01.06, 00:33
      będziemy siedzieli w domku
    • paulaula Re: Wielkie mrozy a spacery 20.01.06, 07:59
      Wczoraj przy -11st. prawie godzinę moja córeczka hasała na na górce obok domu.
      Byla ciepło ubrana, poza tym po każdym zjeździe sama wspina się pod górkę,
      biega więc jest jej ciepło. Zjeżdża na sankach, listku, pupie, brzuchu i buzia
      śmieje jej się od ucha do ucha. Mocno tylko smaruję jej buzię.W zeszłym roku,
      gdy miała rok i dziewięć miesięcy byliśmy z nią tydzień w górach. Temperatura
      była od -13 do -17 i mimo to 5-6 godzin dziennie ( w dwóch-trzech turach)była z
      nami na stoku. Razem ze starszą córką jeździłam na nartach, mąż z małą na
      saneczkach obok, potem zmiana. Nic jej nie było, nigdy nie zawiązuję jej buzi
      szalikiem, bo to działa odwrotnie. Przy takiej pogodzie rzecz jasna wykluczone
      są tylko spacery z dzieckiem jadącym na sankach, musi być w ruchu. Fakt, że
      dzieciak musi być także przyzwyczajony do różnej pogody, mnie nie ma kto z nią
      zostawać, więc bez względu na pogodę musimy wychodzić choćby po zakupy, ale to
      procentuje. Nie choruje, dwa razy miała, bardzo łagodnie chore gardło, ale
      zaraziła się od siostry. Latem kąpała się w morzu na płytkiej wodzie nawet przy
      10st. wodzie, a przy 18 st. nie wychodziła z niej prawie. W niedzielę byliśmy
      na basenie. Moje dziewczyny uwielbiają ruch i powietrze i niech tak zostanie.
      Aha maluch poza tym że uwielbia warzywa surowe, codziennie pije 2 actimele,
      może to też ma znaczenie. Ja zachęcam do spacerów przy tej temperaturze, ale w
      ruchu. Mamy piękną zimę, pozdrawiam
      • flurcia Re: Wielkie mrozy a spacery 20.01.06, 08:50
        Podobnie jak ty nie mam z kim zostawić Oli, mąz wraca bardzo póżźno z pracy, więc chociac po zakupy wyjśc musimy. Co prawda to nie jest najważniejsze, bo można sobie zrobic zapasy np. zamrozić chleb, edline.Wyjdę chociaż na pół godzinki -1h, żeby złapac swieżego powietrza. Nie wyobrażam sobie nie wychodzic z domu przez kilka dni z powodu mrozu. Oczywiście o ile nie będzie wiało. Oczywiście każdy robi jak uważa za stosowne.
        • misia311 Re: Wielkie mrozy a spacery 20.01.06, 11:53
          a jak zachęcić dwulatkę do spacerów w takie zimno? moja córka lubi spacery ale
          nie zimą, gdy tylko wychodzimy ta od razu w tył zwrot i "Mama dom"
          czasem uda mi sięzapakować ją w wózek i wtedy to do godziny usiedzi i 'łyknie
          wtedy świeżego powietrza". Nawet bałwany lepione z tatą nie sa dla niej
          atrakcją.
          Po prostu nie lubi zimna i koniec
          • paulaula Re: Wielkie mrozy a spacery 20.01.06, 15:49
            Zjeżdżanie z górki na pewno lubi i jak większość dzieci najbardziej na listku i
            pupie.Ostatecznie na sankach, sama lub z mamusią.
            • misia311 Re: Wielkie mrozy a spacery 20.01.06, 19:23
              a wiesz, że nie za bardzo sad sanki jej nie zachwycają
              latem mogłaby zamieszkać w piaskownicy ale zimą...nie ma nic ciekawego w
              lataniu po śniegu dla niej
              ale nie tracimy nadzieji i zamierzamy wybrać się na lodowisko
              • agikar Re: Wielkie mrozy a spacery 20.01.06, 22:15
                ja staram sie wychodzić, nawet w zeszłym roku przy -10 (maly miał pół
                roku)wychodziłam chociaż na poł godzinki. I w tym roku też staram się , jak
                narazie nie był chorysmile
                • utalia Re: Wielkie mrozy a spacery 22.01.06, 00:38
                  Dziewczyny ale zalezy o jakich MROZACH mowicie i zalezy gdzie mieszkacie. Tu na
                  Mazurach w dzien (kolo 12 jest naprawde 20 i wiecej stopni mrozu wiec kazdemu
                  bym odradzala spacer z dzieckiem. Zwlaszcza przy lekkim wiaterku i braku slonca
                  a tak ostatnio jest. Sama wybralam sie na przechadzke i po 30-40 minutach
                  stwierdzilam ze nie nalezal spacer do przyjemnych, naprawde czulo sie te
                  stopnie i minus 10 czy minus 15 a ponad 20 to wielka roznica.
                  • mmu Re: Wielkie mrozy a spacery 22.01.06, 11:24
                    Zgadzam się z Tobą Ja mieszkam w B-stoku, wczoraj rano byłam na spacerze z psem
                    przez 40 minut i myślałam, że policzki mi odpadną! A byłam bardzo ciepło ubrana
                    i posmarowana kremem oczywiście. Do tego wiał wiaterek i choć chdziłam po
                    lesie, to i tak go czułam!
                    A dziś jeszcze nie wychodziłam, dobrze, że mamy ogródek, bo wychodzenie na
                    długie spacerki z psem w taką pogodę jest chyba ponad moje siły.
                    A co dopiero dla dziecka. Wyjście z dzieckiem odpada.
                    pozdr
                    M.
      • sbial Re: Wielkie mrozy a spacery 22.01.06, 09:25
        u mnie jest -30. Nigdzie nie idę, wołami mnie nie wyciągną! A już tym bardziej z
        dzieckiem.
        Zastanawiam się tylko nad obiadem - trza będzie coś zamówić
    • figrut Re: Wielkie mrozy a spacery 22.01.06, 00:46
      U nas dzisiaj bylo -16, bezwietrznie i pochmurno. Godzine bylismy na sankach
      [mlodszy zasnal, wiec nie dalo rady dluzej].
      • lizbetka Re: Wielkie mrozy a spacery 22.01.06, 15:17
        A u nas / Mazury / dzisiaj - 20 , raczej bezwietrznie , mała / prawie 4 lata /
        była godzinę na dworze . Z tatą bo ja marzłam patrząc przez okno smile
        Nawet mocno nie zmarzła , ręce chłodne ale nie lodowate . Ona po prostu nie może
        wytrzymać bez spaceru .
        Lizbetka
    • wana Re: Wielkie mrozy a spacery 23.01.06, 10:28
      A my wychodzimy, zwłaszcza,jak jest słońce i nie ma wiatru. Tłusty krem na
      ryjek, ciepły kombinezon na dzieciaka i na spacer. eszcze żadne nie chorowało.
      Acha - jedno ma 7 lat, drugie 2.
      Pozdrawiam
      wana
      • antidotumm Re: Wielkie mrozy a spacery 23.01.06, 14:37
        Dzwonilam w tej sprawie do pediatry (z duzym doswiadczeniem)- do minus 20 mozna
        wychodzic bez problemow, ale dziecko musi sie ruszac!
    • twin2003 Re: Wielkie mrozy a spacery 23.01.06, 14:49
      Należę do osób które spędzają dużo czasu na świezym powietrzu. Moje dwulatki są
      zaprawionymi spacerowiczami (jak zaczęły sprawnie chodzić prawie zupełnie nie
      używamy wózka) ale przy takich mrozach spacer jest dla mnie przejawem braku
      zdrowego rozsądku. Nie mam serca psa wypuszczać na zewnątrz na dłużej niż
      kilkadziesiąt sekund aby załatwił swoje potrzeby, a co dopiero dzieci. Na
      litość Boską co za przyjemność spacerować przy temperaturze niższej niż 20
      stopni ?
      • wana Re: Wielkie mrozy a spacery 23.01.06, 14:59
        Wiesz, jeżeli nie ma wiatru a świeci słońce, to odczuwanie zimna jest mniejsze,
        niż np. przy -5, ale za to z wiatrem. A tu przecież chodzi o subiektywne
        odczuwanie zimna, prawda? Przyjemność jest dla nas duża - biały, skrzący się
        śnieg, wspaniałe, zdrowe powietrze, słońce... Co kto lubi. My lubimy ruch, a
        taka pogoda nie jest zła. Ja osobiście wspaniale czuję się w takiej aurze, a i
        widzę, że dzieciaki też złapały bakcyla. Co innego, jak wieje, jest wilgotno.
        Pozrawiam
        wana
        • grzalka Re: Wielkie mrozy a spacery 23.01.06, 20:32
          tak, moje dzieci wychodzą na spacery w taka pogodę. I maja sie dobrze.
    • czarna_ms Re: Wielkie mrozy a spacery 24.01.06, 13:52
      Witajcie smile

      My nie wychodzimy, Wiki (2 latka) chodzi do żłobka ale wczoraj i dziś nie
      pojechała; nie miałam serca przy -26 stopniach wydzierać ją do na to zimno sad
      Jutro pewnie już pojedziemy smile

      Pozdrawiam smile
      Monika i Wiki
      • 1_misia_1 Re: Wielkie mrozy a spacery 24.01.06, 14:34
        Witam,
        Ja niestety nie odważyłam się wychodzić ze swoim synkiem. Mój dwulatek jest
        niestety chory ma astmę i tego co słyszałam astmatycy nie mogąwychodzić w taki
        mróz a szkoda takie piękne słońce. Ale moja siedmioletnia córcia wyjechała w
        niedzielę na zimowisko i owszem mają spacery codziennie.

        Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam
        Ania
        • wana Re: Wielkie mrozy a spacery 24.01.06, 15:23
          Hej, nie wiem, jak mali astmatycy, ale ci dorośli (np. jawink))) ) na mrozie
          czują się wspaniale smile)), lepiej, niŻ w upale.
          Pozdrawiam
          wana
    • madziulaw Re: Wielkie mrozy a spacery 24.01.06, 16:05
      Dwulatce nic nie będzie a mnie nogi odpadną, uszy i palce u rąk.
      Wystarczy że muszę przy tej pogodzie jeździć autobusem do pracy.

      Antonina - u mnie to samo. Mikołaj uwielbia mróz + śnieg - na razie
      przetestowaliśmy temp: - 20. Mikołaj mial się świetnie, nic mu nie odpadałao,
      mnie natomiast wszystko.
      Na pytanie - synku - nie zimno ci (z nadzieją.....że jednak tak) ---
    • kataha1 Re: Wielkie mrozy a spacery 24.01.06, 23:10
      Witam. Jestem mamą wdóch dziewczynek, jedna ma 2,5 roku, druga 5 tygodni. To
      oczywiste, że z 5 tygodniowa nie wychodzę, ale z 2.5 lenią przez kilka dni nie
      wychodziłam. RAz do samochodu, na jakies zakupy. Dzisiaj byłam z nią na dworze
      5-10 minut, tak przewietrzyc się . Dziecko odżyłosmile Jesteśmy przyzwyczajeni do
      spacerów, i takie siedzenie w domu jest męczące. wiem, z enie można wychodzić z
      dzieckiem na dłogo ale 5 minutek dzieckunie zaszkodzi. Pozdrawiam K. Zapraszam
      na moje aukcje.aukcjewp.wp.pl/show_user_auctions.php?uid=4069799
    • annasumowska Re: Wielkie mrozy a spacery 25.01.06, 18:10
      moj synek ma 17 miesiecy jak bylo -15 to bylam z nim na jakies 20 min na dworku
      jak jest wiecej stopni nie wychodze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja