edytafg1
17.05.06, 10:44
natchnelo mnie p opzreczytaniu wywiadu z renia dancewicz w TS, z
grubsza mowi renia ze jest wyrodna -gra w karty, oddaje dziecko na 2 tyg do
swojej mamy i spedza mil ozycie tak zeby jak najmniej ucierpiec z tego powodu
ze sie ma dziecko. Moje pytanie jest takie czy da zjesc ciastko i miec
ciastko czyli spedzac z dzieckiem malo czasu, oddawac do babci itd
ijednoczesnie miec fajne, poukladane dziecko z kt sie ma dobry kontakt??
Bo ja sie cos boje ze wszystk oma swoje konsekwencje i im mniej dziecku czasu
poswiecamy tym mniej ono bedzie blizej nas i za la t10 czy 15 nie bedzie na
tyle zzyte z rodzicami zeby sie im zwierzac i meic tzw. dobry kontakt.
Co wy na to??