ika62
30.03.06, 17:35
Skończył mi sie urlom maciezyński poszłam na zaległy urlop.PO urlopie
chciałam wrócic do pracy ale szewofa powiedział ze nie ma dla mnie miejsca w
firmie i ze mnie zwolni.Przepracowałam siedem lat.ze Jak narazie powiedziała
mi tylko tyle ze chciała by mi dac wypowiedzenie w czasie urlopu a za dwa
miesiace wypłacoła by odszkodowanie.Ale musi porozmawiac z radca.Nie wiem co
mam robic.Co mi sie należy.Wiem tylko ze nie moge sie zgodzic na zerwanie
umowy na podstawie porozumienia stron poniewaz strace zasiłek.czy któras z
was znalazła sie w takiej sytujacji