Do ma niejadków! Kilka pytań

24.05.06, 21:50
Mam kilka pytań do mam niejadków. Sama mam problem zz moją małą 22 m-ce. Jest
strasznym niejdkiem choć "strsznym" może bardziej dla mnie. Dodam że mając
tyle miesięcy jeszcze sama nie je ze względu na to, że gdyby sama jadła to na
obiad byłyby to 2 łyżki zupy wkładane dnem do góry(o ile raczyłaby je wogóle
wlożyć) dwie kostki albo gryzy kanapki albo sama wędlina z chleba.
I teraz te pytania. Jak nauczyć jedzenia chętnego samodzielnego?
Jakie podawać potrawy żeby trochę podnieść jej siatkę centylową(jest na 3)?
Mam sie tak strasznie przejmować tym wszystkim?
Jak wy sobie radzicie z nijadkami albo jak udało wam się zachęcic dzicko do
jedzenia?
Ubolewam strasznie nad tym że sama nie mogę posiwięsić sie w wychowaniu mojej
córci Pracuję do 15 a niunią zajmują się dwie babcie na zmianę.Pół tygodnia
jedna , pół druga.
    • begonia4 Re: Do ma niejadków! Kilka pytań 25.05.06, 07:27
      Zapraszam na wątek: Moje dziecko jest niejadkiem. Jest tam naprawde b. dużo
      wypowiedzi na tematy związane z niejedzeniem dzieci i zapewne znajdziesz
      również odpowiedź na swoje pytanie. Pozdrawiam
    • weronikarb Re: Do ma niejadków! Kilka pytań 25.05.06, 12:19
      Martyno, apetyt sie u mojego synka podniósłjak zaczęłam dawać tran plus vibovit
      (na zmiane).
      Fakt sam uczył się jeść od 6 m-ca życia.
      Na siatce centylowej był ciut grubszy bo na 10 centylu.
      Teraz ma 2,6 i je coraz więcej, nieraz az sie dziwie gdzie on to wszystko
      pakuje, nie tyje, centyl 25.
      Jednak je bardzo często - choć w małych ilościach. Nieraz to wygląda tak, że
      wiecznie coś tam mymla smile

      A nie możesz dac jej łzki i niech sama je a ty obok dokarmiasz?
      Mój używa teraz wszystkich sztućców (włącznie z nożem - plstikowym i normalnym
      widelcem).

      Ucz, bo warto, dziecko polubi jedzenie jak nabierze wprawy
    • nchyb zgłasza się były niejadek i mama niejadka... 25.05.06, 14:32
      Jako dziecko mogłam nie jeść bardzo długo. Organizm soków trawiennych nie
      produkował, mogłam nie jeść do śmierci. Skończyło się na m.in. zastrzykach z
      wyciągami z jakiejś tam wątroby...
      "Wyrosłam" z tego w okresie dojrzewania. Teraz jem całkiem sporo. I bardzo
      lubię jedzenie. Ale tamten czas sprawił, że przysięgłam sobie nigdy nie zmuszać
      dziecka do jedzenia.

      No i trafił mi się niejadek. Potrafił ie jeść po kilka dni. Pytany o kolację,
      odpowiadała, że przecież niedawno jadł obiad (a jadł go dzień wcześniej i był
      to np. maltki kawałeczek ziemniaczka i nic więcej).
      Byłam przerażona. Ale - zrobiłam stosowne badania. Okazało się, że syn jest
      zdrowy. Nie jadł, ale nic mu nie dolegało. Więc wyluzowałam. Nie przejmowałam
      się, czy je, czy nie. Tylko pilnowałam, by pomiędzy posiłkami nie było słodkich
      napojów, słodkich przegryzek. Stopniowo zaczęło się poprawiać, gdy syn zaczął
      czynnie uprawiać sporo sportu. Ale do dziś (syn ma 12 lat), jego młodszy brat
      (mający prawie 6 lat i będący wielkim jadkiem) zjada chyba dziennie więcej niż
      starszy przez kilka dni. Wyniki mają obaj świetne.
      Czyli - moja rada - zrób badania, czy dziecko jest zdrowe, ma dobre wyniki
      krwi, dobrze się rozwija. Jeżeli wszystko jest w porządku - nie przejmuj się -
      po prostu niejadki bywają...
      Pozdrawiam
    • steffan Re: Do ma niejadków! Kilka pytań 25.05.06, 14:53
      jezeli dziecko jest zdrowe, to po prostu odpuść. gdy ja biadolę nad moją córeczką, to mój ojciec opowiada mi o sobie - że do 16 roku życia nie jadł. i już. kanapki wkręcał w nogi od krzeseł smile)))!!! myślę, że trzeba odpuścić i sie wyluzować. natomiast jeżeli chodzi o samodzielne jedzenie, to własnie trzeba, moim zdaniem, pozwalać na wkładanie łyżki do góry dnem i na inne eksperymenty. ja pozwalam na taką ciapaninę mojej rocznej córeczce i juz coraz lepiej radzi sobie z łyżką. myślę, że tutaj pewnym problemem mogą być babcie, które pewnie "tiu tiu tiu" karmią twoją córeczkę i nie pozwalają jej na samodzielność. moja rada: po powrocie z pracy, rozkładasz ceratę na podłodze, przebierasz się w zniszczone ciuchy, dajesz dziecku obiad i... próbujesz nie reagowaćsmile))) powodzenia.
      • mamamartynki1 Re: Do ma niejadków! Kilka pytań 26.05.06, 08:08
        Zastosowałam się do jednej z waszych rad. Przyszłam wczoraj do domu po pracy
        nalałam miseczkę zupy. Postawiałam na stoliku Martynki Posadziłam na
        krzesełku., Założyłam śliniaczek dałam łyżkę w rękę. Drugą sobie i usiadłam
        koło niej. Najpierw się bawiła tą łyżeczką kilka razy udało jej się zaczerpnąć
        zupki i nawet 2 razy doprowadzila ją do buzi. A w między czasie ja ją karmiła i
        obyło się bez jakichkolwiek sprzeciwów. I tak prawie chochla zupy wylądowała w
        brzuszku. bez zmuszania . Jak zaczeła już wstawać z krzeselka to odpuściłam.
        A co to zdrowotności mojej córki. Niedawno wyleczyłyśmy lamblie które się
        zagnieździły u Martynki i męża. Ma niedokrwistość już od jakiegoś czasu. Kilka
        razy dawałam jej żelazo ale zawsze coś wypadło że musiałyśmy przerwać To
        pasożyty to jakiś wirus żołądkowy. Teraz zamierzam znowu dać jej coś z żelazem
        słyszałam, że dobrym preparatem jest Kinder Biowital. Możecie coś mi o nim
        powiedzieć. Dodam, że Hemofer nie wchodzi w grę tak żeby nam popsuł/.
        • mamamartynki1 Re: Do ma niejadków! Kilka pytań 26.05.06, 08:09
          zęby popsuł
          • weronikarb Re: Do ma niejadków! Kilka pytań 26.05.06, 08:16
            podpytaj sie o tran Mollersa - najlepiej pediatre, gdyż widze że mała chorowita.

            Mój od kiedy pije to ja niewiem co to choroba i brak apetytu u synka
    • begonia4 Re: Do ma niejadków! Kilka pytań 26.05.06, 12:02
      Z preparatów żelaza polecam Ferrum Lek - skuteczny i nie przebaria zębów. Jest
      w syropie i tabletkach.
      Pozdrawiam
Pełna wersja