jak sobie radzicie- załatwianie sie i zakupy......

24.03.06, 10:09
W zwiazku z tym , że mój mały jest poczatkujacym "sikaczem do ubikacji"
zastanawiam sie jak rozwiazać problem w przypadku, gdy jedziemy samochodem (a
nie ma mozliwosci zatrzymania się), będąc w markecie (jesteśmy na hali)
    • madziulaw Re: jak sobie radzicie- załatwianie sie i zakupy. 24.03.06, 10:14
      Cześć Mamusiu,
      no radzimy sobie normalnie. W samochodzie zimą wozimy nocnik, latem - na
      dworku, lub na stacji beznzynowej (zawsze mam przy sobie "mokre" chusteczki
      pampersa do pupki i do nocnika, + woda do opłukania nocnika);
      w supermarkecie - po prostu jedziemy do ubikacji, jeśli któreś z nas jest samo
      z dzieckiem, zostawia się zakupy pod okiem pracownika, i fiuuu do toalety.

      m.
    • anet81 Re: jak sobie radzicie- załatwianie sie i zakupy. 26.03.06, 13:59
      A ja po prostu zakładałam synkowi na takie wyprawy pampersa. Z pieluch
      zrezygnowaliśmy gdy miał półtora roku - ale ubieraliśmy pamersa idąc na zakupy,
      czy nawet na spacer, nie mówiąc już o jeździe samochodem. Pawełek często dawał
      znać, ze chce siku - wtedy jeśli była okazja pędzieliśmy do toalety, ale jeśli
      nie było - mówiłam, zeby sikał w pampersa. Dzieci rozumieją to i wcale nie
      spowodowało to u nas powrotu do pampersów - po jakimś czasie synek umiał już
      tak długo wytrzymać bez skiania, ze mógl poczekać, az znajdziemy ubikację.
      Nie wyobrażam sobie rozbierać dziecka na spacerze - szczególnie zimą, albo
      wciąz myśleć co bedzie, gdy jednak popuści i nie zdążymy do toalety. Nie dość,
      ze trzeba byłoby stale noscić ze sobą drugi komplet ubranek, to jeszcze mokre
      dziecko mogłoby się zaziębić.
      Pozdrawiam
      Anet
    • kataha1 Re: jak sobie radzicie- załatwianie sie i zakupy. 26.03.06, 14:09
      Gdy nasza córeczka zaczynała robić samodzielnie siusiu na ubikacje, to bradzo
      jej się to spodobało. Na poczetku podczas podróży chciała sikać np, w lasku ci
      5 minut póżniej zorientowaliśm się, że to stało sie jedna z jej zabaw. POdczas
      podróży jak nie mozna się było zatrzymać to trzymała, nie zdzyło jej się nigdy
      zsikać. Jak bylismy na azkupach to trzeba było szukac ubikacji, czasem
      zdarzałao się tak, że córcia nie robiła siuku, ale za pół godziny znowu
      trzebabyło biec do ubikacji. Tak to z dziećmi bywa, jajcześciej odeciewa się
      już zakupów. Ale nie radze zakładac pampersa na czas podróży czy zakówpo, to
      niepotrzebnie przedłuża droge do rozstania z pieluchami.Pozdrawiam K
    • madziulaw Re: jak sobie radzicie- załatwianie sie i zakupy. 26.03.06, 19:40
      u nas dziecko po prostu nie chciało siusiać do pieluchy i już, więc zakładanie
      jej nie miało sensu (gdzieś tak około 14 m-ca życia odmówił korzystania z
      pieluchy świadomie choć zakąłdaliśmy w tego typu przypadkach). Stąd szybko
      musieliśmy przyswoić nawyki dorosłych, co do załatwiania się.
    • onika27 Re: jak sobie radzicie- załatwianie sie i zakupy. 26.03.06, 20:48
      zakupy ograniczylismy do minimum zadnych wedrówek po wejsciu do marketu
      najpierw wizyta w kibelku po zakupach kolejna
    • kanna Re: jak sobie radzicie- załatwianie sie i zakupy. 27.03.06, 08:40
      Mój synek od zawsze sika na dworze, tzn. od momentu jak przestał korzystać z
      pieluch, a miał wtedy dwa lata i był styczeń. W 30 s nie ma szansy goły tyłek
      zamrznąć. W markecie zostawiałam zakupy i szłam do toalety - jak wracałam, to
      zakupy sobie czekały.

      pozd. Ania
    • karolina_w_gazecie Re: jak sobie radzicie- załatwianie sie i zakupy. 27.03.06, 11:43
      W samochodzie, w sytuacjach awaryjnych, sprawdzała się jeszcze plastikowa
      butelka (chyba po pepsi max)- taka z szerokim gwintem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja