isa2
09.02.06, 18:57
Sluchajcie, jestem u granic wytrzymalosci. Moje 1,5 roczne dziecko
niefortunnie sie przewrocilo potykajac sie o dywan, jakos raczka sie zawinela
i niestety bolala mocno. Pojechalismy do ortopedy z CM LIM, zrobil 1.
zdjecie, stwierdzil pekniecie, zalozyli gips, ktory trzymal sie 3 dni po czym
spadl - tudziez dziecko go zdjelo. Pojechalismy 2gi raz, inny lekarz
stwierdzil, ze to zlamanie i to obu kosci przedramienia, zalozyl 2gi gips,
ktory po 2 dniach spadl,. Historia raz jeszcze sie powtorzyla. Nie pomogly
moje sugestie, by zalozyc lekki gips...Za 4 razem odmowiono mi przyjecia,
mimo, ze jestem tam ubezpieczona ... i jak sie okazalo cale szczescie... W
szpitalu na Litewskiej zrobiono znowu zdjecia w 2 perspektywach okazalo sie,
ze reka jest zlamana i to z przesunieciem. Pani dr. ze szpitala twierdzila,
ze to razace zaniedbanie ze strony CM - 1. zdjecie w jednej perspektywie, 2.
zle zalozony gips, ktory nie usztywnial dostatecznie reki, 3. niezrobienie
ponownego zdjecia po zdjeciu gipsu. Dziecku grozilo zle zrosniecie sie kosci,
kalectwo i operacja. Chce ich pozwac, ale maz odradza, bo z lekarzami sie nie
wygra... no i stracimy tam ubezpieczenie.