w spadku po starszym bracie

20.06.06, 15:11

Ja nie mam nic przeciwko noszeniu ciuszków po starszym rodzeństwie, pewnie gdybym miała więcej dzieci, też bym to praktykowała. Ale dzisiaj zrobiło mi się żal synka sąsiadów. Sąsiedzi mieszkają razem z babcią, oboje pracują, babcia jest emerytką, prowadzą dodatkowo gospodarstwo, więc warzywa, mleko, jajka mają swoje. I mama i tato chodzą dobrze ubrani, mają dwa samochody, starszy synek chodzi do szkoły, więc jak idzie między ludzi to jest zadbany i schludnie ubrany. A o młodszym jakby zapomnieli, maluch dzisiaj gdy temperatura dochodziła 30 stopni miał na sobie grube polarowe spodnie z takim dłuższym włosem i kalosze, to juz nie pierwszy raz kiedy widzę, że ten chłopiec jest ubrany nieadekwatnie do pogody. Część rzeczy dla małego kupowałam bez mierzenia i są za duże, schowałam na przyszły sezon, ale żal mi chłopaczka mogłabym Mu podarować jakieś spodenki, czy koszulki. Tak jak pisałam to nie są ubodzy ludzie, którzy oczekują pomocy i zastanawiam się czy Ich nie obrażę. Już myślałam, żeby powiedzieć, że kupiłam dla Mikołaja ale On jest chudzina i z Niego wszystko zjeżdza, co jest zreszta zgodne z prawdą. Obraziłybyscie się w takiej sytuacji ?
    • koza_w_rajtuzach Re: w spadku po starszym bracie 20.06.06, 15:43
      Nie obraziłabym się gdyby ktoś dał mi ubranko dla mojego dziecka. Wręcz
      ucieszyłabym się, że ktoś o mnie pomyślał smile.
      • agnieszkas72 Re: w spadku po starszym bracie 20.06.06, 19:30
        Nie rób tego!Po co psuc sobie dobre stosunki z sąsiadami.Uwazam,że nie ma
        powodu,żeby uważać,że dziecku dzieje się krzywda a do szkoły będzie na pewno
        chodził dobrze ubrany.Od niedawna mamy własny ogród i moje dzieci biegają po nim
        w rzeczach,których nie założyłabym do szkoły czy do kina.Wtrącenie się dobrej
        pani rozbawiłoby mnie i tylko lekko wkurzyło,nie wiadomo jak zareaguja twoi
        sasiedzi.
    • aniazm STO LAT dla Mikołaja!!! 20.06.06, 20:21
      smile))
    • aniko16 Re: w spadku po starszym bracie 21.06.06, 10:08
      Skoro biega w upale w polarowych spodniach i kaloszach to jak najbardziej
      dzieje musie krzywda! Szkoda malucha ale podarowanie ubrań chyba nic nie da bo
      dziecko jest po prostu zaniedbane. Też mam podobnych sąsiadów. Może nie aż tak
      ale podobnie. Zamożni ludzie, firma, 2 samochody, zadbany ogród i młodsze
      dziecko biegające w polarach, skarpetkach i adidasach w upale jak wczoraj. Po
      przyjściu ze szkoły (francuskiej!) przebierane jest w jakieś łachy pewno żeby
      te lepsze ubrania się nie zniszczyły. Kompletnie bez sensu, bo przecież dziecko
      prędzej wyrośnie zanim zniszczy.
      • daniela11 Re: w spadku po starszym bracie 21.06.06, 14:25
        Koniecznie sprubój zareagować w delikatny sposób i zobaczysz czy będzie jakaś
        reakcja. Ja na Twoim miejscu zaczepiłabym sąsiadkę i z uśmiechem, grzecznie,
        spokojnym tonem zaproponowałabym kilka "niepotrzebnych ciuszków", gdyż szkoda
        mi je wyrzucić do śmieci, a są praktycznie nowe. Oczywiście powiedziałabym
        formułkę w rodzaju "jeżeli się oczywiście Pani nie obrazi". I wtedy zobaczysz
        jak ona zareaguje. Można wtedy delikatnie zasugerować, że Maluszkowi pewnie
        gorąco w taki upał w tak grubym ubraniu...
        Wcale bym się nie przejmowała. Jeżeli matka ubiera dziecko w upał w polarowe
        spodnie to znaczy, że albo jest bezdennie głupia i trzeba jej uświadomić, że
        dziecko , które na dodatek jest cały czas w ruchu, cierpi okrutnie w takim
        ubraniu, całe spocone i "ugotowane". Albo świadomie zaniedbuje dziecko...
        Możę przesadzam, ale ostatnio tyle się słyszy o zaniedbywanych, maltretowanych,
        katowanych dzieciach, że jak słyszę o czymś takim to odrazu podnosi mi się
        ciśnienie i całą sprawę sprawdziłbym dokładnie, czy czasem w tej rodzinie, temu
        maluchowi nie dizeje się krzywda...
        To właśnie sąsiedzi najczęściej widzą i milczą, bo nie wypada się wtrącać.
        Miejmy oczy i uszy szeroko otwarte!!
        • 76kitka Re: w spadku po starszym bracie 21.06.06, 15:28

          U nich dzieciaczki jedno z zimy drugie z lata. Więc mały ma ciepłe spodnie w lecie i kusą kurtkę w zimie. Wpadłam na inny pomysł, moja koleżanka jest synową jakiegoś dalekiego krewnego tych ludzi i podrzuciłysmy przez Jej teścia tenisóweczki, koszulki i spodenki, czapkę z daszkiem wszystko nowiutkie, wyszło, że wójek dał w prezencie.
          A i dziękuję za życzenia dla synka.
Pełna wersja