CZY WARTO poświecać sie dziecku??

13.04.06, 16:03
    • b.bujak Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 13.04.06, 16:10
      to sie okaze za kilkanascie, kilkadziesiat lat.... mysle jednak, ze kazda matka
      ma nadzieje, ze warto, wiec bardziej lub mniej poswieca sie dziecku
    • julicica Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 13.04.06, 16:28
      no cóz za szybko kliknełam ......
      strasznie nurtuje ,mnie to pytanie ! usłyszałam o tym w programie < pytanie na
      śniadanie> . Z wypowiedzi psycholożek i madrych tam ludzi ,odpowiedz brzmi nie!
      Nie warto poświecać sie dziecku ,nie warto poswiecać sie mężowi ,nie warto.....
      a więc drogie mamy co warto! Dla mnie jest to straszne stwierdzenie i podejście
      do tematu okrutne. Nie skńczyłam wielkich szkól obecnie wychowuje troje dzieci,
      przeszłam w zycie bardzo wiele ,podchodze do życia z pokorą i bardzo
      praktycznie i do głowy by mi nie przyszło że można wymyśleć cos takiego! co
      oznacza słowo poświęcenie? Przecież całe nasze życie to poświęcenie sie dla
      kogoś lub dla czegoś, nie moge tego zrozumieć i tu nasuwa mi sie pytanie ,to po
      co wogóle mieć dzieci? Przecież sama ciąża jej kolejne fazy to juz jest
      poświęcenie, a potem po trudach porodu wychowanie i opieka nad dzieckiem to tez
      poświecenie, to jak mozna zapytać sie czy warto,jak by dziecko było jakimś
      towarem, któremu ty sie poswięcasz i nic z tego nie masz. Czysty egoizm,tak
      odebrałam wypowiedzi ,że trzeba żyć dla siebie nie dla innych i zajmować sie
      swoimi pasjami i zyciem .Dziecko wychować i niech sobie idzie w swiat. A tak
      naprawde bez poświęcania się dziecku nie wyrosnie wartościowy,czuły człowiek
      tylko jakiś robokob. Oczywiście nie wolno zatracić się w miłości rodzicielskiej
      i podzielić trzy osoby dżemiące w nas czyli matkę żone i kobiete,ale nie wolno
      powiedzieć że nie warto poświęcać się dziecku. mozna jeszcze dużo pisać na ten
      temat, a wy drogie emamy co otym sądzicie. bo przyznacie ze pytanie jest bardzo
      nurtujace.
      Moja siostra jest po socjologi i na postawione pytanie tez odpowiedziała że
      niewarto, oczywiscie skończyło sie na ostrej wymianie zdań, moze ludzie po
      studiach tak sądzą i ludzie co maja duzo kasy nie wiem juz co o tym mysleć
      ale ja zdania nie zmienie, bo przeciez ja matka-polka nie jestem osoba mniej
      wartościową że poświęcamm się moim dzieciom i wiem że WARTO!
      • nchyb Nie warto... 13.04.06, 16:36
        Nie warto się poświęcać dla nikogo...
        Natomiast dziecko warto kochać, wspierać, otaczać opieką, pomagać w życiu, w
        podejmowaniu właściwych wyborów.

        Ja myślę, że problemem jest tu bardziej niewłaściwe ujęcie słowa - poświęcenie.
        Bo ono jednocześnie oznacza rezygnację z czegoś. A to często pociąga za sobą
        żal za tym, co poświęciliśmy i u wielu mamuś poświęcających się powoduje
        frustrację, że to dzieciątko nie dość jest wdzięczne za owo poświęcenie.

        Czyli kochajmy, szanujmy, pomagajmy, otaczajmy opieką, ale nie zatracajmy
        siebie. Pamiętajmy też o sobie i swoich potrzebach. A za miłość nie wymagajmy
        ciągle wdzięczności.
        • 071979an Re: Nie warto... 13.04.06, 16:45
          nchyb świetnie napisałaś popieram
        • shady27 Re: Nie warto... 13.04.06, 17:14
          no wlasnie to samo mysle.... smile
      • b.bujak Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 13.04.06, 16:37
        bo teraz jest moda na egoizm...

        ja też sie poświecam mojemu dziecku i jest mi z tym dobrze; mam wyższe
        wykształcenie i duzo kasy, wiec wytłumaczenie tkwi gdzie indziej - w
        mentalności, wychowaniu, charakterze
        • nchyb Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 13.04.06, 16:42
          > bo teraz jest moda na egoizm...
          jest różnica pomiędzy egoizmem, a pamiętaniem także o sobie i swoich potrzebach.
          Mama myśląca wyłącznie o dziecku i jego potrzebach, poświęcająca całe swoje
          życie, dostosowująca je tylko do potrzeb dziecka ma wielkie szanse wychować
          wielkiego egoistę. Wbrew pozorom, dziecko musi wiedzieć, że jego matka też ma
          potrzeby...
          Dziecko matki całkowicie się jemu poświęcającej wcale tego nie doceni, tylko w
          większości przypadków będzie uważało za sprawę oczywistą i w pełni mu nalezną.
          Mogą być problemy przy spotkaniu z dziećmi innych, podobnych matek, a także w
          życiu dorosłym, gdy się okaże że reszta świata nie chce się poświęcać dla tej
          osoby...
          A odrobina zdrowego egoizmu na pewno nie zawadzi... smile
          Dziecko nie będzie
          • shady27 Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 13.04.06, 17:15
            dokaldnie...nic dodac nic ujac
          • starogardzka_mama Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 22.04.06, 15:34
            Poświęcanie się niekoniecznie musi mieć pejoratywne zabarwienie.
            Choć jest to oddawanie czegoś z siebie, niekoniecznie w zamian za coś.
      • shady27 nie warto a wiesz dlaczego??? 13.04.06, 17:14
        bo poswiecenie to dla mnie cos wbrew mnie cos co wymusza na mnie pewne zachowania a ja mam dzieko nie z przymusu.... ja chcialam miec dziecko , nikt mi go nie kazal miec, a poswiecenie to dla mnie znaczy mniej wiecej "no skoro to dziecko juz jest to trzeba sobie od ust odciagac, nie moge sobie pozwolic na to czy tamto bo dziecko" a ja tak nie mysle...
        • starogardzka_mama Re: nie warto a wiesz dlaczego??? 22.04.06, 15:39
          shady27 napisała:

          >poswiecenie to dla mnie znaczy mniej wiecej "no skoro to dziecko
          > juz jest to trzeba sobie od ust odciagac, nie moge sobie pozwolic na to czy ta
          > mto bo dziecko" a ja tak nie mysle...

          Przecież nie trzeba "poświęcać" całego siebie do ostatniego atomu.

          Mogę poświęcić dziecku czas od 8 do 9, po całym dniu pracy. Mogę poświęcić całą
          niedzielę na wspólne wyjście. I nic w tym nadnaturalnego. Kwestia odbioru słowa
          "poświęcenie".

          Mnie osobiście tak źle się nie jawi "poświęcenie" smile
      • antonina_74 Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 13.04.06, 17:18
        Oczywiście że nie warto bo dziecko idzie w swiat a matka-męczennica zostaje
        wtedy sama bez przyjaciół, pasji, zajęcia, jeśli to samo rozumiemy pod pojęciem
        poswięcać się. I zostaje upiorną teściową która swojemu synusiowi w gary
        zagląda z braku zajęcia.
        Nie warto: rezygnować z zainteresowań, znajomych, pasji, pracy w zakresie
        większym niż niezbędny do wychowania dziecka. nie wyjść do znajomych bo dziecko
        z babcią na pewno będzie plakało, nie iść do pracy bo dwulatek cały czas na
        piersi, zamknąć się w domu i piaskownicy z jednym celem - być nonstop na każde
        zawołanie dziecka.
        nie ma to sensu.
        A poswięcenie dla męża? kojarzy mi się z cerowaniem skarpet tylko i wyłącznie:-
        ) z żoną siedzącą przy garach i czekającą aż Pan wroci z pracy/z knajpy i da 5
        złotych na drobne wydatki.
      • e_r_i_n Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 13.04.06, 17:34
        julicica napisała:

        > a więc drogie mamy co warto!

        Warto znalezc zloty srodek.
        Nie uwazam za dobre wlasnie poswiecenie swoich marzen - rezygnacja ze studiow,
        pracy czy czegokolwiek innego, zeby z dzieckiem byc w domu przez 24h/dobe przez
        10 lat. Jesli matka chce pracowac, to powinna to robic.


        > Przecież całe nasze życie to poświęcenie sie dla kogoś lub dla czegoś

        Nie uwazam, ze zycie to poswiecenie. Zycie to wypełnianie szeregu swoich
        obowiazkow.
        Miedzy 'olaniem' dziecka a podporzadkowaniem mu całego swojego zycia jest
        jeszcze pare innych opcji.

        I zgadzam sie ze zdaniem, ze trzeba zyc dla siebie, nie dla innych. Wlasnie
        dlatego, ze jest sie i matka, i zona, i kobieta.
      • moofka Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 14.04.06, 10:00
        julicica napisała:

        Przecież całe nasze życie to poświęcenie sie dla
        > kogoś lub dla czegoś,

        ______________________
        typowo kobiecy punkt widzenia
        ciekawe czy dla ktoregokolwiek z facetow to tez jest takie oczywiste smile
        życie ma sie jedno i przede wszystkim jest sie sobą
        matką zoną córką siostra pracownikiem pozniej
        soba sie jest i dla siebie warto zyc
        uzalezniac swoje szczescie od innych
        spelniac sie zyjac dla innych
        coz - moze sa takie osoby
        ale na szczescie nie jedyny obowiazujący model
        macierzynstwo to przede wszystkim ogromna radosc
        moze tu jest roznica w postrzeganiu smile
        ja chcialam miec dziecko i je mam
        i kocham je przeogromnie
        ale ja sie nie poswiecam
        dbam o nie, mysle o nim, martwie sie o niego, uwielbiam go rozpieszczac i
        spedzac z nim czas, interesuje mnie wszystko, co go dotyczy
        ale ja sie nie poswiecam
        bo kiedy czuje ze mam dosc, bez wyrzutow sumienia za takie mysli
        zajmuje sie soba, zostawiajac dziecko pod wlasciwa opieka
        i ciesze sie tym
        ze mam dziecko, meza prace, przyjaciol, zainteresowania, czas wolny dla siebie
        chociaz bardzo malo
        z dzieckiem spedzilam w domu ponad roku - i tez nie bylo to z moje strony
        poswiecenie - tak chcialam
        gdybym kazda chwile spedzona z dzieckiem kazda przecytana mu bajke i kazda noc
        zarwana nazwala poswieceniem czy nie bylabym egoistką?
      • 76kitka Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 14.04.06, 14:28
        Ja pochodzę z rodziny, w której mąz zarabia, mama wychowuje dzieci. Moja mama potrafiła ze wszystkiego zrezygnować, byle dziecku, czyli mnie niczego nie brakowało, żeby były pieniądze na wszystkie moje kursy, wyjazdy, książki, gdy się urodziłam zrezygnowała z pracy, którą lubiła i wróciła do niej gdy ja byłam w VII klasie podstwówki. Można Ją określić mianem MATKI_POLKI ale Ona była w tym wszystkim szczęśliwa, wesoła, stworzyła nam ciepły, spokojny dom, w którym pachniało ciastem, pieczenią, w którym zawsze było słychac śmiech i gwar. Ja wyszłam za mąż wyprowadziłam daleko od domu rodzinnego, widujemy się z rodzicami rzadko, kontakt mamy telefoniczny głównie. Więc moi rodzice na starość niewiele mają ze mnie "pożytku", ale mają świadomość, że są kochani, ważni, że nie są sami i w razie trudnych sytuacji mają na kogo liczyć. Znam też mamy, które bez swojej pracy nie mogą żyć, są poprostu nieszczęśliwe i nie widzę powodu by taka mama miała rezygnować z pracy, włąśnie ze zdrowego egoizmu, w przeciwnym razie może podświadomie oczekiwać zapłaty od dziecka za swoje poświęcenie, a przecież dzieci mamy kochać bezwarunkowo. To samo dotyczy męża, jeśli któraś kobieta nie lubi być kurą domową to robienie tego tylko dla męża nie ma sensu. ja jestem z tych, które mimo, że nie muszą, bo mąż tego nie wymaga wstaję rano i robię nam śniadanie, poprostu lubię z Nim pić poranną kawkę bez tego ranek się nie liczy. Gdy mały skończy trzy latka wracam do pracy, dostał od nas rodziców cenny podarunek 3 lata z mamą w domu, mojego męża kosztowało to wiele pracy, bym to ja mogła wprowadzać małego w świat. Dla mnie nie jest to poświęcenie, poprostu taki etap w życiu, a wracam do pracy, bo uważam, że kiedys trzeba odciąć pępowinę i pozwolić dziecku uczyć się świata gdzie indziej. Skoro wybrałaś taką drogę i jesteś z tym szczęśliwa to bardzo dobrze, Twoje dzieci mają wiele szczęścia, ale bronić innym szczęścia, bo widzą je inaczej niż Ty też nie ma powodu, żyje się raz.
    • cyborgus Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 13.04.06, 17:15
      n.chyb ujela to bardzo trafnie: ja sie nie poswiecam dla dziecka, robie
      wszystko co w mojej mocy aby je dobrze wychowac.

      b.bujak pisze ze sie poswieca i jest jej z tym dobrze - wg. mnie to wcale nie
      jest poswiecanie, podjelas wybor (miec dziecko) i jestes z tym wyborem
      szczesliwa. ja tez. mysle ze mamy na mysli dokladnie to samo, tylko inaczej to
      nazywamy.

      Poswiecanie kojarzy mi sie z cierpietnictwem, i (moze nie do konca
      uswiadomionym) czekaniem na odplacenie, taka postawa " ja dla ciebie zycie
      poswiecilam", "jak mozesz mi to robic?" - gdy dziecko takie juz dorosle probuje
      zyc po swojemu, itd. Matka zatracila siebie, i zyje zyciem dziecka, oplatajac
      go jak bluszcz. Ja chce zeby moja corka byla w stanie wyjechac gdzies na
      weekend i nie czuc sie winna ze zostawila rodzicow. ja tak mialam, i choc
      kocham moja babcie ktora mnie wychowala, to poczucie winy budzilo we mnie
      straszny bunt, czulam sie jak wyrodna corka ze chce spedzic czas z rowiesnikami.
      ech, znow sie rozpisalam...smilesmilesmile
      • b.bujak Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 14.04.06, 10:30
        cyborgus napisała: ja tez. mysle ze mamy na mysli dokladnie to samo, tylko
        inaczej to nazywamy

        tez tak myśle

        i zgadzam sie z pozostałymi wypowiedziami; rzeczywiscie
        okreslenie "poświecenie" chyba niezbyt dobrze oddaje rzeczywistosc i kojarzy
        sie z matka nastawioną TYLKO na dziecko; ale nawet jesli tak nie jest i kobieta
        ma jeszcze inne sfery życia oprocz dziecka, to i tak musiala pewne aspekty
        poświęcić na rzecz dziecka; ja np musialam, z racji wykonywanego zawodu,
        przerwac prace na czas ciąży, czasem mi bylo szkoda, bylo to dla mnie
        poswiecenie ale w całokształcie nie żałuję - jeszcze zdążę sobie popracować a
        ta ciąża już sie nie powtórzy...
    • anatemka Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 14.04.06, 10:45
      kiedys na zajęciach z etyki robili smy zadanie: nalezało wypisac swoje role
      społeczne: pracownik, matka, kobieta, zona, etc. I napisac kto lub co jest
      najwazniejsze dla nas w danej roli.
      Prawidłowa odpowiedź: ja. Bo tylko gdy JA bede zadowolona spełnie odpowiednio
      daną rolę.
      • b.bujak Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 14.04.06, 11:15
        dobrze napisane....
        chyba w tym sie kryje tez moja filozofia zyciowa - pracuje, bo lubie swoja
        prace, wiec ta praca jest dla mnie przyjemnoscią; okazuje sie, ze dziecko
        urodzilam właściwie tez z egoizmu - dla zaspokojenia instyktu, spelnienia sie w
        roli matki itp itd; w takim świetle nie jest ono dla mie ciężarem i źrodlem
        poswiecenia; jest radością i dumą, bo to, jak ladnie, zdrowo rośnie i rozwija
        sie jest efektem mojej obecnie wykonywanej, satysfakcjonującej mnie pracy...
    • martaglowacka Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 14.04.06, 11:26
      To zależy co rozumiesz przez poświęcenie. Ja jestem w domu ponad 4 lata.
      Zrezygnowałam z pracy aby zająć się synkiem, teraz zajmuję się córcią.
      Oczywiście w "wolnych chwilach" zajmuję się domem w ogólnym tego słowa
      znaczeniu bo generalne porządki robimy zawsze razem z Mężem. Nie czuję, żebym
      coś traciła. Praca, którą miałam była w porządku, ale nie jakaś tam
      zachwycająca. Obecnie mam dużo koleżanek, własne zajęcia, trochę czasu dla
      siebie. Jednak czuję, że to, że jestem z dziećmi w tych pierwszych latach ich
      życia kiedyś zaprocentuje w naszych wzajemnych relacjach, a ja musiałam
      zrezygnować tylko z pracy - dla mnie wybór był oczywisty. Jeśli ktoś jest z
      dzieckiem w domu z poczucia obowiązku i źle się czuje to oczywiście lepiej,
      żeby szedł do pracy a dzidzię zostawił z nianią, w żłobku, przedszkolu czy jak
      kto woli. Inaczej i siebie i dziecko może doprowadzić do nienajlepszego stanu
      psychicznego.
      Pozdrawiam
      Marta
    • julicica dzieki! zgadzam sie z wami wszystkim 14.04.06, 16:49
      a dlaczego? dlatego ze szanuje zdanie innego człowieka, dlatego że kazdy ma
      prawo do własnego wyrazania opini i tak jak z moja sisters mogłam polemizować
      dlatego ze jest moja sisters ,to z wami sie zgadzam bo nie znam was osobiscie.
      To prawda że życie ma sie tylko jedno , ale to ze nie warto poswięcac się dla
      nikogo .... to trochę nie tak, bo mimo wszystko co piszecie to i tak jesli masz
      dziecko to poswięcasz coś dla niego nawet woly czas ,który ty mogłabys spedzic
      jak byś sobie wymarzyła musisz poswiecić dla niego. Albo chcesz poswiecic jakby
      to niewyglądało, ale moje kochane gdzie dwie matki to cztery zdania, i tak jak
      napisałam nie wolno zatracac sie w niczym . Ja przerabiałam moi drodzy juz
      wszystko w życie mam 38 lat byłam bardzo bogata teraz jestem na zasiłku , nie
      mogłam mieć dzieci teraz mam ich troje, jestem spełniona zawodowo bo pracowałam
      w trudzie i znoju po 12 godzin byłam docenianym pracownikiem. Prowadziłam
      własną firme , tak że wiem o życiu troszke , bo nie moe powiedzieć że wszystko
      choc przeżyłam nawet smierć własnego dziecka.A więc moi drodzy meritum tego
      tematu jest taki że każdy punkt widzenia widzi z punktu własnego siedzenia, ale
      ja szanuje wszystkich ludzi i nie polemizuje z nimi moge sie nie zgadzać ale to
      juz mój problem pozdrawiam wszystkich i zycze wesołych świąt.
    • blou1 Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 14.04.06, 17:12
      Oczywiście że tak, ale tylko wtedy kiedy nie ogranicza się jego samodzielności,
      indywidualności i pozwala iść swoją drogą.
    • neomama Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 18.04.06, 21:22
      Wystarczy spojrzeć w pełne ufności i miłości oczy swojego dziecka i już nie mam
      żadnych wątpliwości
    • jagnak Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 20.04.06, 16:45
      poświęcać się czyli jak rozumiem oddać do ostatniej kropli krwi- NIE
      ale roz kochać i rozmiłować w wychowaniu dbaniu o rodzinkę TAK TAK TAK
      jednak coś za coś, nie tylko obawiazkami człowiek zyje
      wspólne i osobne ptzyjemności konieczne
      tzn dbam o Was a Wy o mnie a wszyscy razem o siebie na wzajem
      Ja już 4 lata jestem w domu terza staramy się o drugie mogłabym iść do pracy
      mam trzy dyplomy wyższych uczelni rózne kursy zrobione jeszcze podczas
      aktywności zawodowej ale szkoda mi tracić tych chwil- kocham je
      cały czas czegoś ise ucze a tu język obcy a tu jakiś kurs a tu jakaś
      konferencja biznesowa często wyjeżdzamy na wycieczki dłuższe czy krótsze
      nie chcę żeby obca baba siedzieła w moim ogródku i opalała się na słońcu a ja
      jej jeszcze za to mam płacić oczywiście mam nianie ale na dochodne
      a jak dzieci pójdą do przedszkola, szkoły to pomyśklę o jakimś zajęciu może
      własna działalność...
      jedno jest pewne nie czuję poświecenia ani że coś mi umyka...
      • verdana Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 20.04.06, 18:59
        Co to znaczy "poświecać się"? To znaczy, że wychowujemy dziecko poświęcając w
        zamian coś, co jest dla nas od niego ważniejsze. Mama, ktora sie "poświęca"
        wolałaby robić co innego, a jest uwiazana przy dziecku, dba o nie, otacza
        opieką, pył wymiata spod stóp, a mysli przy tym "Dla dziecka poświęciłam swoje
        marzenia, mogłabym teraz..., a muszę siedziec tu i zajmować się synem. Moje
        życie jest zmarnowane, ale cóż, dla dziecka trzeba się "poświęcić"."
        Matki, które się "poświęcaja" najwyraźniej nie czerpią z posiadania dziecka
        przyjemnosci - to dla nich udręka i ciężki obowiązek. Mamy, ktore siedzą z
        dzieckiem w domu, zarabiają, aby dla dziecka starczyło na lepsze wakacje i są
        zadowolone - wcale sie nie poswięcają. Robia tak, bo kochaja dziecko i jest im
        przyjemnie mu coś dać. Nie czują, ze zmarnowały życie. To żadne poswięcenie, to
        wybór.
        Nie dotyczy to oczywiscie części matek, które zajmują się chorymi dziećmi -
        niezależnie od tego, jakiego wyboru dokonywałyby same, los postawił je w takiej
        sytuacji. Tu mozna rzeczywiscie mówić o poswieceniu - w dobrym znaczeniu tego
        słowa.
    • jafima Re: CZY WARTO poświecać sie dziecku?? 22.04.06, 18:32
      Moim zdaniem każde macierzyństwo niesie ze sobą poświęcenie. Ale nie w
      kategoriach umartwienia tylko wybierania spośród różnych alternatyw tego co
      dobre dla dziecka. Nie ma cudów, często potrzeby dziecka są ważniejsze od jakiś
      naszych zachcianek i na pewno zostając matką z wielu rzeczy się rezygnuje.
      Chociażby w takich trywialnych sprawach jak koniec wylegiwania się do południa w
      weekend, imprez do rana itd. Pytanie czy warto poświęcać się dziecku to jak
      pytanie czy chcę mieć dziecko, bo jeśli tak to na pewno trzeba będzie coś
      poświęcić. W końcu najcenniejszą rzeczą jaką można dać dziecku jest... CZAS.
      Nie mam na myśli jednak podporządkowania całego swojego jestestwa dzieciom. Ja
      otwarcie mówię moim pociechom co czuję, co chcę, co mi się nie podoba albo do
      czego mam prawo ale w ciągu dnia to one mają prawo do zabawy ze mną.
      Polecam wszystkim książkę Mary Pipher pt. "Bezpieczny dom". To jeden z cytatów
      stamtąd: "Budowanie rodziny wymaga zobowiązań i trudnych wyborów dotyczących
      priorytetów. Budowanie rodziny wymaga (...) wyjaśniania kolegom z pracy, że nie
      możesz pracować w soboty. Oznacza unikanie pracy w nadgodzinach i obywanie się
      bez nowego samochodu, zrezygnowanie z awansu, jeśli wiąże się z przeprowadzką z
      nastoletnimi dziećmi do odległego miasta. Wymaga stawiania rodziny na pierwszym
      miejscu co nie zawsze bywa wygodne i nie zawsze przyjemne."
Pełna wersja