maliniaq
06.05.06, 15:57
Witajcie! w słowniku mojego 2 letniego synka - Adasia od kilu dni pojawił sie
nowy wyraz. Nie mogliśmy pojąć za chiny, co to znaczy "budide" z akcentem
wyraźnym na "de". Dziecko waliło piąstkami w telewizor domagając się
budidedów, a my bezradnie rozkładaliśmy ręce. Dziś w nocy nasz Synek troszkę
zachorował, przebudził się wcześnie, już o 4.30 i aby go trochę uspokoić i
wyciszyć włączyłam teletubisie. Zawsze ta bajka działa na niego relaksująco i
wyciszająco. Nasz synuś usadowił sie wygodnie w huśtawce pokojowej na
przeciwko telewizora i kiedy z telewizji popłynęły znajome dźwięki, nasz Adaś
z takim cudnym westchnieniem i rozmarzeniem wyszeptał "budide". Teraz juz
wiem, co to, choć zawsze były to po prostu bulisie

)).Pozdrawiam. Agnieszka
z budidem - Adasiem.