Jak karać dwulatka???

24.05.06, 08:31
Może poradzicie jak to robić?, bo z nagradzaniem nie mam oczywiście problemu-
to chyba wszystkim przychodzi łatwo, ale z karaniem mam dylemat.
Mojej córce zdarza się uderzyć mnie albo męża, albo nawet babcię, jak u niej
jest na krótkich wakacjach. I co najgorsze w twarz! Nie wiem dlaczego skoro w
domu nigdy czegoś takiego nie widziała i nie doświadczyła. Zastanawiam się, że
może w żłobku któreś dziecko ją tak uderzyło i o ona teraz też tak robi? I nie
wiem jak zareagować w takiej sytuacji, bo z mojego gadanie za dużo sobie nie
robi. Wczoraj posłałam ją do kąta, bo nie chciała przeprosić i reakcja jakby
lepsza, bo chwile postała i stwierdziła, że jednak przeprosi, ale czy ta
metoda na długo podziała? I przede wszystkim co zrobić, żeby tak nie robiła????
Proszę poradźcie i podzielcie się swoimi doświadczeniami.
Pozdrawiam
    • tynia3 brakiem nagrody n/txt 24.05.06, 09:04

      • kasiacie Re: brakiem nagrody n/txt 24.05.06, 10:01
        moja mała też czasem bije, ale staram sie tłumaczyć że to boli nie można itp i
        że jest mi przykro i że ja jej nie biję, myślę że to jest jeszcze odruchowe i
        nie można dziecku za to "urwać głowy"
        ja myśle że dzieci widzą ze inne dzieci sie popychają biją i taż tak próbują,
        nic tylko zwracać uwagę i przytrzymac rękę jak sie zamachnie i wytłumaczyć
        przed faktem czasami że tak sie nie robi
        wiem że to długotrwały proces.
        ale jest bunt dwulatka i miejmy nadzieję że 3 letnie dziecko będzie w stanie
        bardziej zapanować nad emocjami
        • pasadena2 Dzięki za rady;) 24.05.06, 10:23
          Tez odnoszę wrażenie, że to czasami jest odruchowe, ale niestety nie zawsze.
          Również "zwalam" to na bunt dwualtka i mam nadzieję, że szybko miniesmile))
    • iwpal Re: Jak karać dwulatka??? 24.05.06, 10:36
      pasadena2 napisała:
      > I nie wiem jak zareagować w takiej sytuacji, bo z mojego gadanie za dużo
      sobie nie robi. Wczoraj posłałam ją do kąta, bo nie chciała przeprosić i
      reakcja jakbylepsza, bo chwile postała i stwierdziła, że jednak przeprosi, ale
      czy ta metoda na długo podziała? I przede wszystkim co zrobić, żeby tak nie
      robiła????<
      Ta metoda nie podziała, bo 2-latek nie dokońca rozumie o co chodzi z tym
      przepraszaniem (zrobi to mechanicznie), a stanie w kącie to w ogóle nie jest
      dobra kara, bo dziecko i tak nie wie co to ma na celu.
      Jedyny sposób, to w momencie uderzania złapać za rękę i powiedzieć "nie wolno
      bić mamy, babci itp." Najczęściej bicie po twarzy jest u dzieci konsekwencją
      tego, ze jak były malutkie, to sie wszyscy cieszyli, zę tak łądnie klapie
      rączka komuś po policzku (najczęściej obrywają babcie, które sie z niemowlakami
      bawiły w klepanie po pulaskach). Nie zalewaj dziecka potokiem słów, tylko
      powiedz "nie wolno bić, to boli, ja ciebie też nie biję".
Pełna wersja