mój 19-miesięczny synek bije mnie

20.02.06, 15:01
No własnie. Co robić, niby słodki i przytula się i wogóle generalnie jest
grzeczny, cos go czasem najdzie i zaczyna mnie okładać, czasem nawet jakimś
garnuszkiem, misiem, co ma pod rączką.Tłumaczę, oddałam ze dwa razy, ale to
tylko powoduję radosc, udaję zę smucę się, tatus tłumaczy ze nie wolno,
babcia też. Nic nie pomaga. Miałyście tak? Kiedy mu przejdzie?
    • jopowa Re: mój 19-miesięczny synek bije mnie 20.02.06, 15:10
      to trzeba nauczyc jakiegos szacunku, niepozwolilabym sobei na tozeby mnie
      dziecko bilo
      • habie do jopowej 20.02.06, 18:31
        no, muszę przyznać że mnie wkurzyłaś. Współczuje Twojemu dziecku
    • be.em Re: mój 19-miesięczny synek bije mnie 20.02.06, 15:15
      mój 22 - pierze mnie nieustanniesmile czasami z przypadku garem dostanę, czasami
      ze złości - wtedy reaguję. no niestety krzyczę, albo bardziej wychowawczo:
      podnoszę głos. Generalnie szczypie, drapie, gryzie i kopie. Postrach rodzinysmile
      W moim przypadku zasada jest taka: nie pozwalać, odsunąć się, dawać do
      zrozumienia, że źle robi, ale pewnie i tak dobre obyczaje pozna za jakiś czassmile
      P.S. kiedyś mu pokazałam jak boli gryzienie. trochę się zdziwiłsmile
    • babsee Re: mój 19-miesięczny synek bije mnie 20.02.06, 15:19
      Za pierwszym razem, moja Mała siedziała mi na kolanach i nagle walnęła mnie z
      otwartej ręki w twarz.Byłam w mega szoku i nie wiedziałam kompletnie co robic,
      poczytałam i zasada nr 1-nie oddawać dziecku na zaszadzie:niech wie ze to
      boli.Trzeba uchwycić ten moment na sekunde wczesnije, złapac raczke "w locie"
      stanowczo tę łapką złapać i powiedzieć baaardzo stanowcvzo "nie wolno jedyne co
      ci wolno to cacy cacy" i wziąć ta łapka i pogłasakć się nią po własnej glowie.U
      nas teraz już jest tak ( a próbowała jeszcze pare razy) ze jak sie zamierza
      łapką to momentalnie ją hamuje i mowi"mamusi, cacy,cacy" i głaszcze mnie po
      głowie.
    • aneta_maz Re: mój 19-miesięczny synek bije mnie 20.02.06, 15:59
      To są rady Tracy Hogg, zaklinaczki dzieci z książki:"Język dwulatka":
      Nie oddawaj, nie udawaj że się smucisz. Przykucnij żeby być na jego wysokości,
      patrz mu prosto w oczy i powiedz poważnym tonem: "Nie wolno bić. To boli."
      Jeśli trzeba powtórz to. Powtarzaj tak za każdym razem, a myślę, że odniesie
      to skutek. Naucz go szacunku do Ciebie. Bez bicia, poniżania siebie i poniżania
      dziecka. Powodzenia. Pozdrawiam.
    • beatak Re: mój 19-miesięczny synek bije mnie 20.02.06, 16:54
      Moja coreczka ma juz 2,5 roku i niestety dopadla ja ta przypadlosc - bicia
      mamy - jakies 2 mies temu. Pisalam tu na forum, przy okazji dostalo mi sie od
      dziewczyn... bylo tez kilka cennych uwag. Tlumaczyc, tlumaczyc i jeszcze raz
      tlumaczyc. Popieram zasade - zlapac lapke jesli sie uda i powiedziec, ze nie
      mozna bic, ale tylko poglaskac, patrzec prosto w oczy i tlumaczyc. Na nic nasze
      nerwy. To przejdzie! Emilce zajelo to miesiac. Teraz jak widzi np w ksiazce, na
      placu zabaw czy gdziekolwiek dziecko ktore bije, od razu mowi - zobacz mamo
      jaki lobuziak, nie mozna bic, ja bilam jak bylam mala a teraz jestem duza i nie
      bije. HIHI A cala sytuacja byla 2 mies temu wink Trzymam kciuki! Trzeba to
      przetrwac. I nie jestem zwolenniczka oddawania, za nic w swiecie.
      Pozdrawiam cieplo!
      • echoo Re: mój 19-miesięczny synek bije mnie 20.02.06, 21:13
        Moja Jula tez mnie bije i nie tylko mnie. Ciagle jej jeszcze szacunku do
        dorosłych nie nauczylam a ma AŻ 13 miesięcy wink Bije, gryzie, rzuca rzeczami w
        złości a jak tym nas nie przekona to wali twarza w podłogę. Oczywiscie tłumacze
        jej ze tak nie wolno ale tylko ja wkurzam tym gadaniem jeszcze bardziej. Bo ona
        wlasnie na slowo "nie " reaguje histeria.
        Mysle, ze jeszcze jest za mala na tłumienie emocji, z czasem ja uspolecznimy,
        ale poki co przyjdzie nam byc maltretowanymi rodzicami...przez roczniaka he
        he smile
        • anianj Re: mój 19-miesięczny synek bije mnie 21.02.06, 11:06
          U mnie jest tak samo !!
          Żadne uspakajanie, pokazywanie, że kogoś to boli, mówienie "nie" nie pomaga, o
          łapaniu za rączkę nie wspomnę, to wszystko wywołuje tylko jeszcze większą
          agresję, histerię a ostatecznie właśnie walenie głową w podłogę lub ścianę.
          Bardzo rzadko uda się wyjść z takiej sytuacji metodą na odwrócenie uwagi, w
          dodatku czytałam, że jest to zła metoda, no ale cóż tylko taka u nas czasami
          działa...
          No i trwa to tak już 20 miesięcy i ja niestety przestałam już wierzyć, że
          kiedyś się to zmieni, że może z tego wyrośnie. Myślę, że nie obędzie się bez
          spotkań z psychologiem, problem tylko w znalezieniu tego naprawdę dobrego.
    • em_em71 Re: mój 19-miesięczny synek bije mnie 21.02.06, 00:19
      Mój prawie 20-miesięczny synek też mnie bije, okłada także tatusia a i baba się
      załapie na wstrząsy. Wszyscy tłumaczymy, że tak nie wolno, ze boli, na razie
      bez rezultatu. Zaobserwowałam jednak inną rzecz. Gdy mówię mu coś w stylu: jak
      się nie uspokoisz to ci oddam i zobaczysz jak boli - młody zaczyna płakać i to
      bardzo żałośnie. Zatem rozumie... Moim zdaniem to próba sił, badanie
      wytrzymałości, trzeba przeczekać.
      Czy Wasze dzieci, bijąc, patrzą pilnie w oczy? Mój tak, jakby chciał odczytać
      na ile jeszcze moze sobie pozwolić... gdy widzi, że przegina - odpuszcza,
      aczkolwiek niechętnie. Na szczęście z równym a nawet większym zaangażowaniem
      rozdaje buziaki smile
    • reniadt Re: mój 19-miesięczny synek bije mnie 21.02.06, 09:31
      Moja tesciowa zrobila nam niedzwiedzia przysluge, jak synek ja bil to sie
      smiala mowila, ze jest maly i mu przejdzie, ale jemu nie przeszlo i oklada ja
      bez litosci. Tesc ktory jest jego ukochanym dziadkiem jak dostal ze 2 razy to
      oddal i syn wie ze jego ruszyc nie wolno. Nie dostal od niego mocno, ale samo
      to ze to ukochany dziadek. Nas czasem oklada, czasem uda sie zlapac reke,
      czasem nie. I przyznam sie ze czasem gdy uderzy zbyt mocno to oddam mu. Teraz
      jestem w ciazy i pilnuje zeby mnie nie uderzyl w brzuch tlumacze mu duzo i
      widze ze powoli zaczyna do niego dociarac. Ale jestem zdania ze jest to proba
      sil tak jest tez w swieci zwierzat, jak pokazesz ze dajesz sobie wejsc na glowe
      to na nia wejdzie i to on bedzie rzadzil. Oczywiscie na poczatku tlumaczyc ze
      boli, pokazywac (bo czasem zostaje ugryzienie, siniak)a jak nie poskutkuje to
      czasem tez dac klapsa, bez jakiejs przemocy i przesady. Wiem ze bicie to objaw
      bezsilnosci, ale tez czasem trzeba pokazac jak to boli. Czekam na to az mu
      przejdzie, ma juz prawie 3 lata, czekamy cierpliwie ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja