czy jestem wyrodna matka bo czasem mam dość syna

11.04.06, 07:50
Nie wiem już sama czy ze mną jest coś nie tak gdyż bywają dni że mam
serdecznie dość swojego syna.
Wydaje mi się że od początku jest on trudnym dzieckiem. Ma rok i 3 miesiące i
nie potrafi prawie wogóle pobawić sie sam. Ja nie wymagam od niego ay bawił
się sam pare godzin ale choćby 10 minut. Ja pracuje a z synem jest opiekunka,
która mówi, że przy niej on jest grzeczny i nie ma z nim problemów. Jednak
jak zobaczy mamę to coś w niego wstępuję. Ja naprawde rozumiem ze on moze
tesknic za mna , ja sama tak mam ale czy to możliwe aby tak sie objawiała
jego tęsknota. Nie daje mi nawet chwili spokoju, jak chcę wyjsc z pokoju
chocby na chwilę to zaraz wpada w jakis szał, placze, chce na ręcę. Jego
zachowanie w mojej obecności zauważyła opiekunka i dziadkowie. Już nie wiem
co mam robic, nie działa naniego ani mój spokoj, a czasem nawet krzyknę bo
już nie mogę wytrzymać. Wczoraj wrócił z opiekunka zadowolony. Jak został sam
ze mna zaczelo sie wszystko od nowa. Wczoraj z bezsilnosci az sie poryczałam,
bo już nie mogę czasem wytrzymac. Znowu jak jestem w pracy o o nim myślę i
tęsknie, a jak wroce to już mam dość. Czy jest coś ze mną nie tak ? Cz jestem
wyrodną matką?
    • anita.anita80 Re: czy jestem wyrodna matka bo czasem mam dość s 11.04.06, 07:57
      nie jesteś nerwy mogą czasami puściś człowiek nie jest ze stali napewno go
      kochasz jak tęsknisz więcej cierpliwości dziecko jak jest cały dzien grzeczne
      to musi sobie odbić pózniej ( moja córeczka cały dzien szaleje a jak wraca
      tatus jest grzeczna)
    • yonkaa Re: czy jestem wyrodna matka bo czasem mam dość s 11.04.06, 08:33
      Nie martw się, zachowanie Twojego synka jest zupełnie normalne. Wiele dzieci tak reaguje. Mój synek
      też się tak zachowuje. Ja pracuję w domu i kiedy jest z nim opiekunka to słyszę, że ładnie się bawi, jest
      grzeczny, śmieje się i dużo "opowiada" po swojemu, a jak tylko przyjdę to rzuca mi się na szyję, że nie
      mogę go oderwać. Za każdym razem jest to samo.
      • a.lenard Re: czy jestem wyrodna matka bo czasem mam dość s 11.04.06, 09:08
        Nie martw się , wszystko z tobą jest w porządku i z synkiem też. To narmalna
        reakcja. Moja córeczka jak zostawiam ją u dziadków na pól godzinki to jest
        aniołkiem a jak wchodze to robi histerię, uwiesza się na mnie i nie chce zejść.
        Ostatnio jest troszkę lepiej. Parę dni poświęciłam tylko córeczce, bawiłyśmy
        się w chowanego, budowałyśmy dom z lego, ubierałyśmy lalki, woziłam na
        samochodziku, robota w domu leżała, ani posprzatane ani ugotowane. Ostrzegłam
        męża ze nic w domu nie będę robić bo muszę sie zająć Kingą. Na szczęście nie
        pracuję, więc mogłam poświęcić cały swój wolny czas dla niej. I poprawiło się.
        Córeczka potrafi się zająć sobą nawet pół godziny smile Poprostu taki okres.
        Kiedys byłam opiekunką dla 2 latka. I sytuacja taka sama. Mały przy mnie bawił
        się był grzeczny itd. A mama wracała to wstępował w niego istny diabeł. Jak to
        mówią: dzieci wiedzą u kogo mogą sobie pozwolić.
        • 100krotka9 Re: czy jestem wyrodna matka bo czasem mam dość s 11.04.06, 11:29
          Mały najwyraźniej tęskni za tobą. Poświęć mu czas po pracy do momentu
          zaśnięcia. Rozmawiaj jak z dorosłym. Zbierz do drugiego pokoju jak po coś
          idziesz, powiedz po co. Poproś aby Ci coś przyniósł. Powiedz, żeby pomógł
          posprzątać i pokaż jak ty to robisz. On potrzebuje Twojej uwagi. Pokaż mu jak
          się bawić a na pewno zajmie się sobą na kilka minut. Jeśli będziesz przebywała
          w tym samym pokoju co on to znajdzie sobie zabawę ale od czasu zapytaj co robi.

          Pracująca mama półtorarocznego syna.
    • agamonia Re: czy jestem wyrodna matka bo czasem mam dość s 11.04.06, 11:56
      on baaardzo ciebie potrzenuje, próbuje na swój mały rozumek dac Ci do
      zroumienia, że brakuje mu ciebie i walczy o Twoja uwagę

      staraj się, jak radziła poprzedniczka, dobrze wykorzystac czas, keidy jesteście
      razem - na wspólnym robieniu zwykłych czynnosci, opowiadaniu przy ty,
      ptowierdzaniu,że go kochasz i potrzebujesz
      ps. czy jest szansa, abys mogał być z nim dłużej? tj. - pracować krócej?
    • cyborgus Re: czy jestem wyrodna matka bo czasem mam dość s 11.04.06, 17:12
      podpisuje sie pod stokrotka i agamonia. Maly potrzebuje twojej obecnosci, zadne
      tlumaczenia tu nie pomoga, bo on ich nie rozumie. postaraj sie spedzic czas z
      nim intensywnie, z duzym zaangazowaniem, a nie myslami bedac gdzie indziej. Ja
      mam 13-miesieczna coreczke, i to jest najlepszy sposob gdy mala ciagnie do
      mnie: czasem wystarczy 5 minut mojej pelnej uwagi, i moge juz sobie pojsc, mala
      jest zaspokojona. Twoj synek moze potrzebowac tego duzo wiecej, bo nie ma
      ciebie w ciagu dnia. Im wiecej uwagi dostanie od ciebie, tym bezpieczniej sie
      poczuje, i nie bedzie dla niego problemem gdy wyjdziesz z pokoju. Ale na razie
      najwyrazniej to poczucie bezpieczenstwa trzeba zbudowac, bez twego udzialu nie
      da sie tego zrobic.
    • inka_313 Re: czy jestem wyrodna matka bo czasem mam dość s 13.04.06, 12:14
      Jestem mamą prawie czteroletniej córeczki i miałam(mam) ten sam problem.Byłam z
      nią w domu prawie 3 lata. Bardzo się przywiązała do mnie przez ten czas.Kiedy
      wróciłam do pracy było okropnie. Krzyczała kiedy wychodziłam, jak wracałam nie
      mogłam sie zająć niczym innym.A pranie, sprzatanie,gotowanie, wszystko
      leżało...Zaczęłam ją wciągać w to co musiałam robić.Pomaga mi wkładać ubrania
      do pralki, kiedy zmywam ona stoi na krzesełku i tez myje łyżki.To pomogło mi
      trochę pogodzić opieke nad nią i inne obowiązki.Nadal potrzebuje mojego
      bezustannego zainteresowania, nawet kidy na chwilę zajmie się zabawą muszę do
      niej coś mówić, ale mogę nareszcie coś zrobić w domu!!!(i położyć się o
      normalnej porze spać) smile
    • basia305 Re: czy jestem wyrodna matka bo czasem mam dość s 13.04.06, 16:08
      U nas jest dokładnie to samo. Mój synuś ma 13 miesięcy i jest z opiekunką
      (ja pracuję). Ona nie ma z nim problemów, natomiast jak wracam z pracy nie
      mogę się niczym zająć. Gdy tylko próbuję cokolwiek zrobić od razu jest płacz.
      Od razu chce na rączki, o zabawie samemu nawet przez
      5 minut nie ma mowy. Jak tylko wyjdę po coś do drugiego pokoju jest płacz.
      Doskonale Cię rozumiem i też mam nadzieję że kiedyś to się zmieni. Czasem też
      mam dość i pocieszyło mnie to że nie tylko u mnie sytuacja tak wygląda,
      bo czasem czuję się jak wyrodna matka a przecież tak bardzo go kocham,
      tylko po prostu często wracam bardzo zmęczona.
    • lolinka2 Re: czy jestem wyrodna matka bo czasem mam dość s 14.04.06, 12:25
      Nie jesteś.

      Ale pilnuj żeby nie przyczepiać dziecku łatek bo jak go sklasyfikujesz jako
      'trudnego' to on... będzie trudny - dla ciebie. Wyluzuj, olej to co możesz olać,
      egzekwuj to co konieczne - słowem, wychowuj. Ucz go dostosowywania się do was, a
      czasem wy weźcie poprawkę na jego wiek.... Ja wiem jak praca nakręca i że będąc
      ileś tam na dobę the best tego samego automatycznie oczekuje się od dziecka (bo
      się sama na tym łapię) ale spróbuj sama poodpoczywać będąc w domu a młody niech
      ci towarzyszy... możesz leżeć na dywanie a on się obok bawi (raz na 10 minut
      dostawisz klocek i już jest happy), to pomaga i tobie i dziecku - dla mnie i
      córki rozwiazaniem w pewnym momencie stały się spacery z celem (ciagałam ją, już
      widzę oburzone oburzone miny niektórych, na zakupy ciuchowe i nie tylko i
      powolutku budowałyśmy nić porozumienia, okazało się ze z nia się super gada w
      takich okolicznosciach).

      CO z tobą nie tak?? Zmęczenie.
    • neomama Re: czy jestem wyrodna matka bo czasem mam dość s 18.04.06, 21:41
      och jak ja doskonale cię rozumiem. Mam trzy córeczki. Najstarsza ma 5 lat i jest
      bardzo samodzielna. Średnia 2 latka to mała przylepa. Też miała taki okres, że
      nawet do toalety chodziła za mną. Nie było mowy, żebym wyszła gdzieś sama bez
      niej. Z dziadkami była bardzo grzeczna a przy mnie pokazywała na co ją stać.
      Doskonale rozumiem twoją frustrację. Ja też mam czasami dosyć i najchętniej
      uciekłabym z domu. W listopadzie urodziłam trzecie dziecko i sytuacja jakby
      trochę się polepszyła. Kornelia jest grzeczniejsza a co najważniejsze nie jest
      zazdrosna o siostrzyczkę. Moim zdaniem twój synek wyrośnie z tego. Pozdrawiam.
      • egoya Re: czy jestem wyrodna matka bo czasem mam dość s 19.04.06, 20:11
        też to znam. Mój mały nie dość że widzi tylko mnie to jeszcze z nikim nie chce zostać. Wejdę do łazienki - wyje (nawet jak mąż na ręcach go nosi), wyskoczę na zakupy-wyje. CZasem to mam naprawdę dość. Ma już 1,5 roku, a nadal taki jest. Chociaż od kilku dni zauważyłam, że wreszcie mi odpuszcza. Dziś pół dnia przełaził ze swoim 5 letnim bratem, zaglądał we wszystkie dziury na podwórzu, baaaaardzo długo bawił się w piachu, albo latał z kosiarką. Aż mnie zadziwił bardzo. Mam nadzieję, że wreszcie się usamodzielni troszkę, bo już bardzo zmęczona tym jestem.
Pełna wersja