Szok po zakupach w Geant'cie!

02.03.06, 20:34
Słuchajcie, jestem zszokowana i nie ukrywam, iż jest mi bardzo przykro. Dziś
do południa razem z koleżanką i dziećmi byłam w supermarkecie, konkretnie w
Geant’cie. Była nas mała kolonia, faktycznie – dwie młode mamusie i pięcioro
dzieci smile Nie chodzi jednak o to.
Na stoisku z zabawkami postanowiłyśmy zakupić piłki dla maluchów, bo tak się
składało, że synek koleżanki marzył o piłce, a moim dzieciom pękły dwie
gumowe. Julka i chłopcy koleżanki polecieli do koszyka z piłkami. Julka
wzięła jedną i rzuciła do Patryka. Patryk odrzucił jej i piłka potoczyła się
pod regał z książkami. Wtedy dobiegła do Julki pani z obsługi, wyrwała jej
piłkę z rąk i powiedziała, że ‘sklep nie jest miejscem do zabawy i jeśli ja
chcę, to mogę kupić dziecku piłkę, a potem dać mu ją do rąk.’ Ta kobieta
wprost wykrzyczała mi to w twarz! Zabrałyśmy dzieci i poszłyśmy po zabawki do
konkurencji – Auchan.
Przepraszam bardzo, ale czy to ja jestem nienormalną matką, czy ta pani z
obsługi miała jakiś problem ze sobą? A może to moje 2,5 letnie niespełna
dziecko ma nie po kolei?
Co o tym sądzicie? Jak Wy zachowałybyście się na moim miejscu?
Pozdrawiam serdecznie.
    • mamalilki Re: Szok po zakupach w Geant'cie! 02.03.06, 22:16
      Dzieci trzeba pilnowac, ale bez przegiec. Jak Lilka sobie wziela pilke w go
      sporcie w Galerii Mokotow to przyszedl pan z obslugi i zaczal ja uczyc grac w
      noge. potem nosila pilke po calym sklepie, na koniec odlozylysmy ja do koszyka i
      zegnane milym papa pana z obslugi wyszlysmy. Wydaje mi sie ze jesdnak trafilas
      na zespol napiecia u tej pani smile
      • bezstress Re: Szok po zakupach w Geant'cie! 02.03.06, 22:29
        Być może kobieta zachowała się niekulturalnie w sposób sw jaki zwróciła Ci
        uwagę, ale moim zdaniem jak się bierze dziecko do sklepu to trzeba go
        pilnować,sama zabieram swoje na zakupy ,ale rozumiem też ,że innych zachowanie
        mojego dziecka może denerwować i szanuję to. Moi znajomi zabrali swojego synka
        do hipermarketu i pozwalali bawić się czym popadnie choć to nie plac zabaw i
        skończyło się tym ,że zwalił sobie szafkę na głowę i bidulek drugi miesiąc leży
        w szpitalu.Moim zdaniem to wina rodziców którzy pozwalają dzieciakom na
        wszystko.
    • acorns Re: Szok po zakupach w Geant'cie! 02.03.06, 22:57
      Z Julką jest wszystko OK, pani z obsługi miała rację choć mogła to wszystko
      powiedzieć grzeczniej a Wy powinniście pilnować swoje dzieci żeby nie rozwalały
      towaru po sklepie i nie przeszkadzały innym klientom w zakupach.
      • ibulka Re: Szok po zakupach w Geant'cie! 03.03.06, 14:39
        Pilnujemy swoich dzieci, ale jeśli chcemy kupić piłkę, to normalną rzeczą dla
        mnie jest to, że dziecko samo sobie zabawkę wybierze!
        Czy Ty, drogi acornsie, wybierając dajmy na to piłkę dla swojej córeczki od
        razu włożyłbyś ją do koszyka, czy pierw poodbijał o ziemię w celu sprawdzenia
        na przykład jak się odbija?
        Gdyby Julia nie dostała od razu ochrzanu od tej kobitki, to ja bym tak właśnie
        zrobiła - sprawdziła czy piłka jest napompowana itd. Niestety - to chyba jest w
        Geant'cie surowo zabronione...

        Dla mnie i mojego męża nienormalną rzeczą jest fakt, iż maluchy latają po całym
        sklepie albo bawią się wszystkimi zabawkami, jakie mają pod ręką. Jednak
        najzupełniej normalne jest dla nas to, że dziecko weźmie sobie jakąs zabawkę,
        bo mu się podoba... Bez przesady...
        • christych Re: Szok po zakupach w Geant'cie! 03.03.06, 15:19
          Według mnie to było zwykłe nieporozumienie. Pani z obsługi pewnie myslała,że
          dzieci grają tą piłką i dlatego się obużyła. Może była to akurat osoba
          odpowiedzialna za bezpieczeństwo?
          Jednak mimo wszystko powinna się kulturalniej zachować.
Pełna wersja