Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie

19.05.06, 22:04
Sąsiadka, kobieta lat 60 czasami przychodzi w odwiedziny do mojej babci i jak
babcia poczęstuje ja herbatka i ciastem to ona zjada to ciasto łyżeczką i jak
podejdzie mój synek to ona tą sama łyżeczka mu daje ten sam kawałek
ciasta.Herbatke mu też da swoją z tej oblizanej łyżeczki, którą przed chwilą
miała w buzi. Pomijam już fakt, że karmi ciastem moje dziecko nie pytając czy
już jest po obiedzie, ale denerwuje mnie to, że ta oblizana przez nią
łyżeczka jest również oblizywana przez mojego syna.Przeciez ta kobieta jest
dla mnie kimś obcym zupełnie, nie wiem czy jest zdrowa...Wkurza mnie to, ale
ze wzgl. na szacunek do niej krępuje sie i nie wiem jak jej zwrócić uwage by
nie zabrzmiało to chamsko.
Mój mąż mówi, że przesadzam.A wy jak myślicie?Przesadzam?
    • driadea Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 19.05.06, 22:19
      Nie, nie przesadzasz. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś obcy (zresztą, znajomy też
      nie!) wkładał oblizaną przez siebie łyżeczkę do ust mojego dziecka, to
      niedopuszczalne. No ludzie, ja tak nie robię, a co dopiero jakaś obca
      kobiecina! I co to w ogóle ma być, że karmi Twojego dzieciaka ciastem bez
      uprzedniego upewnienia się, że może?! No na litość boską, już pomijam te
      wszystkie ewentualne choroby przenoszone na łyżeczce, próchnicę, zarazki, ślinę
      (no fuj!), ale choćby sam fakt dawania ciastka jest IMHO niedopuszczalny.
      W takiej sytuacji na szczescie nigdy nie byłam, ale gdy ktoś częstuje moje
      dziecko (czymkolwiek), a ja nie chcę, by młoda to brała, mowię, że jest
      uczulona. Jeśli nie chcesz prosto z mostu powiedzieć, że sobie nie życzysz
      (chociaż uważam, że nie ma się czego wstydzić, jeśli powiesz konkretnie, ale
      kulturalnie, sąsiadka powinna zrozumieć), to spróbuj jakoś owinąć w bawełnę,
      np., że dziecko ma pleśniawki i nie chcesz, żeby się zaraziła, albo coś w tym
      stylu. Tylko takie owijanie nie zawsze przynosi efekt.
      No, ja w każdym razie na pewno nie pozwolilabym na dalszą wymianę śliny...
      • marghe_72 Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 19.05.06, 22:34
        nie przesadzasz.
        Ja nie pozwalam,zeby córka jadła moją / męża/ babci łyzką.. a co dopiero łyzką
        wylizaną przez obcą osobę
      • lola211 Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 20.05.06, 07:14
        >ale choćby sam fakt dawania ciastka jest IMHO niedopuszczalny

        Bez przesady.
        • driadea Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 20.05.06, 09:49
          No wiesz, napisalam IMHO, bo - IMHO karmienie cudzego małego dziecka ciastkiem,
          bez uprzedniej konsultacji z opiekunem małolata jest niedopuszczalne. Tak się
          po prostu nie robi, a przynajmniej nie powinno. Zwłaszcza obślinioną łyżką! Fuj.
          • lola211 Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 20.05.06, 13:19
            bo - IMHO karmienie cudzego małego dziecka ciastkiem,
            >
            > bez uprzedniej konsultacji z opiekunem małolata jest niedopuszczalne

            A zapytanie trzeba przedlozyc na pismie, czy ustnie wystarczywink? Faktycznie-
            jak mozna CIASTKIEM poczestowac?
            Sorki, ale mnie rozsmiesza takie powazne traktowanie tego typu pierdólek.Wiem,
            zaraz bedzie o alergii, ale tu o niej mowy nie ma, wiec nie o aspekt zdrowotny
            chodzi.
            • ella53 Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 24.05.06, 12:20
              Może i pierdółek, ale nie np. dla dziecka na diecie bezglutenowej. Najpierw
              miła sąsiadka da dziecku ciasteczko, a potem matka ma trzy dni wyjęte z
              życiorysu, bo dziecko ma biegunkę jak stąd do tamtąd i z powrotem. Jakoś tak
              sie przyjęło, że obcego psa się nie głaszcze i nie karmi bez zapytania
              właściciela o zdanie, a dziecko to można. I wprawdzie jest mowa o allergii,
              czego się spodziewałaś, ale aspekt zdrowotny również wchodzi w grę. Próchnica
              się przenosi, opryszczka, jakieś przeziębionka, katarki. Sorry, ja bym z obcą
              panią łyżeczką się nie wymieniała.
              • lola211 Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 24.05.06, 13:52
                Odniosam sie do wypowiedzi, iz niedopuszczalne jest w ogole czestowanie
                ciastem, nawet zdrowych dzieci.Dla mnie to absurd.Chore - wiadomo, trzeba
                zastrzec od razu, ze nie moze tego i tamtego, sama tak robilam, ale coz takiego
                sie stanie zdrowemu dziecku? Nie jadacie ciast? Bo ja bardzo lubie.
                Co do czestowania ze swojej łyzeczki to juz pisalam, ze potepiam.
    • moofka Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 19.05.06, 22:34
      nie przesadzasz
      mnie by zemdlilo na taki widok
      z zaskoczenia i szoku moglabym nawet uszczypnac sasiadeczke tongue_out
      powiedz wprost, ze to obrzydliwe i niehigieniczne
      no pfuj po prostu
    • lola211 Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 20.05.06, 07:12
      Jest to bardzo niehigieniczne, fuj.Nie patrz na to, ze sie obraza, tylko nie
      dopusc juz wiecej do takiej sytuacji, racja jest po Twojej stronie.Moze spytaj,
      czy one tez jadaja uzywanymi sztuccami?
    • alpepe Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 20.05.06, 08:25
      podzielam zdanie twojego męża, choć pewnie też by mnie to wkurzało.
      Ale twoja obawa, mimo, iż słuszna: czy sąsiadka jest zdrowa, mnie rozśmieszyła.
    • fify Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 20.05.06, 08:30
      absolutnie nie pozwalaj na takie "karmienie". jak można dawac dziecku z czyjejs
      łyżeczki???????????????? straszne.powiedz grzecznie, że sama mu dasz, a w ogóle
      to np. nie jadł obiadu i dlatego na razie nie moze zjesc ciasta. oto moje
      odpowiedzi na podobne sytuacje. ja juz od początku wyczuliłam wszystkich
      na "niekarmienie" z ich łyżeczek i bezwzględne pytanie sie czy moga dac
      słodycze.teraz mam spokoj, choc jeszcze czasem sie ktos zdarzy, kto nie wie,
      jakie zwyczaje u nas panuja.
      pozdrawiam
    • koralik12 Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 20.05.06, 09:27
      Powiedz przy następnej takiej sytuacji że zaraz przyniesiesz drugą łyżeczkę. I
      ją przynieś. Pani zrozumie i nie powinna się obrazić.
      -Ala
    • steffan Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 20.05.06, 12:47
      uważam, że dając cokolwiek małemu dziecku, a szczególnie jedzenie, nalezy
      wczesniej zapytać jego opiekunów, czy mozna to zrobić. być może dziecko nie
      może jeść pewnych rzeczy ze względu na chorobę czy alergię. i babcia i ta
      kobietą są, moim zdaniem, bezmyślne. i następnym razem poprosiłabym grzecznie
      obie panie, aby zanim dadzą coś dziecku, zapytały się ciebie, czy można. i
      poprosiłabym równiez o podawanie jedzenia czystą łyżeczką. ja zawsze w takich
      sytuacjach pytam rodziców malucha, czy moge mu coś dać.
    • llilly Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 20.05.06, 13:09
      Bleeeeeeeeeee...Nie przesadzasz.
    • 76kitka Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 20.05.06, 15:18
      Moja sąsiadka opiekuje się trójką rodzeństwa, corka sąsiadki przyszła po mojego synka, bo obiecała Mu kiedys, że jak będzie się mama opiekować dziećmi w domu, to będą sie mogli pobawić. Sąsiadka usadziła mnie na ławce przed domem, a córce nakazała doglądanie małego i reszty towarzystwa. W ciągu dwóch minut kiedy nie miałam dziecka na oku, zdążył Go polizac po buzi pies i dali Mu się napić z bidonu, którego przed chwileczką używał, któryś z chłopców. Nie dajemy dziecku pić z naszych szklanek, nawet jak jemy poza domem, a kupujemy tylko dwie porcje, bo ja z synkiem najadamy się jedna, proszę o dodatkowy talerzyk i sztućce. Ja od dzieciństwa nie znosiłam, gdy ktos moczył sie w mojej szklance, czy wycierał mnie poślinioną chusteczką. Napewno nie umrze od oblizania czyjejś łyżeczki, ale nie jest to higieniczne. Moja tesciowa kiedys chciała nakarmic małego swoja łyżką, ale zwróciliśmy Jej uwagę, że mały używa własnych sztućców, nie obraziła się.
    • lolinka2 Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 21.05.06, 19:39
      nie przesadzasz. Dziecko nie powinno jeść łyżeczką oblizaną nawet przez rodzon
      matkę czy ojca a co mówić obcą osobę - jeśli tajemnicze choroby starszej pani to
      za mało, to próchnica może wystarczy jako argument... szkoda zębów malca.
    • monia145 Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 21.05.06, 19:44
      Trzy razy Nie- Nie przesadzasz- to Niedopuszczalne i Niehigieniczne!!!
    • ulapod Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 22.05.06, 01:12
      Oj mnie to też wkurza bardzo!
      Nie jesteś sama.
      Tą drogą przenosi się na przykład próchnica sad
    • babsee Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 22.05.06, 12:51
      Dlaczego Mamy uważacie że można dawać ciastka?Bo ja nie rozumiem?Co za różnica
      czy ciastko czy salceson?
      Moja Mała jest na diecie bezcukrowej i już parę razy musiałam wyciągac jej z
      raczki ciaseczko podarowane przez obcych.wiecie jaki jest wrzask i płacz 2-
      ltaki jak sie jej coś zabiera?I to na mnie wrzeszczy bo ja jej zabrałam. Akurat
      autorka wątku ma zdrowe dziecko ale to sie dotyczy ogółu.
      A oblizywanie łzki przez obcą kobiete-czy młodą czy stara-ochydztwo...
      Ja już pomijam chlamydie,opryszczki, próchnicę,czy tez stada baketrii które
      każdy z nas ma ale jest to po prostu ochydne.
      Mam chore dziecko i może dlatego jestem przeczulona.
      Ale moja Babcia-przedwojenna farmaceutka,nigdy nie całuje moje córeczki w buzie
      bo mówi że starzy ludzie to jedno wielkie siedliko bakterii.I to jest prawda
      potwierdzona przez moją pediatre.
    • pia_ Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 22.05.06, 13:24
      Po pierwsze skąd o tym wiesz? Jeśli jesteś przy tym obecna, to czemu sama nie
      dasz małemu talerzyka z ciastkiem, albo też nie powiesz dziecku wyraźnie przy
      tej kobiecie, że mu nie wolno ciastek. Druga opcja - jeśli jesteś przy tym
      nieobecna, to co robi w tym czasie babcia dziecka??? Nie czepiałabym się tej
      obcej kobiety, bo starsi ludzie szczególnie garną się do okazywania czułości
      małym dzieciom ( w tym i obcym) i robią to w sposób "obrzydliwy" czyli
      obcałowują, daja jeść z własnych sztućców itp - im pewnie do głowy nie
      przychodzi, że robią coś złego. Zamiast zwracać uwagę tej obcej kobiecie, trzeba
      samemu kontrolować sytuację. Gdyby ta osoba pomimo usłyszanych wielokrotnie
      komunikatów np "Mareczku wiesz, ze nie wolno Ci jeść ciasta, bo zaraz jest
      obiad" nadal częstowała malucha słodyczami - wtedy trzeba już zadziałać
      bezpośrednio i ostro.
      • arras-k Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 22.05.06, 21:49
        pia_ napisała:

        > Po pierwsze skąd o tym wiesz?


        Wiem to bo jestem przy tym obecna!Ale teraz juz wiem, że powinnam zareagować i
        na pewno to zrobie.Jeśli chodzi o babcie i jej brak reakcji to ona po prostu
        nie reaguje bo sama daje małemu czasami cos ze swojej łyżeczki.Jednak mimo, że
        nie lubie gdy babcia to robi, to jej sie aż tak nie brzydzę jak tego gdy robi
        to obca dla mnie kobieta.Weim, ze babcia również nie powinna dawac małemu ze
        swojej łyżeczki jedzenia, ale na szczescie jej sie to rzadko zdarza i jakos to
        przeboleje.Natomiast jeśli chodzi o tą obcą kobiete to postanowiłam, że na
        pewno teraz zareaguje, bo sytuacja sie powtórzy przy najbliższym spotkaniu.

        A jeśli chodzi o to, że w ogóle dziecko nie powinno jeść ciastek bez mojej
        zgody to sprawa wyglada tak...Mały dostaje słodkości tylko u babci (w domu nie
        mamy słodyczy, bo jak są to mnie za bardzo kuszą, wiec wole gdy ich nie ma).
        Babcia zawsze ma swojskie pyszne ciasta, ciasteczka i często mimo, że ja mówie
        by małemu już nie dawac to po prostu nikt mnie nie słucha!Dopiero gdy wstanę i
        schowam wszystkie ciastka do barku to one nie dają ich małemu.Moje słowa, by
        nie dokarmiały samymi słodkościami dziecka oni lekceważą!
        Ktos mógłby napisać, bym w takim razie nie chodziła do babci z dzieckiem - nie
        mogę tego zrobic, bo jest ona przecudowna i mały ją po prostu uwielbia.
    • kasiaslask Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 23.05.06, 20:19
      to ta kobieta przesadza, juz dawno powinnas jej zwrocic uwage - bakterie nie
      znaja kultury i nie beda sie krepowac. troche wiecej odwagi, w koncu tu chodzi
      o dobro Twojego dziecka
      • karmasz Re: Mąż mówi,że przesadzam, a wy jak sądzicie 26.05.06, 21:40
        Nie przesadzasz tez bym sie zdenerwowala. Ja nie lubie jak moje dziecko je po
        innym dziecku,a co dopiero po starszej pani. Tez mi sie zdazylo,ze kolezanka
        karmila swoje dziecko ona tez oblizywala ta lyzeczke a potem dala sprubowac i
        mojemu dziecku. I choc to byla moja kolezanka to zglupialam i nie wiedzialam jak
        mam jej zwrucic uwage,zeby wiecej tak nie robila.
Pełna wersja