chimba
03.04.06, 18:49
Ja mam dość - nie nie synka, bo synek wg. mnie je tyle ile potrzebuje. TYlko
nie zawsze jest głodny kiedy przychodzi pora obiadu... A że mieszkamy z
teściami, to jak oni widzą iż dziecko nie chce jeść to próbują poprzez
zastraszenie zmusić go do jedzenia - a jak nie zjesz to ktoś coś tam zrobi,
albo nie wyjdziesz na dwór itp. Ja natomiast wiem, że synek nie jest akurart
głodny, wiec mówię, że nie musi jeść jak nue chce, tylko biedak sam nie wie co
zrobić, bo z jednej strony upomnienia i groźby, a z drugiej sstrony
przyzwolenie na nie jedzenie...
Więc ja nie wpycham na siłę, ale niestety są osoby które to robią....