monkastonka
14.06.06, 15:57
Pomocy
od pół roku toczę batalię o kupę
Mój synek (3lata w lipcu) woła siusiu i robi do muszelki od listopada ub. roku
a kupa dzień w dzień znajduje się niestety w majtach. Nie pomagają prośby
grośby ani dobroć ani złość , kilka nocników, nakładek cudów nie widów
przekupstw etc. etc.
Od września do przedszkola a mały niestety ............
Co robić czytałam kilka postów i każdy radzi cierpliwość
ale moja się skończyła już dawno i zaraz chyba wybuchnę jak wulkan
Synek strasznie rozpacza jak zrobi kupę płacze i stoi w miejscu ale chowa się
żeby narobić chyba z premedytacją, jak jestem w domu nie w pracy to pilnuję
go cały dzień żeby w "cichym zakamarku" nie narobił to potrafi cały dzień lub
nawet dwa nie zrobić nic bo mu w tym "przeszkadzam" skubaniutki jest
niesamowicie w kamuflażu a potem rozpacza jak już narobi.
Matko dziewczyny ratujcie czas goni jeszcze 2,5 m-ca