Nieschodzacy liszaj-co to moze byc?

12.04.06, 23:50
Witam
nasza prawie juz 3letnia corka ma na jednym lokciu rodzaj liszaja - taka
zmiane nieregularna, troche jak strupek, raz mniej raz wiecej zaogniona, o
nieregularnych ksztaltach. Podobne "cos" ma na szyjce ale znacznie mniejsze i
raczej nie podraznione. Czasami smaruje to jakas mascia, elocomem lub slabszymi.
NIgdy nie byla alergikiem.

CO to moze byc? Jak to wyleczyc?
Pzdr
Olgam Igor prawie 5, Emilka prawie 3
    • storczyk70 Re: Nieschodzacy liszaj-co to moze byc? 13.04.06, 10:37
      Może po prostu przejdż się z małą do lekarza. Chyba najlepiej on to oceni. Na
      liszaje są maści i antybiotyki ale wydawane na receptę. Mój syn miał liszajca w
      ub. roku. Strasznie z tym świnstwem się męczyliśmy. Wszyscy muszą uważać,
      higiena przez duże H konieczna. To się babrze, więc twoja chyba liszaja nie ma.
    • kasiajp Re: Nieschodzacy liszaj-co to moze byc? 13.04.06, 12:39
      Mój mały miał na łokciu suchy pękający liszaj pod kolankiem także czasami był
      aż czerwony, zaogniony czasem postać była łagodniejsza najczęściej po
      smarowaniu maścią Diprobase.Smarowałam, smarowałam ,lekarze mieli różne
      diagnozy: azs, łuszczyca, alergia pokarmowa itp, itd....Trafiłam do następnego
      pediatry a TA kazał zrobić badania na lamblie i pasożyty, wyniki ujawniły
      pierwotniaczka-Lamblie. Teraz już trzymam się TEJ pani dr, ma babka pojęcie o
      tym co robi. Powiedziała mi ,że gdyby matki robiły dzieciom częsciej tego typu
      badania, okazałoby się,że alergolodzy i dermatolodzy nie mieliby co robić.(Co
      istotne,testy immunoenzymatyczne w labie trzeba powtarzać kilka razy, często to
      dziadostwo nie wychodzi za pierwszym razem, u nas wyszło za trzecim)
      • alpepe Re: Nieschodzacy liszaj-co to moze byc? 13.04.06, 13:17
        zazdroszczę lekarki, też typowałam lamblie, choć ja akurat miałam rodzaj liszaja
        na twarzy.
    • polly6 Re: Nieschodzacy liszaj-co to moze byc? 14.04.06, 21:37
      moja córka miała taki liszaj na klatce piersiowej, na rączce i na nóżce.
      Zaczeło się to od pęcherzyków na skórze, które zaczeły pękać sącząc wodę. Potem
      z tej wody zrobiły się żółte strupy, które zajęły już większą część skóry.
      Lekarka powiedziała, że jest to pęcherzyca bakteryjna. Wyglądało tez na
      liszajca. Na pewno było to zakażenie bakteryjne skóry i musieliśmy leczyć to
      antybiotykami podawanymi doustnie i "psikanymi" na skórę. Po tygodniu wszystko
      się unormowało, teraz widać tylko lekkie zaczerwienienie ale wczesniej
      wyglądało to jak na tym zdjeciu: www.maluchy.pl/artykul/57
      • edytkus Re: Nieschodzacy liszaj-co to moze byc? 15.04.06, 05:17
        Ojej, wspolczuje. Czy to bolalo? Wiadomo skad sie wzielo? Mam nadzieje ze dziecku nie zostana trwale
        przebarwienia.
        • polly6 Re: Nieschodzacy liszaj-co to moze byc? 16.04.06, 19:38
          witaj, to nie bolało, córka nie drapała się ani nie płakała z bólu. Jednak
          bardzo przeżyła psychicznie obecność strupów na skórze: płakała przy kąpaniu,
          zasłaniała się, nie chciała nam tego pokazywać, bała się psikania oxycortem.
          Kuracja zakończyła się ponad tydzień temu a córka do dziś jak się obudzi rano
          czy w nocy to pierwsze co mówi: "ale nie psik?". Strasznie nam jej było szkoda.
          Jeśli chodzi o źródło choroby to raczej załapała to od dzieci, podobno w
          skupiskach dzieci często zdarzają sie zakażenia. Ich przyczyną są paciorkowce i
          gronkowce. Wszędzie czytam, że ślady po chorobie nie zostają i mam nadzieję, że
          tak będzie w naszym przypadku. W tej chwili skóra w miejscu po niedawnym
          jeszcze strupie jest zaczerwieniona w kształcie tego strupa właśnie. Oby jej to
          zeszło. Pozdrawiam
          • aska34 Jak się robi badania na lambllie? 17.04.06, 16:48
            no własne, moj syn też ma masę "strupków" na nóżkach. nie drapie się i widać mu
            to specjanie nie przeszkadza, ale wydląda to nie ciekawie. jesteśmy pod
            kontrolą alergologa, ale specjalnego zaufania do niego nie mam, bo podchodzi
            zbyt schematycznie do rzeczy, nie wiem co mam robić, a te lamblie mnie
            zaciekawiły i może warto zbadać czy mały ich nie ma. jak się robi te badania
            ile kosztują i gdzie można je zrobic
            pozdrawiam
            joanna
            • kasiajp Re: Jak się robi badania na lambllie? 17.04.06, 22:40
              Badanie pasożytów( owsiki z plastrów prawie nigdy nie wychodzą)+lamblie też
              trzeba polować na okres wydalania cyst w kale przes lamblie (kilka razy trzeba
              polować)koszt całości lamblie +pasożyty wCzęstochowie 34 zł. Moja pani dr
              stwierdziła ,że to strata kasy więc leczy prawie wszystkich po objawach (my się
              trujemy Vernikadisem, jak to nie zda egzaminu to przejdziemy do antybioli)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja