mamem
24.04.06, 10:27
Mam ogromny problem...pojawił się już ubiegłego lata i do tej pory nic nie
wykombinowałam...Moja córcia ma prawie 4 lata i jest przewożona w foteliku 15-
36 kg (oparcie i siedzenie).Jesteśmy w posiadaniu działki nad jeziorem i jak
tylko rozpoczyna się sezon to co weekend wyruszamy na łono natury.Bardzo
często moja córka usypia w samochodzie...tylko jak można spać w czymś takim???
Czy producenci fotelików dla 3-5 latków nie przewidzieli, że dzieci w tym
wieku czasem śpią w autach?Kochane mamy, poradźcie proszę jak Wy sobie
radzicie w podróży ze snem waszych dzieci. Bardzo często jeździmy tylko we
dwie i mam ogromny problem, gdyż co kilka kilometrów zatrzymuję się, po to by
ułożyć w jakiejś ludzkiej pozie moje śpiące dziecko.Co chwila opada jej
głowa, na każdym zakręcie przegina się na wszystkie strony(czasami
nawet "łamie " się w pół), momentami obawiam się, by pas trzymający jej nie
udusił...makabra.A wtedy gdy jedziemy w trójkę i mąż prowadzi, to ja przez
godzinę snu dziecka trzymam jej głowę...Wiele razy już miałam ochotę wyjąć ją
śpiącą i położyć na siedzeniu i w takiej pozycji przypiąć pasami, ale powiem
szczerze, że boję się zaryzykować. Jakie są wasze patenty na te przeklęte
foteliki?Poradźcie coś proszę...