Lęk przed obcymi ludźmi...

02.07.06, 21:05
to problem bo nie wiem dlaczego moja 16miesięczna córcia nagle zaczela sie
bac obcych ludzi w szczególności facetów. Wystarczy jedno spojrzenie na nią i
od razu rozgrywa się "wieli dramat" - zaczyna strasznie płakać i chce na
ręce. Nie wiem jak sobie z tym radzić i jakie są przyczyny jej zachowania.
Czy ktoś zna odpowiedz na moje pytania?
    • jusienka Re: Lęk przed obcymi ludźmi... 02.07.06, 22:17
      Ja wiem tylko tyle, ze to mija. Maja bala sie strasznie obcych, nagle zaczela z
      dnia na dzien. Wczesniej z kazdym by wszedzie poszla, wrecz sama zaczepiala
      ludzi. A nagle z dnia na dzien tak, jak piszesz: jedno spojrzenie i mala w
      placz i na rece, wrecz probowala "wyopic sie" w nas. Ta mocna reakcja minela
      dosc szybko, zostalo "wstydzenie sie". Jednak juz bez placzu i chowania sie.
      Teraz tylko czasami zaslania oczka, badz robi minke, a na ogol po prostu jest
      niesmiala i nieufna. Jednak z dnia na dzien jest takich zachowan mniej i z
      kazdym dniem slabna. Wystarczy, ze ktos sie usmiechnie i odpowiednio zagada, a
      mala przestaje juz sie wstydzic.
      • malynils Re: Lęk przed obcymi ludźmi... 03.07.06, 00:33
        Zgadzam sie z przedmowczynia. Ja, na przyklad, w wieku okolo 2 lat potwornie
        balam sie brodatych mezczyzn. Tez byl dramat, szlochanie, spazmy i rzucanie sie
        na podloge...Bylo, minelo.
        • angelas Re: Lęk przed obcymi ludźmi... 04.07.06, 21:19
          Dziwi mnie tylko fakt, że kiedy wyjdę z nią na spacer to jest bardzo otwarta
          wobec ludzi, wszystkich zaczepia tylko czasem trafi się jakiś brodaty bądź
          niebrodaty który jej sie nie spodoba. Natomiast kiedy przychodzą goście do domu
          to zaczyna sie dramat, wtedy potrzebuje trochę czasu żeby się oswoić z tą
          osobą. Jak widać jest bardzo wrażliwa a nieufność...myślę że u dziecka jest to
          dobra cecha ze względu na jego bezpieczeństwo. Pozdrawiam wink
          • anita_bm Re: Lęk przed obcymi ludźmi... 05.07.06, 15:19
            Z moja 2-latką też był i w sumie nadal jest podobny problem. Gdy była młodsza
            po wejściu do domu teściów na "dzień dobry" płakała. Jest również bardzo
            wrażliwym, nieufnym i niesmiałym dzieckiem. Teraz jest starsza i jest znacznie
            lepiej. Toleruje ludzi, którzy do nas przychodzą albo gdy my gdzies idziemy.
            Gdy wyjątkowo ktoś Jej się nie spodoba chowa się za mnie albo przytula się i
            robi oczywiście różne miny. Na spacerach i przy osobach, które juz obdarzyła
            zaufaniem (co niektórzy sąsiedzi) jest inaczej - sama zaczepia i wdaje się w
            rozmowę.

            U nas był raczej problem tego typu, że mała dosyć często bywała u lekarzy. Po
            ostatniej anginie (prawie pół roku temu) bała się prawie wszystkich a już
            zwłaszcza kobiet. Dostawała wtedy zastrzyki i stąd to zachowanie. Gdy ktoś do
            nas przyszedł płakała, zamykała oczy i trzęsła się ze strachu. Dostawała wtedy
            zastrzyki i stąd to zachowanie.

            Dopiero po jakichs 2 miesiącach zupełnie Jej przeszło. Ostatnio nawet chciała
            iśc ze mną do pani doktor. Zszokowało mnie to lekko, bo zawsze (po anginie) był
            ryk, gdy tylko dotknęłam klamki od drzwi do przychodni.
            • angelas Re: Lęk przed obcymi ludźmi... 05.07.06, 22:16
              Czytałam art. o dzieciach w różnym wieku z podobnymi problemami. Ponoć w takim
              dziecku trzeba wzmacniać poczucie własnej wartości i często stwarzać sytuacje w
              których sobie poradzi. Mam nadzieję że lęki u mojej córki z wiekiem zanikną,
              póki co są coraz bardziej intensywne a ja nie potrafię jej pomócsad Dla osoby z
              boku wydaje się to śmieszne a ona w tym czasie przeżywa dramat.
    • anet81 Re: Lęk przed obcymi ludźmi... 05.07.06, 22:27
      Nie martw się, to naturalne. Córeczka z tego wyrośnie a na razie spróbuj ją
      ośmielać bardziej, przynajmniej w kontaktach z dziećmi.
      Krok po kroczku i będzie lepiej.
      Pozdrawiam
      Anet
    • werata Re: Lęk przed obcymi ludźmi... 06.07.06, 05:35
      Jest to naturalny moment w rozwoju dziecka, co jednak nie znaczy, ze kazde
      dziecko to przechodzi, ale wieeeele. Taki etap zblizenia do matki moze potrwac
      do okolo 30m-ca zycia. Cierpliwosci wink
Pełna wersja