mama007
07.04.06, 16:32
ja już nie mogę... mam nadzieję, że to przesilenie wiosenne czy co, bo
niedługo mnie wywiozą do wariatkowa albo do szpitala (z przemęczenia). Młoda
od dawna nie spała w dzień, a teraz PADA po prostu jak przecinek cokolwiek bym
nie robiła... najgorsze jest to, że nie zaśnie o 12 jak odbieram ją z
przedszkola, tylko najwcześniej o 15 dajmy na to, albo lepiej! i o 17 potrafi
zasnąć (jak nie śpi w dzień to zasypia przy dobranocce).
nie byłoby w tym nic strasznego gdyby nie to, że po drzemce biega do 23 albo
jeszcze dłużej.
pracuję, studiuję, wychowuję ją sama na dokładkę (jestem w trakcie rozwodu),
ex córkę odwiedza, ale nie odciąży mnie w żadnych obowiązkach bo jak zwykle
pływa i go aktualnie nie ma.
a ja już nie mogę. w dodatku wykańczam mieszkanie i każdą wolną chwilę
(łącznie z nocami) spędzam w nowym mieszkaniu z pędzlem w ręku. siedzę teraz u
rodziców, z którymi tylko cały czas się kłócę (przez ciągłe zmęczenie, a co za
tym idzie nerwy....).
mam zaległości na uczelni, mogę sobie pomarzyć o stypendium naukowym, na
zjazdy dojeżdżam prawie 400km, jak tylko wezmę książkę do ręki to zasypiam...
wyglądam jak narkomanka jakaś (ważę 47kg, mam 168cm wzrostu), nie mam czasu
się nawet porządnie uczesać, mam odrosty, wory pod oczami (korektor nie
pomaga...). wrrr....
już nie mam takiego dobrego kontaktu z córeczką, zdarza mi się na nią
krzyknąć, momentami tracę ciepliwość, ostatnio siadłam i się po prostu
rozpłakałam z bezsilności i niemocy...
ja już tak nie mogę......................................
pozdrawiam
Aga