Czy obserwujecie u swoich Dwulatków...

13.07.06, 22:19
...wzmożone przywiązanie do mamy?? Ja sie od mojego 2,5-latka odpędzić nie
mogęsmile Bez mamy nie chce wyjsć z domu, nie chce sie kąpać (dotąd zawsze kąpał
go tata i było super), ja mam go kłaśc spać, ja mam z nim malować, rysować,
oglądać bajkę, no wszystko tylko MAMA. Jest tak od ok. 2 tygodni. Nigdy
wczesniej nie byłam aż tak niezbędna! - zastanawiam sie czy ten przypływ uczuć
do mamy jest normalny w tym wieku, czy też to moze z tego upału??wink A jak
jest u Was??
    • mynia0 Re: Czy obserwujecie u swoich Dwulatków... 13.07.06, 22:53
      zdecydowanie TAK!!! córka skończyła 2 latka 4 dni temu.

      no, ale u mnie też upałwink
    • magda505 Re: Czy obserwujecie u swoich Dwulatków... 13.07.06, 22:56
      u mnie tak samo mama i mama ale czasami to tylko tata i tata i ja nawet podejsc
      nie moge do niej ani jej pogłaskać bo tylko tata ma ją przytulić albo baaa
      ponosić na rączkach czego ja nie robie ,bo ona waży 15kg.
      • ola2004 Re: Czy obserwujecie u swoich Dwulatków... 13.07.06, 23:25
        U mnie DOKŁADNIE to samo - mamusia da jeść, mamusia siku, mamusia spać...a
        jeszcze z miesiąc temu tego nie było. Mam nadzieję, że to kolejny etap i
        przejdzie, wcześniej też się to na krótko zdarzało, i po jakimś czasie tata i
        reszta rodziny wracali do łaskwink, a dziecię ma 2 latka i 4 miesiące.
        Pozdrawiam!
        • edycia274 Re: Czy obserwujecie u swoich Dwulatków... 14.07.06, 00:03
          u mnie też tylko mama i mama, a jak mama powie nie to wrask płacz histeria
          buuuuuuuuuuu
    • opuncjafigowa Re: Czy obserwujecie u swoich Dwulatków... 14.07.06, 07:30
      To chyba charakterystyczne dla tego wieku. Mój mały między 2 a 3 rokiem życia
      miał taki, dość długi okres...Gdy tylko tracił mnie z pola widzenia...to strach
      w oczach pojawiał się natychmiast, panika...oj działo się...Potem przeszło.
      Teraz ma 4 lata...nadal z mama najlepiej, ale potrafi pojechac z tatusiem do
      marketu, zostać z babcia i dziadziem na noc gdy rodzice na weselu wink
      Tak więc na wszystko jest czas i miejsce wink
    • wierzb.a Re: Czy obserwujecie u swoich Dwulatków... 14.07.06, 10:46
      mhhm...moje dziecię ma takie dni ,że tata ma usunąć się na bok i tylko
      mama,mami i w najróżniejszych odmianach dzisiaj prawie była afera,bo
      wychodziłam do pracy a miał zostać z tatą...15 min. przytulania czego skutkiem
      było spóźnienie no ale coż...
      • mamawiktorka1 Re: Czy obserwujecie u swoich Dwulatków... 14.07.06, 21:35
        Dokładnie to samo. Wszystko musi robic mama, inaczej jest histeria.
        • katklos Re: Czy obserwujecie u swoich Dwulatków... 14.07.06, 22:09
          mamawiktorka1 napisała:

          > Wszystko musi robic mama, inaczej jest histeria.

          Rewelacyjnie to ujęłaśsmile Nic dodać, nic ująćbig_grin
          • agysa Re: Czy obserwujecie u swoich Dwulatków... 14.07.06, 23:15
            katklos napisała:

            > mamawiktorka1 napisała:
            >
            > > Wszystko musi robic mama, inaczej jest histeria.
            >
            > Rewelacyjnie to ujęłaśsmile Nic dodać, nic ująćbig_grin


            Podpisuję się rękami i nogami mam tak samo!!!!!Córka na 2 i 8 miesięcy i ten
            stan już trochę trwa. Ale co dziwne mogę ją zostawić u babci na kilka godzin i
            nie ma problemu, a jak jestem razem z nią u babci to funkcję mamy przejmuje
            babcia, która mam wszystko robić!!!!
    • gosiak149 Re: Czy obserwujecie u swoich Dwulatków... 14.07.06, 23:26
      Mój mały trzyma mnie za spódnicę. Dosłownie!!! I oderwać się nie chce smile
      • sulasia13 Re: Czy obserwujecie u swoich Dwulatków... 17.07.06, 20:10
        Okrrrrropnosc! Moja coreczka (2 lata 5 miesiecy) nie pozwala odejsc mi od
        siebie na 3 kroki. W supermarkecie nie moge normalnie zrobic zakupow, bo gdy
        tylko odwroce sie od wozka, zeby wziac cos z polki (mimo, ze tata stoi przy
        wozku) zaczyna sie wrzask: mamo, gdzie jestes?. Mamy otwarta kuchnie, corka
        siedzi przy stole, caly czas mnie widzi, ja przygotowuje jedzenie, ona
        wrzeszczy: mamo, gdzie jestes? Nie moge nawet sama pojsc do ubikacji, bo gdy
        tylko zamkne drzwi ona wrzeszczy tak histerycznie, jakgdyby dzialo sie cos
        okropnego. Pod koniec dnia nie mam juz po prostu sily i zupelnie nie wiem jak
        sobie poradzic z tym problemem. Emilka praktycznie nie bawi sie sama, nie ogada
        sama bajki w telewizji, a juz na pewno nigdy nie idzie sama do innego
        pomieszczenia, nie spi w dzien, oprocz tego caly czas gada, po prostu buzie sie
        jej nie zamyka i pytania- DLACZEGO nie maja konca tak wiec jest obecna
        praktycznie 24 godziny na dobe (bo w nocy tez budzi sie kilka razy) i ja nie
        mam nawet 15 minut dla siebie w ciagu dnia. Oprocz tego wszystkiego jest bardzo
        bystra, swietnie mowi (pelnymi zdaniami, wymawiajac wszystkie dzwieki: sz,cz,
        r...) i jest slodka....jesli poswiecam jej 100% mojego czasu.
    • alua_mm U nas całkiem odwrotnie... 18.07.06, 10:02
      Ciągle tylko tatuś, tatuń, tatulek. A mama w całkowitej odstawce sad Tata
      wykąpie, tata poczyta, tata ubierze, tata uśpi...Ale ma synek ma tez takie
      okresy że na tapecie jest mama, albo dziadek. Myślę że to przywiazanie do ojca
      wynika u nas z tego, że mąż chwilowo jest w domu i spędza z synem najwięcej czasu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja