paula63-63
06.02.06, 03:10
no właśnie, przeczytałam przed chwilą o Waszych dwulatkach, które mówią
pełnymi zdaniami i się zaniepokoiłam. Mój synek w marcu skończy dwa, jest
super-bystrzak, najlepiej z całej rodziny wie, o co mu chodzi i potrafi to
skutecznie przeprowadzić, ale nie mówi. Coś czasem zagulgocze, owszem - mama,
tata, baba, mii (miś) powtórzy jak ma nastrój, ale więcej ni hu hu. Mam się
już denerwować?