Okrucieństwo, agresja u 2,5-roczniaka

19.06.06, 19:45
Nie mam praktyki - 1 dziecko.
Nie studiowałem pedagogiki ani psychologii.
Nie odrabiałem nigdy jako niania...
Rodzicie w miarę stabilni psych. smile
Ciąża w normie
Nie ogląda horrorów ani Magazynu OO7 ani Rutkowskiego w TV
Od 1,5 roku uczęszcza do żłobka - wpierw państwowego (30 dzieci w grupie) a od
8 m-cy do prywatnego...

DLACZEGO 2,5-latek:
> dostaje histerii z byle powodu mimo że wszyscy go kochają (często nawet
kosztem miłości m-y sobą) ?
> gryzie (także obcych) ?
> kopie (j.w.) ?
> boksuje (j.w.) ?
> bije używając ciężkich zabawek ?
> wydrapuje oczy maskotkom ?
> ewidentnie zadaje ból maskotkom łamiąc im kończyny, zgniatając, rozjeżdżając
> bawi się w kraksy samochodowe (jakaś trauma z poprzedniego życia ??)
> rzuca w innych kamieniami znalezionymi w ogrodzie

Czy szukać pomocy czy to zbagatelizować jako normę XXIw. oraz przywdziać strój
amerykańskiego footbolisty ??

Gdzie w Warszawie przyjmuje dobry terapeuta / psycholog dziecięcy ?

Tata

    • kszaszka Re: Okrucieństwo, agresja u 2,5-roczniaka 19.06.06, 21:25
      takie zachowania to zdecydowanie NIE norma,
      stanowczo za dużo jak na fizjologię i bunt...
      dzieci uczą się głównie przez przykład, naśladują nas i innych.
      jeżeli rzeczywiscie u Was w domu nie ma agresji - nie tylko w tym dosłownym
      sensie tzn. bicie czy wrzaski, ale tez np.manipulacji psychicznej, za dużych
      wymagań itp jeżeli jesteście rodzicami dającymi dziecku prawidłowe oparcie i
      nie macie sobie wiele do zarzucenia
      to BARDZO dokładnie przyjżyjcie się żłobkowi...BARDZO DOKŁADNIE!
      nie chce tu wyjść na wszechwiedzącą, ale pisze życzliwe z doświadczenia mojego
      chrześniaka
      pozdrawiam i trzymam kciuki za rozwiazanie
      szaszka
    • akubam Re: Okrucieństwo, agresja u 2,5-roczniaka 19.06.06, 22:11
      być moze faktycznie trzeba się przyjzeć żłobkowi.
      nie bede robić wywodów bo nie jestem ani psychologiem ani pedagogiem. może
      właśnie powinniście porozmawiać z psychologiem dziecięcym. myślę ze ON
      najbardziej bedzie w stanie ocenić co dzieje się z malcem. jezeli zauwazy ze to
      wpływ żłobka może zaproponowac iż uda się do placówki aby poobserwować dziecko w
      grupie. bywa ze żłobek odmawia wpuszczania pedagoga/psychologa spoza ich
      własnego środowiska. wtedy bez gadania zabrałabym dziecko stamtąt bo niby czemu
      zabraniają lekarzowi obserwowac malucha? widocznie coś tam jest nie tak.
      spróbujcie myślę ze warto smile
      trzymam kciuki
      • kaha1 Re: Okrucieństwo, agresja u 2,5-roczniaka 20.06.06, 07:45
        popieram - koniecznie spotkanie z psychologiem dziecięcym - dobrym.
        Gdzie w Warszawie? Popytaj w renomowanych ośrodkach terapii (tam pomagają
        dorosłym, ale oni świetnie znają rynek i będą wiedzieli kogo polecić - albo
        zaproszą was jako małżeństwo - bo przy tak małych dzieckach niezbędne są
        rozmowy z rodzicami)
        • wesolek300 Re: Okrucieństwo, agresja u 2,5-roczniaka 20.06.06, 16:51
          A ja napiszę inaczej.
          Mój obecnie 9 letni syn zachowywał się podobnie, gdy był mały.
          Z wiekiem to mijało.Teraz uczy się bardzo dobrze, jest zaradny i zorganizowany.

          Gdy byłam z nim u psychologa, pani powiedziała,że niektóre dzieci tak
          wyładowuwują swoją energię.Myslę ,że kochaj swoje dziecko, dawaj mu dobry
          przykład i staraj sie tłumaczyć.
          Z wiekiem minie.

          psycholog powiedziała,że dzieci które w dzieciństwie są agresywne lepiej radzą
          sobie w życiu dorosłym.

          Powodzenia życzę.
          • opuncjafigowa Re: Okrucieństwo, agresja u 2,5-roczniaka 20.06.06, 17:13
            Zapytaj specjalisty z dziedziny psychologii dziecka:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40028
Pełna wersja