Dodaj do ulubionych

Mooh, chodźmy tutaj! :-)

12.05.06, 23:13
Bo trochę mi głupio rozbuszować wątek Mamy_Olka, zwłaszcza taki fajny, z jej
sukcesem...

Plany nadal są tylko planami, bo jestem dopiero po pierwszym spotkaniu z
chłopami małorolnymi...hmmmm....i negocjacje trwają, a że sytuacja jest
poplątana - może to jeszcze trochę potrwać, a może i nawet się nie udać. Wieś
jest bardziej lasem i jest tam tak pięknie, że aż dech zapiera....więc łatwo
się nie poddam.
Ale już widzę, że plany będę musiała realizować ...powoli i z godnością, a
nie jak to mam w zwyczaju szybko i gwałtownie hehehe.

Pancernik też ząbkuje! Dwa tygodnie narazie - bo po pierwszych ośmiu ząbkach
nastąpiła kilkumiesięczna przerwa. Ona jakoś tak ma, że jej te zęby stadnie
wychodzą - teraz równocześnie z lewej i z prawej strony - chyba czwórki. W
każdym razie "te większe". Jest o wiele gorzej niż było przy tych "chudych" -
marudkuje, popłakuje, budzi się.
Ale poza tym trochę się rozgadała...i sprawia nam to niesłychaną frajdę,
te "da" (daj) "pi" (pić), tatuś* (*bez tłumaczenia), "bach" (wiadomo), "ćeś"
(cześć) i bardziej skomplikowane formy złożone, których jednak nie odważę się
tu przytaczać.
Obserwuj wątek
    • mooh Re: Mooh, chodźmy tutaj! :-) 12.05.06, 23:48
      NIe mogę się doczekać pierwszych Klusinych słów. Na razie mamy jakąś formę
      słowa mama (czasem mamamamama, czasem mama, czasem meme) i coś na kształt
      bardzo rozbudowanych wypowiedzi w jakimś śmiesznym języku (i nie jest to
      czeski). Poza tym Klusia śpiewa! Do siebie, kiedy się jej dłuży czekanie na
      zupkę oraz wieczorem, przed snem, w łóżeczku. Płaczemy ze śmiechu i troszeczkę
      też ze wzruszenia, bo strasznie słodkie jest to la la la la.
      My zamiast o wyjeździe na wieś, zaczynamy myśleć o emigracji, ale jeszcze dość
      nieśmiało.
      • pancerniczek Re: Mooh, chodźmy tutaj! :-) 13.05.06, 00:05
        Myślicie o emigracji?! sad
        Wszyscy mądrzy, inteligentni i wykształceni ludzie się stąd wyniosą sad i z kim
        my tu zostaniemy? (bo na emigrację jesteśmy już po prostu...za starzy).

        Ale nie dziwię się. I niedawno nawet o tym rozmawialiśmy - że gdyby nie nasze
        latka - poważnie rozważylibyśmy wyjazd z kraju, mimo że źle nam się nie
        wiedzie.

        Nie chcę kończyć (bo zaraz idę spać) takim smutnym akcentem, więc powiem Ci
        jeszcze, że do śpiewania dojdzie taniec smile, polegający na rytmicznym kołysaniu
        się, przenoszeniu ciężaru ciała z lewej na prawą (i odwrotnie) stopę, jak tylko
        gdzieś w pobliżu rozlega się muzyka. Szczyty "cudności" osiągamy trzymamjąc sie
        za ręce i kołysząc gromadnie smile
        Dobranoc Mooh!
    • pancerniczek ptasz. 13.05.06, 12:42
      A dzisiaj na spacerze dwa razy powiedziała "dzieci" i "ptasz".
      Ten ptasz to wchodzi do naszego rodzinnego słownika na zawsze. teraz już nikt w
      tym domu nie powie ptaszek wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka