21 m-cy i nie mówi :(

15.03.06, 19:12
Witam!
Mam problem z córeczką. Ma 21 m-cy i nie mówi. Tylko "mama" "mniam mniam"
czasem "tata" i jakieś "ari ari" sobie woła i nic więcej. Wszystko pokazuje
na migi. Jak prosze żeby powtórzyła coś to się zaraz denerwuje i nie chce.
Już nie wiem co robić. Słyszy dobrze bo wszystko co się do niej mówi to
rozumie i różne polecenia wykonuje. Fizycznie jest rozwinięta bardzo dobrze -
nawet po schodach ładnie wchodzi i schodzi za 1 rączkę, sama się rozbiera,
umie już układać klocki z obrazkami z 6 części tylko to gadanie jakoś jej nie
idzie.
Pocieszcie że nie jest tak źle jak mi się wydaje. Czy są dzieci które jak
moja gwiazda nie chcą gadać w tym wieku? Nawet własnymi słowami?
Pozdrawiam i czekam na wasze wypowiedzi
Asia, mama 21 m-cznej Natalki i 3 m-cznego Piotrusia
    • fizia-kulawa Re: 21 m-cy i nie mówi :( 15.03.06, 19:58
      mój synek mówi mniej więcej tyle samowink i kompletnie się tym nie przejmujęwink
      Jego ojciec pierwsze wyrazy zaczął mówić w wieku trzech lat. Stiudia skończył
      na piątkach i jest szefem własnej, dobrze prosperującej firmywink)))
      • sbial Re: 21 m-cy i nie mówi :( 15.03.06, 20:07
        u nas tak samo: pojedyncze słówka, wszystko rozumie i denesrwuje się kiedy ma
        coś powtórzyć. Ale tata też jako 3 - latek dopiero się rozgadał, więc zwalam to
        na niegosmile
        • fizia-kulawa Re: 21 m-cy i nie mówi :( 15.03.06, 20:11
          naprawdę uważam, że nie ma co się przejmować jeśli dziecko zachowuje
          się "inteligentnie". W relacjach z moim dzieckiem w ogóle nie przeszkadza mi
          jego niegadanie. Wszystko potrafi przekazać, pokazać, wytłumaczyć i w związku z
          małym zasobem słów musi się naprawdę, to moje biedne dziecko, wykazać mega
          inteligencją i mega pomysłowością by wytłumaczyć o co mu w danej chwili chodzi.
          wink))
          • joanna1982 Re: 21 m-cy i nie mówi :( 15.03.06, 20:31
            dzięki! Ja też nie mam problemów ze zrozumieniem małej bo nawet "na migi" pana
            Hilarego mi opowiedziała ostatnio. Wkurza mnie tylko jak każdy się dopytuje
            dlaczego jeszcze nie mówi. Ogólnie jest radosna i jak na swój wiek
            inteligentna. Potrafi dopasować w malowankach cienie do postaci i inne takie
            rzeczy. Tylko nie chce gadać. I roaumie wszystko co jej sie mówi.
          • myelegans Re: 21 m-cy i nie mówi :( 15.03.06, 20:33
            Jezeli dziecko dogaduje sie na migi to idz za tym, zachecaj, pokazuj ze
            rozumiesz i ze potrafisz sie z nia komunikowac, to tez forma komunikacji, jak
            nie potrafi zwerbalizowac.
            My uczylismy synka znakow z jezyka migowego, tak mniej wiecej od 8 miesiaca
            zycia. Zna ich teraz okolo 30-40, to tak jakby znal 30 wyrazow, jak nie potrafi
            czegos powiedziec, albo nie potrafimy go zrozumiec, to zaczyna pokazywac na
            migi, a my te znaki rozumiemy, nawet niania sie nauczyla wink. Niektorych znakow
            przestal uzywac w momencie zastapienia ich slowami np. kot. Szczerze mowiac jak
            go lepiej rozumiem jak miga, bo z mowionym jezykiem, bo jeden jego wyraz ma
            wiecej znaczen, wtedy sie frustruje, ze go nie rozumiemy. ma 18 miesiecy.
            Wielu speech therapists (mieszkam w USA) od tego zaczyna terapie mowy dla
            dzieci nawet z niewielkim opoznieniem, zeby im pomoc w komunikacji z
            otoczeniem, ze pokazuja dzieciom znaki z jezyka migowego, a dopiero pozniej
            pracuja nad werbalizacja.
            Zeby zachecic do mowienia, mozesz np robic proste cwiczenia aparatu mowy w
            formie zabawy, robic glupie miny, wyciagac jezyk, nadymac policzki, wypychac
            jezykiem polieczek, powtarzac pojedyncze zgloski i zobacz, czy dziecko bedzie
            Cie nasladowalo, wtedy nie bedzie to odebrane, ze chcesz zeby powtarzala slowa,
            a nie potrafi, wiec sie frustruje. My np bawiac sie w chowanego, wyskakuje do
            mojego synka i mowie, kukuryku, albo aba, albo duda, pypy, albo pupu, albo inne
            bezsensowne sylaby, albo sensowne, a on w zabawie probuje mnie nasladowac, w
            ten sposob cwiczy nawet o tym nie wiedzac.
            • dyrgosia Re: 21 m-cy i nie mówi :( 15.03.06, 20:45
              U mojego synka też tak było, skończył 2 lata i prawie nic...po dwóch miesiącach
              tak się rozgadał,że byłam zszokowana, teraz ma dwa i cztery miesiące i zaczyna
              całe wierszyki..., sama nie wierzę,że jeszcze niedawno był taki spokój...smile
    • mama_zuzi6 Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 00:15
      Opiekowalam sie kiedys chlopczykiem ktory w wieku dwoch lat nic prawie nie
      mowil,dopiero krotko przed trzecimi urodzinami ruszyl z mowa.Nie martw
      sie,jeszcze sie rozgadasmile
      • mama_kotula Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 00:55
        mama_zuzi6 napisała:

        > Opiekowalam sie kiedys chlopczykiem ktory w wieku dwoch lat nic prawie nie
        > mowil,dopiero krotko przed trzecimi urodzinami ruszyl z mowa.Nie martw
        > sie,jeszcze sie rozgadasmile

        Potwierdzam. W grupie w żłobku u mojego syna (2 lata i 9 miesięcy) niektóre
        dzieci dopiero zaczynają klecić jakieś tam zdania, dwoje z nich mówi tylko
        pojedyncze wyrazy. Każde dziecko w swoim czasie smile))) aczkolwiek mogę domyślać
        się tylko, że to frustrujące, nie móc się dogadać normalnie z dzieckiem smile)
    • agamonia Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 12:29
      bezwzględnie poradz się specjalisty! logopeda, neurolog
      chodzi o to, że takie pocieszanie, bo inne dziecko też nie mówiło a eraz mówi,
      nie powinno byc argumentem, by sprawę bagatelizować

      wczesna, prawdiłowa daignoza wielu przypadłości zw. z rozwojem mówieniem jest
      na wagę zdrowia

      przeceiż nie ryzykujesz,udając się do specjality, ryzykujesz, jeśli tego nie
      zrobiśz
      • fizia-kulawa Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 12:58
        agamonia ale przerażająca ilość dzieci - rówieśników mego syna mówi tak mało? I
        co? Wszyscy mamy iść do specjalisty? A gdzie jest napisane, że statystyczny
        dwulatek mówi już dużo? A może to że niektóre dwulatki mówią dużo jest właśnie
        powodem udania się do specjalistywink Może są jakimiś cudownymi dziećmi i
        wartałoby to w miarę wcześnie zauważyć, by zdolności dziecka rozwijaćwink)?
        • agamonia Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 13:14

          jeśli matka jest zaniepokojona, jesli dziecko na prosbę powtórzenia słowa
          denerwuje się i odmawia próby - jaki jest argument za tym, aby się nie poradzić
          logopedy czy neurologa? ja po porstu nie rozumiem takich"pseudopocieszeń" - czy
          dla równowagi powinny się do komentarzy przyłączyć matki, których dzieci
          pózniej zaczłey mówić i okazalo się
          • fizia-kulawa Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 13:18
            ale to, że dziecko w wieku 21 miesięcy mówi kilka słów nie jest chyba
            niepokojącym sygnałem....
            dlatego się pytam, gdzie napisano, czy powiedziano, że miałabym to traktować
            jako niepokojący sygnał?
            Jeśli faktycznie tak jest, to oczywiście wizyta u specjalisty jest
            koniecznawink)))
            ...
            blogowy eksperyment czytelniczy
            fiziakulawa.blox.pl/html
            • agamonia Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 13:25
              niepokojący sygnał to to , że :
              1/matka się niepokoi
              2/dziecko się denerwuje, jak wymaga się powtórzenia słowa
              3/woli rozwijać język migowy, niż pracować nad artykulacją - to własnie
              odczytuję, jak najbardziej niekojące, bo widać, że u dziecka ROŚNIE potrzeba
              komunikacji, ale nie w kierunku mowy
              • fizia-kulawa Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 13:31
                agamonia w moim przypadku twoje argumenty nie dotrą. Jestem z natury wielką
                panikarą i całe życie mego pierworodnego wg twojej filozofii
                1.powinnam u specjalistów spędzić, bo po tysiąc razy na dzień niepokoi mnie
                mina mego dziecka, sposób trzymania łyżki, zmiana sposobu trzymania łyżki,
                wyraz twarzy przy zakładaniu rękawiczek, ton głosu przy płaczliwych protestach
                na zgaszenie tv z Olinkiem Okrąglinkiem itp. itd.
                2. Denerwowanie się dziecka w wieku dwu lat jest chyba nawet naukowo określane
                buntem dwulatka, a negowanie jakichkolwiek poleceń w tym wieku jest sprawą tak
                oczywistą, że aż normalnąwink
                3. Rozwijanie języka migowego świadczy chyba o inteligencji i pomysłowości
                dziecka co? Nie umie jeszcze mówić to radzi sobie w inny sposób. Ja to traktuję
                jako wybitne uzdolnieniewink))
                • agamonia Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 13:37
                  to pozostaniemy przy swoich zdaniachsmile
                  to co mnie najbardziej niepokoi, to fakt poszukiwania potwierdzenia o
                  bezzasadnosci niepokoju dot. rozwoju dziecka nie u psecjalisty, lecz na
                  anonimowym forumsad

                  jak znajdę, to wkleje fragment tekstu o tym, co może znaczyć niechęc do nauki
                  mówienia u małego dziecka
                  • fizia-kulawa Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 13:40
                    ooo tu się zgadzam, zdecydowana większość problemów rozstrząsanych na forum,
                    gdyby chcieć tak poważnie do tego podejść - powinna być konsultowana u
                    specjalistów. Kwestia tylko tego, kto co za problem uważa. Bo dla jednych
                    niemówienie dwulatka nie jest żadnym problemem, dla innych jest to olbrzymiasty
                    problem wart konsultacji i super specjalistywink
                    Agamonia wejdź na edziecko-zdrowie - tam to dopiero skóra cierpnie z grozywink))
                    Istna nieprofesjonalna przychodnia lekarskawink
                    • agamonia Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 13:48
                      czasem odnosze wrażenie,że niektóre matki uważają, że wizyta u lekarza
                      może "grozić" potweirdzeniem ich niepokojącyhc przypuszczeń, i dlatego wolą
                      tego nie robić, czerpiąc pociechę z anonimowych pocieszalni
                      jest to tylko odwlekanie psrwy w czasie - bo przecież KAZDE dziecko rozwija się
                      inaczej, ciepri na inne dolegliwości tip - i nawet analiza porównawcza 100
                      dzieci w tym samym wieku nie daje nic,poza powierdzeniem braku pewności
                      matka zna sowje dziecko najlepiej, obserwuje je 25godz na dobę - jednak to nie
                      ona jest w stanie prawidłowo zinterpretować wynik tych obserwacji

                      dlatego wizyta u specjaity to nie panikarstwo, to wyraz odpowiedzialności
                      • fizia-kulawa Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 13:55
                        agamonia a co powiesz na to, że wzrok mojego małego badałam u 4 okulistów i
                        dwóch twierdziło: konieczne okulary a następnych dwóch twierdziło, że okulary
                        są niepotrzebne. Weszłam sobie na forum i dzięki Bogu przeczytałam, że u
                        malutkich dzieci zez jest często złudzeniem, bo szeroka nasada noska itp.... no
                        i tych opinii było tak dużo, że poszłam do piątego okulisty, którego opinia -
                        znowu dzięki Bogu - pokryła się z forumową opiniąwink))) Ponieważ forumowa opinia
                        zgodna z trojgiem lekarzy była mi na rękę - zaprzestałam poszukiwań dodatkowych
                        okulistówwink)))
                        Ale jak tylko mam okazję, to czytam wątki na ten temat by czerpać pociechę, że
                        dobrze zrobiłamwink
                      • agamonia Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 13:56
                        poniżej z cytat z dyskusji na podobny temat, chodziło o dziecko 22 mies,
                        wypowiedz dziewczyny po logopedii:
                        "Dobrze, że udałaś się z dzieckiem do logopedy, bo to nigdy nie zaszkodzi.
                        Zadziwiają mnie natomiast dość niefrasobliwe pocieszenia w stylu: nie martw
                        się, będzie dobrze, a kuzyn mojej znajomej to nie mówił nic, a jak miał 5 lat
                        to recytował wiersze itd. To nie zawsze tak jest. Proste opóźnienie rozwoju
                        mowy w odróżnieniu od opóźnienia rozwoju mowy i NMPK czyli niedokształcenia
                        mowy pochodzenia korowego wyrównuje się do 3 roku życia ale też sygnalizuje, że
                        powinniśmy dziecko stymulować i zachęcać do mówienia, a w każdym razie
                        sprawdzać czy rozumie polecenia i czy słyszy je przede wszystkim. Czekanie do 4
                        roku życia aż dziecko zacznie mówić jest sporym ryzykiem, bo co jeśli nie
                        zacznie, a my przegapiliśmy złoty okres rozwoju mowy czyli do 3 roku życia? W
                        opóźnieniu rozwoju mowy dziecko wyrówna owszem braki do 5 r.ż. ale często takie
                        opóźnienie przechodzi w dyslalię wieloraką czyli mowę z wadami, NMPK - bez
                        szans na wyrównanie. Logopeda na wizycie z pewnością przeprowadził szeroki
                        wywiad z pytaniami o przebieg porodu, karmienia, przebytych chorób, warunków
                        środowiskowych itp. Sprawdził także możliwości anatomiczne dziecka tzn. jego
                        predyspozycje do mówienia (język, wargi, podniebienie, itd). Pytał też pewnie o
                        rozwój i o to kiedy dziecko zaczęło chodzić, bo to dość ważne przy mówieniu. No
                        i też o to, czy w rodzinie był juz ktoś kto też późno zaczął mówić (takie
                        zakłócenie występowało wcześniej u któregoś z rodziców). To nie jest tak, że
                        wszystkie dzieci zaczną kiedyś mówić, bo nie zawsze tak niestety się
                        dzieje.Zabawa z logopedą ZAWSZE przyniesie więcej pożytku niż strat więc nie ma
                        co tak przestrzegać przed diagnozami. A co do dzieci, którym "nie chce się"
                        mówić to zachęcam do wszelkich rymowanek, wierszyków i piosenek, a poza tym
                        warto też dziecko od czasu do czasu pozostawić pod opieka innej, poprawnie
                        mówiącej osoby. To bardzo dobra stymulacja zmuszająca dziecko do nazywania
                        rzeczy i potrzeb, bo mama i tata zwykle juz po minie dziecka wiedzą czego ono
                        potrzebuje i o co mu chodzi, a konieczność przekazania informacji komuś kto nie
                        rozumie takich sygnałów zmusza malucha do pewnego wysiłku. Zwracam się też do
                        pozostałych mam, by raczej ostrożne były z tymi pocieszającymi radami w
                        stosunku do każdego dziecka, bo mniej rozsądnym rodzicom może to uśpić czujność
                        po prostu."
                        • fizia-kulawa Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 14:00
                          "Zwracam się też do
                          pozostałych mam, by raczej ostrożne były z tymi pocieszającymi radami w
                          stosunku do każdego dziecka, bo mniej rozsądnym rodzicom może to uśpić czujność
                          po prostu.""

                          No akurat z tym zgadzam się w 100%wink))
                          • fizia-kulawa Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 14:05
                            chciałam jednak przypomnieć, że tu nikt nie pociesza mamy 4 latka czy 5 latka a
                            mamę 21 miesięczniakawink
                            • agamonia Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 14:16
                              przeczytaj jezcze raz załączony cytat
                              • fizia-kulawa Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 14:23
                                przeczytałam jeszcze dwa razy i co?
                                • agamonia Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 14:26
                                  no, twój poprzeni komentarz świadczyl, ze nie zroumiałas tekstu, ale ponieważ
                                  nadal nie rzoumiesz, więc już nie czytaj..
                                  • fizia-kulawa Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 14:29
                                    to ty nierozumnie czytasz moje wypowiedzi. Bo z całością tekstu cytowanego
                                    zasadniczo się zgadzam.
                                    No ale nie będę dalej tłumaczyć, bo to chyba nic nie da co?
    • roksi23 Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 13:23
      Mój maluch należy do tej części dzieci które potrafią mówić,może nawet za dużo
      i to na pewno nie jest żaden fenomensmile)Natomiast mojej koleżanki syn bardzo
      długo mówił tylko mama,tata a resztę po swojemu,a teraz mówi pięknie bez
      seplenienia,nie przekształca słów i wyraznie.Głowa do górysmile)
    • bea-ta Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 13:28
      Kiedy zaczełąs Ty móiwć, a kiedy mąż?genetyka ma duze znaczenie. Druga rzecz-
      czasem trudno wypośrodkować- jak za mało sie mówi do dziecka, źle, bo nie ma
      tzw. biernego slownika słów, jest zbyt ubogi i malo stymulujący, jak za duzo
      mówisz tez źlewink))Bo jak się odgaduje w lot zyczenia dziecka i nie zdąrzy
      dobrze pokazac palcem a już to ma, to jak ma miec ochote mówić. Wazne aby
      dziecko słyszało i komunikowało sie z Toba-zasób słów jest sprawa indywidualna,
      zalezy od dojrzalości ukl. nerwowego, oczywiście jak bardzo sie martwisz wizyta
      u logopedy pomoże rozwiac watpliwości i dlatego ja polecam. Swoja droga mój 21m
      - wiecej piszczy jak cos chce niz mówi. Owszem - mama, tata, dzidzi, am , da,
      jajao, swoje wymyslone slowa- bambam-piłka, ciapap-kapeć , ale zauważyłam, że
      dopiero teraz od kilku dni chetniej np. cos powtarza, ale jak sie mu cos podoba,
      a nie jak ja tego chce i nie to co ja chce, chetniej w formie zabawy, a nie na
      zasadzie- powtórz- rzadko tak sie udaje. Mysle, że wszytsko jest ok. z córą, ale
      dla świetego spokoju i spokojnego snu możesz skonsultowac sie na spokojnie z
      logopedąsmileBeata.
      • myelegans Re: 21 m-cy i nie mówi :( 16.03.06, 14:05
        Ja tu czegos nie rozumiem. Przeciez sa wizyty kontrolne u pediatrow dzieci i to
        oni powinni zadecydowac, znajac dziecko, jezeli matka zasygnalizuje jakis
        problem, albo ma pytanie, albo nie jest pewna, czy skierowac na ewaluacje do
        specjalisty czy nie. Lekarz tez moze wychwycic duzo rzeczy, ktore dla nas
        rodzicow moga byc nieistotne, albo nie zwracamy na nie uwagi, albo intuicyjnie
        nie wyczuwamy, ze cos jest nie tak.
        Nasz pediatra bardzo chetnie i szybko kieruje do specjalisty, w 99% przypadkow,
        zeby uspokoic rodzica. Poza tym dla mnie kontakt ze specjalista do mozliwosc
        porozmawiania wlasnie..... ze specjalista, ktory mi powie, czy to jak sie
        dziecko rozwija miesci sie w szerokich ramach rozwoju.

        Dwuletnia coreczka kolezanki nie mowila prawie nic w wieku dwoch lat, i lekarz
        skierowal ja do psychologoa dzieciecego na ewaluacje, ktory zwrocil uwage, ze
        dziecko nie nasladuje tez zachowan rodzicow i pare innych rzeczy. Przez pol
        roku przychodzil logopeda do domu i sie z nia bawil i prowadzil terapie,
        zaczela od nauki znakow migowych i rodzice mogli podejrzec, jak stymulowac i
        jak do niej mowic.

        To jest wazne dla dziecka w tym wieku, zeby moc sie komunikowac z otoczeniem,
        bo ono b. duzo rozumie, a ze nie umie tego przekazac, w zwiazku z tym rodzice
        nie doceniaja ile dziecko postrzega.
        Rozwoj mowy idzie torem gentycznym i jedne dzieci mowia szybciej inne wolniej,
        ale mozna im pomoc w komunikacji, to rodzi mniej frustracji. Poza tym dziecko w
        tym wieku przechodzi bunt dwulatka, ktory jest spotegowany brakiem zrozumienia.
        Ja bym jej dala jeszcze pare miesiecy i tez poszla dla swietego spokoju do
        kogopedy. Ja wole wiedziec i wole wiedziec od lekarza.
        cheers, smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja