leli1
26.03.06, 16:28
Moj synek obecnie 22 mies. od skonczenia roczku byl uczony samodzielnego jedzenia. Podobało mus ie to i dosc szybko załapał. Teraz od jakiegos czasu z jedzenia robi cyrk, chodzi głównie o obiady. Jedzenie jesr wszedzie tylko nie tam gdzie powinno. Je łapkami, ale zeby chociaz jadł. Wpycha sobie garsciami jedzenie do buzi, przezuje i wypluwa. Wklada do oczu, nosa, smaruje nim włosy, kładzie talerz z jedzeniem na głowe...no istny cyrk. Nie pokazujemy mu ze to smieszne, stoje i tłumacze jak trzeba jesc...oczywiscie bezskutecznie. Dzis mąż wziął go w obroty. Stwierdzil ze widocznie nie jest głodny i zabrał talerz..........mały dopominał sie "jesc jesc", ale mąż twardo stał na swoim.
Zobaczymy czy metoda przegłodzenia pomoże.
Powiedzcie czy tez borykacie sie z takimi cyrkowcami, jest na nich sposób czy po prostu cierpliwie przeczekac. Moze gdzies robie blad?....