76kitka
20.06.06, 15:11
Ja nie mam nic przeciwko noszeniu ciuszków po starszym rodzeństwie, pewnie gdybym miała więcej dzieci, też bym to praktykowała. Ale dzisiaj zrobiło mi się żal synka sąsiadów. Sąsiedzi mieszkają razem z babcią, oboje pracują, babcia jest emerytką, prowadzą dodatkowo gospodarstwo, więc warzywa, mleko, jajka mają swoje. I mama i tato chodzą dobrze ubrani, mają dwa samochody, starszy synek chodzi do szkoły, więc jak idzie między ludzi to jest zadbany i schludnie ubrany. A o młodszym jakby zapomnieli, maluch dzisiaj gdy temperatura dochodziła 30 stopni miał na sobie grube polarowe spodnie z takim dłuższym włosem i kalosze, to juz nie pierwszy raz kiedy widzę, że ten chłopiec jest ubrany nieadekwatnie do pogody. Część rzeczy dla małego kupowałam bez mierzenia i są za duże, schowałam na przyszły sezon, ale żal mi chłopaczka mogłabym Mu podarować jakieś spodenki, czy koszulki. Tak jak pisałam to nie są ubodzy ludzie, którzy oczekują pomocy i zastanawiam się czy Ich nie obrażę. Już myślałam, żeby powiedzieć, że kupiłam dla Mikołaja ale On jest chudzina i z Niego wszystko zjeżdza, co jest zreszta zgodne z prawdą. Obraziłybyscie się w takiej sytuacji ?