Sprawdzone rady na bunt 2-latka -Pomocy

24.02.06, 14:00
Dziewczyny od kilku tygodni, mój grzeczny chłopczyk zamienił się w potwora. Najpierw zaczął prężyć się, gdy trzeba siadać i podwijać nóżki gdy trzeba stanąć, teraz już przestał reagować na moje prośby, czy polecenia. Gdy nie mogę odciągnąc Go od czegoś co robi, a nie powinien np. rysuje po ścianie patykiem, a ja mam akurat ręce zajęte, powiedzmy ugniatam ciasto, to ani na prośby, ani na groźby nie reaguje, a jak krzyknę na Niego to się jeszcze uśmiecha i rysuje dalej. Ucieka, wiecznie przeciwko wszystkiemu protestuje i usiłuje wymóc coś płaczem, kładzeniem się na podłogę. Jak poskromić dwulatka, bo żaden ze sposobów, które wyczytałam w mądrych książkach u nas się nie sprawdza. Jak długo trwał u Was taki stan. Jesteśmy z mężem konstekwentni, nie zakazujemy bez przyczyny, ma kilka wyraźnych zakazów, ale i tak ich nie respektuje. Co zamiast klapsa ?????????????????
    • mieszkowamama Re: Sprawdzone rady na bunt 2-latka -Pomocy 24.02.06, 14:43
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36539
      • marghe_72 Re: Sprawdzone rady na bunt 2-latka -Pomocy 24.02.06, 14:51
        a jakie metody stosowaliscie ?

        bazgrze po scianie?
        odłozyć ciast, zabrac patyk.
        i juz
        \
        aha, zatkac uszy bo będzie głosno smile)
        • magda505 Re: Sprawdzone rady na bunt 2-latka -Pomocy 25.02.06, 13:55
          moja córcia ma 1,5roku i już sie zaczyna bunt!
          wszystko jest dla niej na nie,raz chce iść na spacer za chwile jak już stoi
          ubrana wileki płacz ze nie chce isć.Jak jej sie czegos zabroni zaraz w płacz
          sie zamienia kręci główka i mówi nie nie nie aż mi jej żal.Ale co zrobić.Moja
          mama jak zwykle podejzewa nas że jej coś robimy albo mówimy że tak sie
          zachowuje no i wogóle że źle ją wychowujemy.Nie życze nikomu żeby musiał
          wysłuchiwać takich rzeczy od własnej matki!
        • 76kitka Re: Sprawdzone rady na bunt 2-latka -Pomocy 25.02.06, 14:04

          Próbuję nęcić czymś innym, żeby tego czego nie wolno robic nie robił, jak jest bardzo niegrzeczny i coś przeskrobie idzie na dwie minutki karne na kanapę. Próbowaliśmy nagradzać dobre zachowanie, chwalimy, czasem dostaje w nagrodę za dobre zachowanie ciasteczko, albo kawałek czekolady, jak się Go uda zawrócić ze złej drogi, to się Go wychwala pod niebiosa, że taki dobry. Staramy się nie przyklejać Mu łatki niegrzecznego dziecka, staramy Mu się gdy jest możliwość tłumaczyć, dlaczego nie można czegoś robić, że po ulicy jeżdzą samochody i nie wolno wbiegać na jezdnię, że w gniazdku jest prąd, który jak coś doń wetknąć zrobi dziecku krzywdę, ale nie wchodzę z Nim w dyskuskusje na ten temat. Mały jest mocny w gębie, w teorii jest poprostu nie do zagięcia, ale ostatnio z praktyką cos nie tego. Chciałabym, aby mały reagował na NIE WOLNO, naprawdę nie piętrzę zakazów i jest ich tylko kilka, zawsze tych samych. W razie, gdy mama wywinie orła na chodniku, żeby mały na hasło nie wolno na ulicę, nie pakował się pod samochód, jak to osiągnąć ?
Pełna wersja