Zabawa w lekarza, prosze o rade

17.05.06, 15:59
No niestety, zaczelo sie i to juz 2gi raz. Chlopaki mojej corce (4lata)
grzebali w majtkach, a nawet chcieli jej wsadzic perelke, i wlasnie tego
drugiego to za duzo. Wszystko odbywa sie w pomieszczeniu pod schodami gdzie
dzieci buduja sobie budy z kocow i Panie przedszkolanki rzadziej zagladaja.
Sama nie wiem jak postapic, powiedzialam corce ze ma tego nie robic , nie
pokazywac i nie pozwalac sobie grzebac bo bedzie ja potem bolec, a jak jakis
chlopak kaze jej cos pokazywac to zeby poszla do Pani. Teraz nie wiem co z
chlopaczyskami, wiadomo ze sa tylko ciekawi, no ale ta perelka to juz
zagrozenie. Jeszcze musze pogadac z Paniami.Jak byscie postapili na moim miejscu
    • alpepe Re: Zabawa w lekarza, prosze o rade 17.05.06, 16:15
      dziecku,wówczas 2l 8 mies. powiedziałam, że nikt, poza mną, ew. tatą czy panią
      doktor, nie ma prawa jej tam zaglądać i cokolwiek robić, ma powiedzieć: nie.
      Pani powiedziałam, że ma pilnować dzieciaki, ale niech nie krzyczy. Matce od
      tego chłopczyka, wówczas 3latka nic nie powiedziałam.
      A wyszło to przypadkowo. Ja siedziałam na fotelu a dziecko mnie nagle zaczęło
      gilgotać w okolicy krocza...
      • lolinka2 Re: Zabawa w lekarza, prosze o rade 18.05.06, 19:30
        Dzieciaki troszkę to mają same z siebie (myśmy przeszli etap łaskotania w
        genitalia w domu kilka ładnych miechów temu - i Nutella się nauczyła ze tak się
        nie robi). Wobec tego zgorszona powiedziała kilka dni temu ze jej najlepsza
        koleżanka (łobuz pierwszej wody, a z Nutellą która jej niemal nie ustępuje
        stanowią duet wybuchowy) tak ją ostatnio łaskotała. Póki co prosiłam
        wychowawczynię żeby ich razem nie puszczała do wc bo tam się tak bawią a Natali
        odwaliłam gadkę o prywatnych częściach ciała, ich użyciu i moralności licząc na
        poruszenie uczuć religijnych bo te ma dość mocno rozwinięte smile) Oczywiście ma
        informować panią o takich akcjach, sama tego nie robić (nie odcinać się kumpeli
        ani nie prowokować) a mama koleżanki też już wie - w atmosferze informacyjnej
        czysto bez histerii itp się obyło i chyba tak trzeba reagować.
        • edytka_73 Re: Zabawa w lekarza, prosze o rade 19.05.06, 22:39
          No i niczego nie wpycha się w żadne otwory ciała - ani do uszu, nosa, ani ani
          do pochwy... To powinna pojąć. Plus wykład o intymności, z przypominajkami co
          jakis czas.
        • alpepe Re: Zabawa w lekarza, prosze o rade 20.05.06, 11:35
          moja tego nie miała sama z siebie, podpytałam ją, kto tak robił w przedszkolu, a
          ona: Olo, to był chłopczyk ponadtrzyletni. Ja nie zrobiłam żadnej awantury
          córce, tylko powiedziałam, że ma tak nie pozwalać sobie robić i tyle. Potem już
          córka takich zabaw nie miała. Dzieci sa amoralne, dlatego nie należy postrzegać
          ich zabaw w kategoriach seksualnych i tak traktować, bo to tylko budzi u dzieci
          dziwne poczucie winy lub niezdrową ciekawość.
Pełna wersja