arras-k
19.05.06, 22:04
Sąsiadka, kobieta lat 60 czasami przychodzi w odwiedziny do mojej babci i jak
babcia poczęstuje ja herbatka i ciastem to ona zjada to ciasto łyżeczką i jak
podejdzie mój synek to ona tą sama łyżeczka mu daje ten sam kawałek
ciasta.Herbatke mu też da swoją z tej oblizanej łyżeczki, którą przed chwilą
miała w buzi. Pomijam już fakt, że karmi ciastem moje dziecko nie pytając czy
już jest po obiedzie, ale denerwuje mnie to, że ta oblizana przez nią
łyżeczka jest również oblizywana przez mojego syna.Przeciez ta kobieta jest
dla mnie kimś obcym zupełnie, nie wiem czy jest zdrowa...Wkurza mnie to, ale
ze wzgl. na szacunek do niej krępuje sie i nie wiem jak jej zwrócić uwage by
nie zabrzmiało to chamsko.
Mój mąż mówi, że przesadzam.A wy jak myślicie?Przesadzam?