rodziny wielodzietne

11.07.06, 18:40
Szanuję wybór każdego człowieka, każdej rodziny. Nie mogę jednak zrozumieć
dlaczego rodziny o- powiedzmy- przeciętnym statusie materialnym decydują się
większą liczbę dzieci niż mogą wychować (w sensie finansów). Kiedy słyszę
rodziców, którzy mówią, że maja ośmioro, dziesięcioro dzieci i na kolację
jedzą chleb z pomidorkiem i proszą o pomoc to mam mieszane uczucia. Mnie nie
byłoby stać na chleb z masłem już przy pięciorgu dzieci- nie mówiąc o
edukacji itd. To po co decydować się na tak dużą liczbę dzieci i zapewnić im
życie w biedzie? Pomagam takim ludziom, bo czuję obowiązek ale nie mogę ich
zrozumieć niestety... Co sądzicie?
    • verdana Re: rodziny wielodzietne 11.07.06, 19:19
      Ja też nie rozumiem...
      • aka10 Re: rodziny wielodzietne 11.07.06, 19:26
        Ani ja...
    • jagoda56 Re: rodziny wielodzietne 11.07.06, 20:43
      Przemawia za tym miłość do dzieci.Przewyższa to materialne chęci posiadania
      czegokolwiek.Ludzie ci jedząc chleb z margaryna czują się szczęśliwe.Żal tylko
      tych dzieci przecież nie zasługują na biedę.
      • verdana Re: rodziny wielodzietne 11.07.06, 20:45
        Chyba jednak nie czuja się szczęsliwi, skoro proszą o pomoc.
        • agajez31 Re: rodziny wielodzietne 11.07.06, 21:54
          Hej. Pracuję w pomocy społecznej i znam wiele takich rodzin.
          Są takie rodziny, w których dzieci sie rodzą, bo rodzice byli zbyt pijani,aby
          się zabezpieczyć. Ale znam takie, które świadomie decydują się na dużą ilość
          dzieci. I taki wybór należy szanować. Może nie mają nowego samochodu, nowych
          mebli, dieci nie spędzają wakacji na morzem, rodzina żyje skromnie, ale mają
          siebie.A nie ma nic cenniejszego niż rodzina. Powiem wam, że oni zyyją chyba
          spokojniej niż my. Nie robią remontów, nie mają potrzeb typu zmywarka, wczasy
          bo i tak ich na to nie stać . Nie to co inni, ciągle za czymś gonimy, wymyślamy
          coraz to nowe potrzeby, i nigdy nie ma stop. To nam wydaje się,że jest im
          źle. Naperno chcieliby mnieć więcej, ale takie pragnienia mają nawet ludzie
          bardzo bogaci. Poza tym dzieci z takich rodzin zapracują na ich emerytury.
          • ezdunek Re: rodziny wielodzietne 15.07.06, 23:50
            nie potrafię szanować rodziców,którzy wymagają od nastoletnich dzieci aby
            porzuciły marzenia o liceum i studiach i szły do zawodówki,żeby pomóc w
            utrzymaniu pozostałej dziesiątki rodzeństwa.Nie chodzi o zapewnienie dzieciom
            luksusów pięciogwiazdkowych,ale przynajmniej jakiś poziom,wykształcenie,jedzenie
            itp.Najpier żebrzą o chleb a potem starają się o kolejne dziecko,ponoć w imię
            miłości.Jaka to miłość,skoro z premedytacją skazują dziecko na biedę?
    • shady27 Re: rodziny wielodzietne 11.07.06, 21:53
      wiesz ze ja tez nie rozumiem??? no moze ci ludzie wychodza z zalozenia ze dal Bog dzieci da i na dzieci wink
    • aniazm Re: rodziny wielodzietne 12.07.06, 09:24
      U mnie na osiedlu mieszka rodzina wielodzietna, najstarszy ma chyba 13 lat,
      najmłodsza - poniżej roku. Jest ich sześcioro, albo siedmioro - nigdy się nie
      mogę doliczyćsmile ale jak wychodzą na plac zabaw, to zajmują całysmile Z tego, co
      się mówi o tej rodzinie, to bardzo porządna, katolicka rodzina, żyją z mikrej
      pensji męża i z datków kościelnych, które są naprawdę zadowalające - wszystkie
      dzieci dobrze ubrane, rodzice też, głodni nie chodzą. Także tak też można.
      Jestem prawie pewna, że za rok będzie kolejna dzidzia.

      Pzdr.
    • izabela_741 Re: rodziny wielodzietne 12.07.06, 10:24
      W blizszej i dalszej troche rodzinie mialam takich wyczynowcow, ktorzy plodzili
      5-6+ dzieci a potem, po kilku latach okazywalo sie, ze nie sa w stanie ich
      utrzymac. "Rozdawali" wiec dzieci po rodzinie (zeby rodzina pomogla w
      utrzymaniu dzieci rodzicom przez kilka-kilkanascie lat).
      Z perspektywy czasu widze, ze dzieciaki "rozdane" maja kiepskie zycie,
      wlasciwie sa to okaleczeni emocjonalnie ludzie, niezdolni do stworzenia (poza 2
      wyjatkami na 6 ale ciezko mi to stwierdzic ze 100% pewnoscia, bo mieszkaja w
      Stanach i widzimy sie sporadycznie) wlasnych, pelnych rodzin.
      Po co rodzice decydowali sie na tyle dzieci? Bo wpadka, bo musi byc syn, bo
      kochaja dzieci. Nie chce rodzicow potepiac ale nie rozumiem takiej postawy i
      patrzac na wujkow i kuzynow zal mi ich zmarnowanego zycia.
      Dlatego ja staram sie liczyc na siebie i nie zrobie napewno wiecej dzieci niz
      bede w stanie utrzymac i wychowac.
      • lolinka2 Re: rodziny wielodzietne 13.07.06, 17:58
        A ja właśnie doszłam do genialnego wniosku że wyzywić jestem w stanie i wykształcić kolejną dwójkę i za dwa-trzy lata możecie się spodziewać trzeciej pociechy lolinki2 i maciupqqa smile)
        • verdana Re: rodziny wielodzietne 13.07.06, 18:36
          ja znam kilka rodzin 6-7 dzietnych, ktore doskonale sobie radzą. Ale znam i
          takie rodziny, calkiem dobre, ktore uważają, ze z samej racji bycia
          wielodzietnym należą im się np. darmowe obiady w szkole, darmowe wycieczki - i
          nie dlatwgo, ze ic nie stać na obiad dla dziecka, ale wola te pieniądze
          przeznaczyć na co innego.
      • jakw Re: rodziny wielodzietne 14.07.06, 01:12
        izabela_741 napisała:

        > Dlatego ja staram sie liczyc na siebie i nie zrobie napewno wiecej dzieci niz
        > bede w stanie utrzymac i wychowac.
        Wychowywanie i utrzymywanie dzieci trwa lat kilkanaście (bliżej 20-tu wręcz).
        Jesteś w stanie określić dziś jaka będzie Wasza sytuacja finansowa za lat 15-
        20? Tak ze 100% pewnością?
    • alicja0 Re: rodziny wielodzietne 15.07.06, 18:50
      Ja znam kilka rodzin tzw. wielodzietnych:
      1. czwórka dzieci, mama lekarz rodzinny, pracę za małe pieniądze mieć będzie
      zawsze, ojciec inżynier - ciężko pracuje (ale ma czas dla dzieci i na piłkę
      nożną we własnym wykonaniu smile, rodzina żyje na średnim poziomie, oszczędnie,
      ale nie biednie;
      2. kolejna rodzina, pierwsze dziecko z porażeniem mózgowym, kolejna dwójka
      zdrowa, czwarte w drodze, stać ich na prywatną klinikę, matka prawnik, ojciec
      informatyk
      3. siedmioro dzieci, do niedawna utrzymywał wszystkich tylko ojciec, żyli
      skromnie, ale nie jedli tylko chleba z masłem, obecnie mama skończyła kurs a'la
      doradctwa eleganckiego ubioru i ma własną działalność gospodarczą jako właśnie
      doradctwo stylu dla pań. Sama mama po 7 dzieci ma super sylwetkę. Przy opiece
      jednak mieli zawsze jakąś pomoc albo opiekunka, albo rodzina.
      4. znam jeszcze kilkoro rodzin z trójką dzieci i wszyscy żyją albo na średnim
      poziomie, albo na całkiem niezłym.
      Wszystkie te rodziny łączy na pewno umiejętność dobrego gospodarowania
      pieniędzmi, pracowitość rodziców i dobry humor smile
      Znam też rodzinę, gdzie była czwórka dzieci (dziś dwójka to już dorośli) i
      przez długi czas nie stać ich było na kupno telewizora, ale duży, dobry
      samochód mieli, bo potrzebny był. Grunt, to dobre rozeznanie co jest w życiu
      faktycznie potrzebne.
      A, i jeszcze jedna rodzina: trójka dzieci, mama szef dużego wydziału w banku,
      tata artysta. Nie mają telewizora z przekonania, ale żyją na dobrym poziomie
      finansowym.
      Po prostu, moim zdaniem mozna żyć mając więcej niż dwójkę dzieci i być
      szczęśliwą, niegłodującą rodziną. Wielodzietność to nie wyrok, że jest się
      biedakami do końca życia. Jednak to faktycznie nieco większe ryzyko, że może
      być ciężko i trzeba mieć silną psychikę, dobre ręce do pracy i odwagę
      podejmowania ryzykownych, acz nie głupich decyzji.
      Rodziny, które mają wiele dzieci, ale nie mają pracy, to mają dodatkowe
      problemy, z ktorych wynika ich ubóstwo. To nie liczba dzieci o tym decyduje,
      choć również ma jakieś znaczenie, bowiem jak wyżej dałam przykład, że można
      mieć wielodzietną rodzinę i nie żyć w nędzy.
      • verdana Re: rodziny wielodzietne 15.07.06, 19:42
        Chyba tu nie mówimy o rodzinach z trójką-czwórka (czy nawet dziesiątka) dzieci
        i sporymi zarobkami (sama mam trójkę i spore zarobki).
        Tylko o rodzinach wielodzietnych, które mają dzieci, wiedząc, że nie stac ich
        na utrzymanie kolejnego dziecka. To zupełnie inna historia.
        • alicja0 Re: rodziny wielodzietne 17.07.06, 10:46
          Właśnie o to mi chodzi: rodziny wielodzietne, gdzie nie stać na utrzymanie
          dziecka, nie są biedne Z POWODU ilości dzieci, ale są inne powody, że tych
          dzieci jest tyle np. czują niechęć do planowania potomstwa i zostawiają sprawę
          przypadkowi lub mają problemy alkoholowe lub żona boi się męża, a ten domaga
          się spełniania obowiązku małżeńskiego bez myslenia o konsekwencjach lub są
          niezaradni życiowo lub są po prostu leniwi lub nagle przeżywają niespodziewaną
          tragedię rodzinną (śmierć czy kalectwo osoby utrzymującej rodzinę itp.) itd.
          To są (niewszystkie) powody, dla których takie rodziny wielodzietne przeżywają
          biedę - ich dzieci pojawiają się na świecie najczęściej nie tyle z wielkiej
          miłości co z bezmyślności czy ze strachu. Wówczas bieda im w oczy zagląda.
          Chodzi mi właśnie o to rozróżnienie: bieda jest efektem ww. bezmyslności,
          strachu, przypadku losowego, a nie decyzji o większej liczbie dzieci.
          Bo jeśli rodzice zastanowią się odpowiedzialnie i decydują się na kolejne
          dziecko, to bieda im w oczy tak łatwo nie zagląda.
          • alicja0 Re: rodziny wielodzietne 17.07.06, 10:49
            Jeszcze uzupełnię: dlatego nie można pisać "dlaczego decydują się na kolejne
            dziecko, gdy są biedni", gdyż to nie decyzja wchodzi w grę, ale przypadek,
            bezmyslność itp.
            Powtórzę - ci, którzy się DECYDUJĄ, w większości sytuacji nie przeżywają
            tragedii.
            • verdana Re: rodziny wielodzietne 17.07.06, 11:00
              Nie jestem tak bardzo przeciwna płaceniu podatków na rodziny "bezmyślne" - bo
              rozumiem, że rodzice sa często niewydolni wychowawczo, nieudolni zawodowo,
              czasem nawet na pograniczu lekkiego upośledzenia. Trudno - tych ludzi się nie
              nauczy, a pomóc trzeba. Natomiast szlag mnie trafia właśnie na rodziców, którzy
              świadomie decydują sie na kolejne dziecko i argumentują, ze rodzinom
              wielodzietnym, jako jedynie "porządnym" powinno się pomagać. Albo decydują się
              na kolejne dziecko "bo zawsze chcieli mieć dużą rodzinę".
    • mynia_pynia Re: rodziny wielodzietne 16.07.06, 15:12
      W dzisiejszych czasach i niektórych regionach Polski rodzina która ma trójkę
      dzieci to wielodzietna w oczach znajomych, sąsiadów, itp.
      Ja jeśli będę mała warunki finansowe, ochotę i jeszcze "moc" to będę miała
      trójkę, a jak nie to mogę poprzestać na jednym.
      • antidotumm Re: rodziny wielodzietne 17.07.06, 12:47
        Znane mi rodziny wielodzietne reprezentuja troche inny model: rodzice po
        studiach, niezamozni, ale gorliwi katolicy, wielodzietnosc wynika z odrzucenia
        antykoncepcji, wiec niejako z przypadku.
Pełna wersja