Nieochrzczone dzieci - ile nas jest?

29.07.06, 23:26
Tak się zastanawiem ile rodzin w Polsce świadomi i z premedytacją, nie ulegając presji rodziny i otoczenia postanawia NIE CHRZCIĆ swoich dzieci?
Czy są tu takie osoby?

Przepraszam jeśli to troszkę odbiega od tematyki forum, no ale chciałbym dotrzeć do jak największej liczby rodziców dzieci, więc tu umieściłem pytanie.
    • melefretete Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 30.07.06, 08:01
      no ja mam dwoje niechrzczonych...ale coś czuje ze sie ugnę...to nei jest
      łątwe... pochodze z tradycyjnie i z drugiej strony całkiem nowocześnie
      katolickiej rodziny...
      • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 30.07.06, 11:29
        Nie daj się! Im więcej nas jest tym łatwiej będzie naszym dzieciom. Daj dobry przykład innym! Może powinniśmy założyć forum o takiej tematyce i się wzajemnie spierać?
        • 0golone_jajka wspierać nie spierać oczywiście n/t 30.07.06, 11:30


        • zuzanna56 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 30.07.06, 18:14
          Nie rozumiem twojej tezy.
          Nie jesteś wierzący i nie ochrzciłeś swoich dzieci. To chyba logiczne.
          • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 30.07.06, 18:16
            Ale której mojej tezy nie rozumiesz?
        • zuzanna56 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 08:06
          Nie rozumiem tezy: im nas jest więcej (tych co nie chrzczą dzieci) tym łatwiej
          będzie naszym dzieciom.
          No więc raz jeszcze tłumaczę. Jesteś niewierzący. Nie chrzcić w związku z tym
          dziecka.
          Zatem jeśli ludzie niewierzący nie będą chrzcić swoich dzieci, to tym wszystkim
          dzieciom będzie łatwiej. Ja nie rozumiem dlaczego proponujesz ludziom
          niewierzącym aby nie chrzcili własnych dzieci. A po co mieliby to robić? I
          gdzie, skoro nie należą do żadnego kościoła? Jakiż to problem ma twoje dziecko?
          A jeśli ktoś z twojej rodziny nalegał abyś ochrzcił dziecko, to jest problem
          twój i twojej rodziny. Jestes dorosły i to ty powinieneś umieć to wytłumaczyć
          swojej rodzinie, a nie zachęcać osoby niewierzące do niechrzczeniia dzieci.
          • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 17:53
            > Nie rozumiem tezy: im nas jest więcej (tych co nie chrzczą dzieci) tym łatwiej
            > będzie naszym dzieciom.

            Ależ to proste. Im mniej osób chrzci swoje dzieci tym więcej jest nieochrzczonych dzieci, a zatem "zjawisko" nieochrzczonego dziecka w przedszkolu czy szkole staje się powszechniejsze, a co za tym idzie normalniejsze, zwyklejksze, powszedniejsze, akceptowalniejsze (taki nowotwór słowny chyba) i w rezultacie "dzieci-odmieńcy" nie mają już przechlapane ze strony swych ochrzczonych rówieśników.

            Ja nie rozumiem dlaczego proponujesz ludziom
            > niewierzącym aby nie chrzcili własnych dzieci.

            Ja w zasadzie nie proponuję tylko pytam ilu jest rodziców niechrzczących. Ale w dalszej dyskusji faktycznie mogę pomóc komuś podjąć decyzję jeśli się waha.
            > A po co mieliby to robić? I
            > gdzie, skoro nie należą do żadnego kościoła? Jakiż to problem ma twoje dziecko?

            Z przyzwyczajenia, dla tradycji, dla św. spokoju, żeby babcia nie płakała, bo to fajna uroczystość itd. itp. - powodów jest mnóstwo, a większość z nich nie ma związku z religią.

            > Jakiż to problem ma twoje dziecko?

            Na razie nie ma, ale wybiegam myślą na kilka lat naprzód i się zastanawiam czy będzie miało problem czy też nie?

            > A jeśli ktoś z twojej rodziny nalegał abyś ochrzcił dziecko, to jest problem
            > twój i twojej rodziny. Jestes dorosły i to ty powinieneś umieć to wytłumaczyć
            > swojej rodzinie, a nie zachęcać osoby niewierzące do niechrzczeniia dzieci.

            Miałem problem, wytłumaczyłem, uzasadniłem. Oczywiście żadna ze stron zdania co do chrztu nie zmieniła, no ale że ojcem jestem ja to chrztu nie ma.

            A dlaczego mam nie zachęcać osób niewierzących do niechrzczenia? Nie wolno czy jak?
        • bonkreta Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 23:41
          Już jest przecież takie forum wink
          Moje dziecko też nie jest ochrzczone i nie będzie.
          • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.08.06, 01:13
            > Już jest przecież takie forum wink

            Gdzie? Forum pogańskie masz na myśli?
            • bonkreta Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 03.08.06, 21:23
              Tak - w końcu taki właśnie ma opis, nie?
    • triss_merigold6 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 30.07.06, 10:07
      Otoczenie nie wywiera na mnie presji. Dziecka nie ochrzciłam bo jestem ateistką
      z ateistycznej rodziny. Najwyżej pójdzie do prywatnego przedszkola bez religii
      a potem do prywatnej szkoły.
      • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 30.07.06, 11:27
        Nie każdy ma taki luksus, że ma prywatną szkołę niedaleko i jeszcze go na to stać...Jak wychowywać dziecko w "normalnym" skatolicyzowanym otoczeniu?
        • anatemka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 30.07.06, 19:47
          nie wiem jak. Tzn jak wychowywać. Bo od września dziecie idzie do grupy
          zerówkowej i co bedzie robić w czasie religii? Troszki mnie to wytrąca z
          równowagismile
          • anatemka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 30.07.06, 19:48
            poza tym, patrząc na ekipę rządząca nie wiem czy nie postąpić jak
            rzesze'katolików' i dziecięcia nie ochrzcić. Dla jego spokoju. E, nie, to głupi
            pomysł.
            • monia145 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 30.07.06, 20:10
              Słuchaj, ale to naprawdę nie problem, jeżeli trafisz na rozsądna panią.
              Ogolone jajka wywołuje ten temat juz po raz kolejny, ale nic wiecej nie
              napiszę, bo znowu skarci mnie za czepialstwosmile U mojego syna w grupie(22
              dzieciaków) jest troje, które , w czasie kiedy zakonnica prowadzi religię z
              pozostałymi, maja zajęcia z wychowawczynią. Zazwyczaj siedzą i malują, bawia
              się w kaciku zabaw itp. Nie zauwazyłam, żeby dla kogoś był to olbrzymi problem.
              Świat naprawdę nie jest tak anty nastawiony do nie-katolików jak sie to wydaje.
              Rozumiem, ze postrzeganie go przez pryzmat idiotyzmów, które wypowiada nasza
              władza, wywołuje przestrach, ale nie dajmy sie zwariować.
              • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.08.06, 01:25
                A jak trafisz na nierozsądną panią albo na matkę fundamentalistkę która np. nie życzy sobie poganina w tej samej klasie co jej córeczka bo to źle na nią wpływa (to akurat wymyśliłem, ale może się zdarzyć) to co wtedy??
                • monia145 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.08.06, 09:51
                  A jak nie trafisz, to co wtedy?
                  Twoje dywagacje sa równie prawdopodobne jak moje. Z moich obserwacji wynika, że
                  wszystko da sie jakos rozwiązać przy odrobinie dobrej woli obydwu stron.
                  Ewentualnie zmienisz przedszkole. W końcu na jakąś rozsadną panią trafisz.
                  Nie wiem natomiast skąd u Ciebie takie pesymistyczne myślenie, gdzie takich
                  rodziców można spotkać opisywanych przez Ciebie?
                  • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.08.06, 10:01
                    Może faktycznie widzę wszystko w czarnych barwach, może nie będzie tak źle. Ale przedszkola nie zmienię, bo u nas bardzo ciężko się dostać do przedszkola niedaleko domu, a nie będzie mi się chciało nigdzie jeździć. Mam nadzieję, że dziecko trafi dobrze i nie będzie miało przykrości z powodu niechodzenia na religię itp. Ale jak się będzie czuło jak będzie jedynym dzieckiem w grupie? Pewnie słabo. Cieszyłbym się gdyby takich dzieci było więcej żeby mój mały nie czuł się inny.
                    • monia145 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.08.06, 10:14
                      Wydaje mi się, że musisz go przygotowac na taką mozliwość. Wytłumaczyć, ze może
                      być tak, ze bedzie jedynym dzieckiem w grupie, które nie bedzie uczestniczyło w
                      zajęciach z religii.
                      A może warto porozmawiać z panią, że jeżeli rzeczywiście bedzie sam, to może w
                      tym czasie mógłby przebywać w innej grupie?
                    • mmaaggddaax Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.08.06, 18:13
                      sorry ale ja niedoinformowana jestem jeszcze potomka nie mam ale pewnie bede
                      roztrzasac smile ta sama kwestie...w przedszkolu jest religia???
                      • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.08.06, 18:56
                        Różnie bywa z tą religią w przedszkolu. W niektórych jest od początku, w innych od którejś tam grupy a jeszcze w innych nie ma w ogóle. Zależy jak trafisz.
                        Moje dziecko chodzi do państwowego i ma mieć religię od 3. grupy.
          • lina37 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 10.09.06, 13:40
            powinna byc w szkole Etyka dla dzieci nieregilijnych...ALE W POLSCE???
        • zuzanna56 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 08:08
          Jak to jak wychowywać?
          A kto tu jest rodzicem?
          A jak wychowywałeś do tej pory?
          • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 17:58
            Wbrew pozorom to nie są takie proste pytania. A raczej odpowiedzi na nie nie są takie proste. Wierzący (znajoma rodzina, żeby nie być gołosłownym) mają gotową odpowiedź na większość pytań dziecka - bo bóg tak chciał, bo tak zrobiła to bozia itp. Tego typu odpowiedzi padają na wszystkie trudniejsze pytania, np. dlaczego niebo jest niebieskie a chmury białe, dlaczego świeci słoneczko w nocą księżyc itd itp. Recepta prosta na pozbycie się natręta ale czy aby najlepsza?

            Poza tym katolicyzm narzuca niejako pewne wartości, pewne postawy i zachowania które można uzasadnić tak jak wyżej- bo bóg się będzie gniewał, bo bogu będzie smutno (np. jak dziecko jest niegrzeczne, kłamie itd itp). Ja, jako niewierzący, nie mogę takich uzasadnień dawać dziecku - mam trudniej, muszę dotrzeć do malutkiego umysłu nie jakąś enigmatyczną groźbą tylko sensownym wytłumaczeniem. A to nie jest takie łatwe. Staram się to robić i na razie nie jest chyba źle, ale z chęcie porozmawiam z kimś w podobnej sytuacji.
            • anatemka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 18:05
              Ty jeszcze nie masz tego problemu, ale ja już przeszłam przez śmierć, pogrzeb,
              i to co się dzieje z ludźmi po śmierci. Wiesz, odpowiedzi sa proste, bo mówię
              to co ja sama myślę. A jak chcesz pogadać to zapraszam na gg 2550642
            • demonii Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 19:13
              Chwilkę, to nie sprawa wiary... odpowiedzi na pytania: ja jestem wierżaca i nie
              tłumaczyłam synowi, że pies zdechł, bo Bóg tak chciał, a gwiazdki na niebie to
              Bóg zapala. to raczej lenistwo rodziców /tudzież brak wiedzy (?)/
              Katolicyzm i gniew Boży?? Narzuca sposób postepowania i wychowywania w wierze
              raczej. Hmmm... jako katoliczka nie smiałabym mówić dziecku, że Bóg się
              pogniewa, gdy będzie niegrzeczne - to raczej mnie krew zaleje, prawda?
              Nie masz trudniej, niz ja czy inni rodzice którzy są katolikami. Skąd taka
              opinia? Bierzesz przykład znajomych jednych, czy może znasz wszystkie katolickie
              pary i małżeństwa? Tylu nas jest w Polsce, jeśli tak, to gratuluję tongue_out
              • demonii Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 19:14
                sorki, za literówki smile
                • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.08.06, 01:23
                  Różne rodziny bywają. Różni nauczyciele. Słyszałem z ust wielu osób wierzących że bóg stworzył kawiaty byśmy je podziwiali na przykład. Dla mnie to nonsens, ale jak ktoś to wmówi małemu dziecku to ono jeszcze gotowe w to uwierzyć. Podobnie katechatka na lekcji religii opowiada dzieciom, że jak nie pójdą w niedzielę z rodzicami do kościółka to bozia będzie płakała - dzieci się tym przejmują i martwią jakąś bliżej niesprecyzowaną bozią (on to czy ona?) jak rodzice nie chcą odprawiać na rytuałów. Po cholerę dziecku takie dodatkowe zmartwienia?
    • wiotka_trzpiotka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 30.07.06, 17:30
      ja imoje dziecko
      ja jeste m nieochrzczona
      Syneczek rownież
      zmian tej sytuacji nie planuję
    • anatemka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 30.07.06, 17:32
      moje dziecię jest nieochrzczone.
      • letica Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 30.07.06, 23:47
        Moje też nie(ma 14 miesięcy).Najpierw byłam zwollenniczką teorii,że jak bedzie
        świadomy,dorośnie i uzna za stosowne-sam się ochrzci.Pochodze z ateistycznej
        rodziny i nikt temu nie protestuje.Tylko nie wiem,jak sprawy sie mają i jaki
        przybiora obrót jeśli chodzi o komunie święta itd...myslałyście trochę o tym?Co
        sądzicie?Zgodnie z logiką - bez komunii,no nie?
        • pyzinek Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 03:27
          Moje dziecko ma 3,5 roku i dopiero teraz zostanie ochrzczone, jesli kiedys w
          życiu postanowi zmienic wiarę to juz będzie jej decyzja.
          Czasem odnoszę wrażenie, ze chrzty " niemodne" i stąd tak wielu rodziców
          postanawia tego nie robic.
          Do praktykujących katoliczek raczej trudno mnie zaliczyć...ale wartości
          chrześcianskie nie sa mi obce.
          Po pierwsze odczuwam taka potrzebę a ponadto krzywdy z pewnościa dziecku tym
          nie robię, znacznie wieksza zrobiłabym skazując swoja córkę na chrzest i
          pozostałe sakramenty w wieku 20 lat.
          Chrzest nie namaszcza do bycia wyznawca Radia Maryjasmile
          • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 18:04
            > Po pierwsze odczuwam taka potrzebę a ponadto krzywdy z pewnościa dziecku tym
            > nie robię, znacznie wieksza zrobiłabym skazując swoja córkę na chrzest i
            > pozostałe sakramenty w wieku 20 lat.

            Nie byłbym tego taki pewny. Tym bardziej że katoliczką w zasadzie nie jesteś. Dziecko może mieć ci za złe zapisałaś je nieświadomie do organizacji zwanej KK.
            Ale może też mieć pretencje jak spotka bardzo katolicką drugą połowę. Na dwoje babka wróżyła. Pamiętaj tylko, że chrzest można przyjąć zawsze a cofnąć się go nie da.
        • zuzanna56 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 08:12
          Letica
          Czy wiesz czym jest komunia?

          Jeśli jesteście ateistami to w jakim celu i własciwie jak chcecie aby dziecko
          przyjęło komunię?

          Po co?
          • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 18:05
            pewnie wedle przysłowia:
            jak wlecisz między wrony to kracz jak i one.
    • karanissa Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 11:05
      Ja i maz - ochrzczeni, ale teraz niewierzacy.

      Synka nie chrzcilismy z prostego powodu: chrzest jest dla wierzacych, a my
      takimi nie jestesmy. Rodzice probowali nalegac, ale bylismy stanowczy. Od tego
      czasu nie ma na ten temat rozmowy.

      Pewnie bedzie zamieszanie w przedszkolu i w szkole przy lekcjach religii,
      trudno - nie ochrzcze go tylko dlatego, zeby "mial latwiej w zyciu".
      • zuzanna56 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 11:09
        karanissa napisała:

        > Ja i maz - ochrzczeni, ale teraz niewierzacy.
        >
        > Synka nie chrzcilismy z prostego powodu: chrzest jest dla wierzacych, a my
        > takimi nie jestesmy. Rodzice probowali nalegac, ale bylismy stanowczy. Od
        tego
        > czasu nie ma na ten temat rozmowy.
        >
        > Pewnie bedzie zamieszanie w przedszkolu i w szkole przy lekcjach religii,
        > trudno - nie ochrzcze go tylko dlatego, zeby "mial latwiej w zyciu".


        Bardzo podoba mi się to co napisałaś. Widać że traktujesz wiarę poważnie choć
        obecnie uważasz się za osobę niewierzącą.
        • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 18:07
          Widzisz zuzanno, niewielu niewierzących jest tak świadomych jak kranissa i jej mąż. Niewielu też księżom zależy na PRAWDZIWYM chrzcie - oni to odwalają nawet nie zastanawiając się po co rodzice to robią. Mnie z jakichś powodów zależy żeby ludzie niewierzący byli niewierzącymi świadomie, bo nie ma nic gorszego jak obłuda od pierwszych dni życia.
          • zuzanna56 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 20:51
            I tu się z tobą zgadzam.
            • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.08.06, 01:19
              Tak więc jak widzisz moje namawianie do niechrzczenia prowadzi tylko do życia w prawdzie a nie obłudzie. Skoro można namawiać do wychowania w wierze to można chyba też namawiać do wychowania w niewierze (byle jedno lub drugie było świadome, szczere i dobrowolne).
              • zuzanna56 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.08.06, 08:33
                Dokładnie się z tym zgadzam chociaż jestem osobą wierzacą i wychowującą swoje
                dzieci w wierze. Tu chodzi o prawdę.
                Teraz wyjaśniłeś swoje stanowisko.
                Być może tamte wypowiedzi były zbyt krótkie i ogólnikowe i zrozumiałam je
                kompletnie inaczej.
                Jeśli oboje rodzice mają jedno wspólne stanowisko to jest dobrze. A co jeśli
                każde mówi inaczej? Mam nadzieję że nie ma u ciebie w domu takiej sytuacji bo
                wtedy dziecko ma mętlik w głowie.
                • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.08.06, 09:37
                  Cieszę się że się w końcu porozumieliśmy!

                  U mnie w rodzinie, na szczęście, mamy bardzo podobne podejście do wiary, z tym że żone jest zupełnie wszystko jedno, w ogóle nie zwraca uwagi na tę sferę życia, a ja się tym interesuję i chciałbym ochronić moje dziecko przed indoktrynacją za młodu gdyż uważam to za niebezpieczne dla rozwoju psychicznego (vide nasi niektórzy bardzo wierzący politycy, którzy chcą pałowac pedałów, budować świątynie, dotować jeden kościół, ochraniać księży przed lustracją, zakazywać pracy w niedzielę, wprowadzić religię (jednynie słuszną) na maturze itd itp). Nie chciałbym żeby moje dziecko zostało w ten sposób spaczone. Co innego jak dorośnie i jak będzie mogło krytycznie podchodzić do przekazywanych mu informacji - na razie chłonie je jak gąbka. Dlatego też zależy mi na tym, żeby nikt mu w główce nie namącił. Na razie czyni to jedynie bardzo wierząca babcia, ale myślę że odrobinka indoktrynacji tylko go uodporni - zadziała jak szczepionka. W każdym razie jeszcze nie widać jej zgubnego wpływu. Choć ostatnio jak prom kosmiczny leciał na stację orbitalną to się mnie dziecko pytało czy ten kosmonauta co tam zostaje będzie mieszkać w niebie. No i musiałem mu tłumaczyć, że niebo istnieje tylko w naszej wyobraźni, że to przenośnia... weź wytłumacz to trzylatkowi! Tak więc drobny zamęt w głowie być może się zdarzyć, ale chyba pobudzi to małego do myślenia. Na razie nie robię problemu, pozwalam też teściowej zabrać dziecko kilka razy w roku do kościoła - i tak przecież nic nie rozumie - dla niego to niemal jak Guliwer (teatr lalkowy w Warszawie), niech sobie chodzi, jak wyrazi sprzeciw to babci podziękujemy.
    • koza_w_rajtuzach Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 16:04
      Nie ochrzciłam córki.
    • mama.igora Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.07.06, 16:27
      Ja ochrzciłam, ale była okazja: pobieraliśmy się i tak jedną uroczystość
      machnęliśmy, ale w sumie jakiegoś ciśnienia nie miałam. Pół roczku mały miał,
      ale mógł mieć rok i więcej. Co tam presja. Ale są stereotypy, babcie,
      sąsiedzi... oj są...
      • lena100 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.08.06, 09:42
        nasz tez nie ochrzczony (2latka)
        w sumie to nawet sie zastanawialismy, my nie za bardzo wierzacy a z kosciolem-
        instytucja to na wojennej sciezce.
        No wiec raczej dla swietego spokoju i zeby dorastal bez kompleksow.
        no i prosze bardzo: jak go chcielismy niedawno chrzcic (mial juz 2 lata) to
        ksiadz powiedzial ze tylko na wieczornej mszy o 18.00 bo wstyd chrzcic TAKIE
        DUZE DZIECKO na normalnej mszy !!!!!!!! SLABO???
        no wiec mu powiedzielismy niech sie goni i na razie nie chrzcimy
        • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.08.06, 10:06
          No w sumie trochę rozumiem księdza, z drugiej strony małżeństwo mogło pwoli dojrzeć do decyzji o chrzcie, ale ksiadz najwyraźniej wiedział że dla was to tylko szopka i chciał tej szopki oszczędzić prawdziwie wierzącym parafianom. Moim zdaniem słusznie.
          Chrzest to nie jest becikowe któe się po prostu należy, a wiele osób tak to traktuje - w tym i wy. Moim zdaniem, oj Zuzanno znowu namawiam, chrzczenie dziecka w waszej sytuacji jest bez sensu, bo i tak nie przekażecie mu wiary katolickiej, a poza tym im więcej "letnich w wierze" osób nie ochrzci dzieci tym mniejsze problemy będą one miały w przyszłości, bo brak chrztu stanie się czymś normalnym, a nie jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu jakimś napiętnowaniem!
          • zuzanna56 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.08.06, 11:47
            Ależ namawiaj.
    • mamawiktorka1 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.08.06, 12:31
      my nie jestesmy
    • doloresdd Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.08.06, 13:43
      chory wątek. To jest prywatna sprawa każdego człowieka i afiszowanie się tym,
      czy dziecko jest ochrzczone czy nie , jest nienormalne.
      • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.08.06, 14:25
        też uważam że to prywatna sprawa, ale niestety jest ona, czy chcesz czy nie, wyciągana na światło dzienne już w pierwszych latach życia człowiaka gdy MUSI się deklarować czy chce chodzić na religię czy też nie (raczej robią to za niego rodzice). Tak, to jest chore, gdyby religii nie było w przedszkolach a potem w szkołach nie zakładałbym tego wątku tutaj, a może nawet w ogóle bym się nie zajmował religią.
        • mamawiktorka1 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.08.06, 16:46
          Całkowicie zgadzam się z Ogolone_jajka, chore to jest to, ze istnieje jakaś
          presja, zeby chrzcić małe dzieciaki, robić wielkie fety za kupe forsy z okazji
          chrzcin czy komunii. A co do aspektu prywatnosci, wiele spraw poruszaych na
          forach dyskusyjnych ma charakter prywaty, a nawet intymny. Czy to znaczy, że
          chrzest ma być tabu?
          • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.08.06, 18:53
            Czy to znaczy, że
            > chrzest ma być tabu?

            Nietety wiele osób nie chce lub nie potrafi normalnie rozmawiać na pewne tematy a problemy poruszane przeze mnie tylko irytują tych ludzi i wywołują nieodpartą chęć zabanowania mnie bądź pobicia.

            P.S.

            Powyższe oczywiście nie odnosi się do doloresdd.
    • neomia Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.08.06, 17:37
      Moje dzieci też nie ochrzczone. Wychodzimy z założenia, że mają prawo do wyboru
      wiary, religii i my jej nie możemy narzucać.
    • neomia Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.08.06, 17:41
      Ale dla naszyhc dzieci jest szansa na zbawienie...
      www.teologia.pl/m_k/zag06-1b.htm#2
      • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.08.06, 18:54
        Hehe, powiem teściowej, bo ona pości zypełnie w piątki i odmawia koronki (słucha w rydzyjku) w intencji tego bym ochrzcił dzieci gdyż inaczej nie zostną one zbawione smile)
    • milosnicy Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 03.08.06, 20:23
      Trafilem tu przypadkowo i powiem wam ze wymiotowac mi sie chce jak was czytam.
      Ktos tu pomylil wiare w Boga z klanem ojca dyrektora i impreze z sakramentem
      opowiadacie jacy to jestescie nowoczesni bo nie bedziecie ulegac presji.....
      Jak mozecie decydowac o czymis zyciu, zyciu waszego dziecka niechrzczac go?
      Przyjdzie kiedys taki dzien ze zobaczycie swiatelko w tunelu.... ale wtedy to
      juz bedzie za pozno. Ateisci sie znalezli za piec groszy....wiara wymaga
      poswieceń i wyrzeczen a wy jestescie poprostu wygodni i leniwi bo nie trzeba
      chodzic do kosciola czy do spowiedzi. I jeszcze jedno tu nie chodzi o presje
      otoczenia to jest poprostu obowiazek wobec dziecka, ludzie wokół probuja wam to
      uswiadomic ale wy tego jakos nie mozecie zrozumiec. Szkoda mi waszych dzieci ze
      im tacy rodzice sie trafili.
      Tatus Ochrzczony
      MamusiaOchrzczona
      Amelka Ochrzczona
      Zuzia Ochrzczona
      • mamawiktorka1 Do milosnicy 03.08.06, 21:03
        Bardzo mnie wzruszyla ta retoryka ojca Rydzyka. Chyba sie rozplacze. Niektorzy
        nie mysla o Bogu nawet przez minute dziennie a zsuwaja do kosciola az sie kurzy
        swoimi super furami, za nic maja milosc do blizniego, bo przeciez z grzechu
        mozna sie zawsze wyspowiadac.
      • triss_merigold6 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 03.08.06, 22:04
        LOL. Jeśli nie jestes trollem to musisz być niewiarygodnie, prymitywnie głupia.
        Po prostu głupia. Tego sie nie leczy, niestety.
        • mamawiktorka1 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 03.08.06, 22:45
          Dobrze,że są tez bardzo mądrzy i nie musza się leczyć, bo ze słuzba zdrowia nie
          najlepiej smile.
          • pyzinek Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 04.08.06, 03:41
            Tolerancja tolerancjasmile
            Nikt nikogo do chrzeczenia nie powinien tak naprawdę zmuszac o ile wynika to z
            przekonań a nie koniunktury.
            Kontynuując wątek aby żyć w prawdzie, każdy w swojej i ktos uważa, że jest
            ateistą to co z pochówkiem, msza żałobna byłaby szczytem hipokryzji, katolicki
            cmentarz odpada i własciwie wszelakie inne....bynajmniej to nie postrach przed
            brakiem zbawienia ale zastanawiajacy wątek kontynuacji raz podjetych decyzji.
            • anatemka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 04.08.06, 20:44
              nie słyszałas o cmentarzach komunalnych??
              i domach pogrzebowych przy nich?? nie od dzis odbywaja się świeckie pogrzeby,
              tyle, że teraz jest dla nich godne miejsce.
              • pyzinek Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 05.08.06, 01:04
                Naturalnie, że słyszałam ale one sa tylko w wiekszych miastach.
                • lola211 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.08.06, 14:40
                  A mnie bedzie wszystko jedno jaki mi sprawia pogrzeb, przeciez nie bede miala
                  swiadomosci jak ta ceremonia wygladac bedzie, no nie?
                  • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.09.06, 16:26
                    mnie tez jest wssystko jedno byle nikt nie placil czarnym
      • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 05.08.06, 11:53
        Co ty wygadujesz??? Jaki obowiązek wobec dziecka?? Chrzest?? Ale W JAKIEJ WIERZE? Przecież ateista nie jest w stanie wykoncypować jaka wiara będzie dla dziecka najlepsza. No bo skąd? Przypominam, że istnieje wielu bogów i wiele wiar a ne tylko jedna jedyna katolicka. Jak ateista ma dokonać wyboru??
        Poza tym NA NIC NIE BĘDZIE ZA PÓŹNO. Ochrzcić się można zawsze. Np. w weekend ochrzczonych będzie kilkuset nowych Świadków Jehowy - dorosłych ludzi, którzy stwierdzili że wierzą w Jehowę i chcą wyznawać wiarę w niego. Przecież gdybym ochrzcił dziecko w obrządku katolickim to jemu trudniej by potem było zostać Świadkiem Jehowy na przykład.

        Mam nadzieję, że uczysz swe ochrzczone dzieci tolerancji wobec innych ludzi i nie zabraniasz dziciom np bawić się z żydami, Świadkami Jehowy czy ateistami?
        • justi79 Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 07.08.06, 19:03
          Ja ochrzczona i na religię ani do kościoła nigdy nie chodziłam.
          Mojej dzieci są nieochrzczone i nie zamierzam ich chrzcić.
      • shady27 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 09.10.06, 17:25
        a mi szkoda twoich dzieci ze maja rodzica fanatyka
    • aniko16 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 09.08.06, 15:38
      Mam 6 letniego synka który nie jest ochrzczony. Nie odczuwam żadnej presji
      rodziny ani tym bardziej znajomych. Przez te wszystkie lata nikt nawet nie
      poruszył tego tematu. Pewno dlatego że dziecko pojawiło się gdy byliśmy już
      dość dojrzałą parą i nikt nie czuł się "uprawniony" do uwag dot. naszego życia
      osobistego. Nie wyobrażam sobie aby dziecko było w jakikolwiek sposób
      szykanowane z tego powodu, po prostu ten temat nie istnieje w nazym codziennym
      życiu. Z drugiej strony nie unikam kościoła jak "diabeł święconej wody" i synek
      czasami bywa tam zabierany. Gdyby chciał chodzić z innymi dziećmi na religię,
      to nie miałabym nic przeciwko temu.
    • aparycja Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 09.08.06, 19:12
      Ja jestem nieochrzczona i nie ochrzciłam dziecka.
    • 0golone_jajka Jest nas więcej niż myślałem 28.08.06, 09:12
      to budujące smile
      • madzia1708 Re: Jest nas więcej niż myślałem 28.08.06, 12:16
        dlaczego budujące?
        nie bardzo rozumiem?
        • 0golone_jajka Re: Jest nas więcej niż myślałem 28.08.06, 14:15
          Bo kiedyś myślałęm że jestem jakimś dziwakiem że nie chodze do kościoła i dzieci chrzcić nie chcę. Ale widzę że to normalne tylko jeszcze mało powszechne.
    • mawa73 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 29.08.06, 22:29
      Ja i mąż pochodzimy z tradycyjnych rodzin, jesteśmy ochrzczeni, nasze dzieci (roczny synek, czteroletnia córka) - nie. Oboje świadomie i niezależnie w pewnym momencie życia zrezygnowaliśmy z uczestnictwa w kościele, nie braliśmy ślubu kościelnego i nie ochrzciliśmy dzieci. Jestem pewna swojej decyzji i nie mogę sobie wyobrazić siebie w kościele"wyrzekającej się szatana", byłby to gwałt na mojej wolności i, jak myślę, obraza uczuć ludzi prawdziwie wierzących, których szanuję. Ale jestem pełna obaw. Córka idzie teraz do przedszkola, publicznego, gdzie akurat nie ma religii (może dlatego że mieszkam w stolicy Czerwonego Zagłębia smile),ale najbardziej obawiam się szkoły i komunii - w tym wieku identyfikacja z grupą jest dla dziecka bardzo ważna, a biała sukienka dla dziewczynki - to chyba coś wymarzonego. Choć muszę powiedzieć, że kiedy uczyłam w szkole, choć trochę starwsze klasy, dzieci niechodzące na religię, nie były odrzucane. Ale pozostaje jeszcze problem świąt - swoją drogą, ciekawa jestem, jak Wy go rozwiązujecie? Ja w naszym kraju odczuwam wręcz przymus obchodzenia świąt, zwłaszcza gwiazdki i nie mam serca odmawiać dziecku choinki i prezentów. Na razie staram się to wytłumaczyć tradycją, ale tradycję też by trzeba jakoś sensownie uzasadnić. Poza tym mam świadomość, że swięta w naszym wykonaniu wyglądają dość dziwacznie i nieprzekonująco. Natomiast jeśli chodzi o pytania egzystencjalne, które już zaczęła zadawać nasza córka, staram się (zresztą jak na wszystkie inne pytania) odpowiadać szczerze, zgodnie ze swoimi przekonaniami i najlepiej jak umiem. Kiedy pyta - co to ? tłumaczę, że jest to kościół, w kościele jest ksiądz, ktróry mówi do ludzi, ldzie go słuchają i razem się modlą, to znaczy wyrażają swoje pragnienia i myśli. I mówię, że niektórzy ludzie chodzą do kościoła, a niektórzy nie.
      Dzięki za wątek. Mogłabym długo na ten temat, bo myślę o swojej decyzji, która na pewno nie ułatwi życia moim dziecim, ale może przynajmniej od zawsze będą wiedziały, że rodzice są wobec nich uczciwi.

      • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.08.06, 13:28
        Ja nie wierzę w żadnycvh bogów a Gwiazdkę obchodzę. Choinka nie musi wiązać się z chrześcijaństwem, to symbol zwycięstwa życia nad śmiercią, przywłaszczony sobie, jak i 99% obrzędów przez chrześcijan. Można to wszystko dziecku wytłumaczyć, powiedzieć jakkiedyś\ludzie nie rozumieli dlaczego są pory roku i jak się cieszyli z tego że jednak coś żyje mimo srogiej i okrutnej zimy. No i sprawa terminu Gwiazdki - wcale nie związana z datą narodzenia Jezusa tylko z przesileniem. Przesilenie zimowe w większości kultur było okazją do świętowania "odradzania się Słońca". W starożytnym Rzymie obchodzono Saturnalia, w Persji narodziny bóstwa Słońca Mitry, wśród ludów germańskich Yule, u Słowian Święto Godowe. Na początku naszej ery przesilenie wypadało 25 grudnia wg kalendarza juliańskiego. Stąd też termin święta Bożego Narodzenia, które miało wyprzeć tradycyjne wierzenia. Dziś niestety mało kto o tym wie, a warto tę wiedze dzieciom przekazać żeby nie uznawały Gwiazdki bezmyślnie za święto chrześcijan.
        • dirgone Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.08.06, 13:46
          łał, dzięki za ten post.
          Zawsze się zastanawiałam, dlaczego Gwiazdka wypada AKURAT w momencie
          przesilenia, no i teraz już wiem smile
          Z chęcią poczytałabym sobie trochę więcej o tym w necie, zaraz poszukam.
          A co do wątku:
          Byłam, ochrzczona, w wieku 8 lat przeżyłam jak wiele dzieci fazę religijną, a w
          wieku 9 juz uciekałam z kościoła. Do końca podstawówki kryłam się z tym przed
          rodzicami, dopiero w liceum odważyłam się powiedzieć, że ni mnie to zieje, ni
          grzębi. Swoich dzieci nie ochrzczę na pewno, a im bardziej by ktoś na mnie
          wywierał nacisk, tym bardziej utwierdzałabym się w swoim postanowieniu.
          • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.09.06, 09:21
            Jesli chcesz sie wiecej na ten temat dowiedziec to polecam moje forum (link w stopce) w naglowku ktorego znajdziesz kilka waznych linkow, w szczegolnosci do Racjonalisty, ale nie tylko. No i w ogole zapraszam na forum - ostrzegam jest specyficzne
      • triss_merigold6 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.08.06, 17:28
        Święta obchodzę normalnie, bo lubię i jestem przyzwyczajona. Jest choinka,
        prezenty, tradycyjne potrawy, łamanie się opłatkiem, kolędy w tle. Miła
        tradycja i akurat tylko zaadaptowana przez chrześcijaństwo.
    • sakada Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.08.06, 11:04
      Ja mam dwoje nieochrzczonych.
      • gyokuro Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 31.08.06, 17:42
        Moje też jest nieochrzczone. Właśnie pójdzie do przedszkola. Ale religia jest u
        nas od zerówki, więc jeszcze parę lat...
    • bri Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.09.06, 14:31
      Nasza córeczka (1,5 roku) też nieochrzczona. Ale babć to aż mi żal tak się tym
      gryzą.
    • kika_78 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 01.09.06, 14:48
      Śledziłam dosyć długo ten wątek i postanowiłam się dopisać.
      Mała ma 16 m-cy jest nieochrzczona.
      Starsznie na mnie naciskają moje babcie (jedna nawet na płacz mnie bierze smile)
      ale im bardziej naciskają, tym większy bunt we mnie.
      Poruszyłam kiedyś ten wątek w pracy i oczywiście zostałam zakrzyczana, że
      dziecko będzie się czuło inne i będzie odrzucane przez grupę itd.
      Argument najważniejszy, po którym opadły mi ręce i cała reszta był taki, że
      dziecko nie będziemiało komunii I NIE DOSTANIE PREZENTÓW !!!
      Noooooo, jeżeli tylko o to w tym wszystkim chodzi (nie o strefę duchową tylko
      materialną) to ja serdecznie dziękuję i wypisuję się z tego interesu.
      • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 02.09.06, 16:26
        niestety dla wiekszosc waznesa prezenty, impreza itp itd
        dzieci tez wola prezenty niz nudne zawodzenia w kosciele
    • serotoninka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 03.09.06, 16:57
      nasz syn - lat 7 - jest nieochrzczony. religia w przedszkolu nie okazała sie
      jakims problemem. Po prostu w trakcie zajec chodzil do innej grupy. Zdaje sie
      byl jedynym dzieckiem, ktore na religje nie chodzilo. Panie wprawdzie troche
      byly zaskoczone, potem pytaly sie zawsze czy maly moze wystepowac w jaselkach -
      mnie to troche bawilo ale generalnie policzylam przedszkolu in plus. Dzieci tez
      nie odrzucily syna. Pytaly sie dlaczego nie chodzi a on pytal sie mnie. Ja mu
      odpowiedzialam ze jest wiele religii na swiecie a w przedszkolu ucza tylko o
      jednej i to nam sie nie podoba, dlatego nie bedzie chodzil w przedszkolu na
      religje. Teraz mlody sam sie deklaruje jako niewierzacy i jest mu z tym dobrze.
      Nauczyl sie radzic sobie z ta swoja "innoscia". I chyba lepiej skonfrontowac
      dziecko z tym problemem juz w okresie przedszklonym, niz czekac do szkoly, kiedy
      dzieci sa bardziej wrazliwe na wplyw rowiesniczy.

      Nie mam sygnaturki. I mieć nie będę.
    • mamamalucha Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 09.09.06, 22:08
      Witam,
      mój syn ma pół roku i początkowo nie miał być ochrzczony, ale żeby mieć spokój
      ze strony jego pradziadków zdecydowaliśmy się jednak zorganizować mu tą
      wspaniałą imprezkę wink Jednak sam kościół poszedł nam na rękę i w trzech
      parafiach nie chcieli go ochrzcić, bo rodzice nie mają ślubu. Moi znajomi
      zdecydowali się na chrzest, ale ksiądz stwierdził, że ojciec nie może stać przy
      matce i dziecku, bo rodzice nie są małżeństwem!!! Najbardziej zdziwiła mnie
      opinia pewnej osoby, która powiedziała mi, że jeśli dziecka nie ochrzczę to nie
      dam mu żadnego wyboru drogi duchowej. Hmmm... do tej pory wydawało mi się, że
      właśnie poprzez chrzest nie dam mu wyboru, bo będzie już naznaczony, ale
      widocznie się myliłam. Pozdrawiam
      • magan5 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 09.09.06, 22:53
        eh..a ja sie ugiełam..jutro młody ma chrzest i zdecydowanie czuję że straciłam
        kręgosłup..teraz musze go odzyskac i tak wychowywac młodego zeby wiedział ze
        jednak wiara ( wszytsko jedno jaka) to wybór, wskazówka, decyzja...myślicie ze
        się uda??pozdrawiam i chyba żałuję że ten wątek nie pojawił się wcześniej...
        • mama_ameleczki Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 10.09.06, 10:25
          Moje dziecko jest nieochrzczone, co nie znaczy, że jak jestem niewierzaca. Jest
          wręcz przeciwnie. Jak najbardziej wierzę w Boga, nie jestem tylko katoliczka.
          Tzn jako dziecko zostałam ochrzczona ale jako dorosła osoba stwierdziłam, ze to
          nie jest to. Niepodobaja mi sie zasady w panujące w tym kościele katolickim
          (pisze zasady bo czesto nie maja one nic wspulnego z przekazaniami boskimi i
          Biblia) Jestem protestantką. Uważam, ze moje dziecko musi mieć prawo samo
          wybrać i ochrzcic sie jako dorosły, świadomy czlowiek. Jezus też ochrzcił sie
          kiedy był dorosły. A to "uwalnianie z grzechu pierworodnego" to wymysł tylko
          kościoła katolickiego- po co? Oczywiście dla zarobku bo Kosciół katolicki jest
          komercyjną instytucją.
        • mama_ameleczki Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 10.09.06, 10:32
          Czasami się łamie. Pod naporem np mojej babci, ktora mówi, ze nie bedzie mgła
          spokojmnie umrzec-szok. albo mysle sobie zrobie ten chrzest zeby miec świety
          sopkój i zeby mamla mogła iść(również na sztuke) z innymi dziećmi do komuni. Bo
          jak wytłumacze 8 latce ze mama myśli inaczej? Ale puźniej zmieniam zdanie,ze
          nie moge robić czegos wbrew sobie i swoim przekonaniom. Jestem pewna ze
          zastanawiałam sie nad tym o wiele wiecej i o wiele głębiej niz niejedni rodzice
          którzy ochrzcili dziecko, "bo tak trzeba"
          • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 10.09.06, 12:44
            To trudna sprawa bo dziecko ma instynkt stadny i chce wszędzie tam gdzie grupa.
            Trzbeba tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć. Wydaje mi się że warto
            zapoznawać dziecko z różnymi religiami i bogami, żeby potem wiedziało że
            innedzieci wierzą tylko w jednago boga, a bogów przecież bez liku. Sądzę że
            wówczas będzie mu łatwiej odmówić zapisywania się do klubu miłośników jednego
            boga.
        • joazuza Przecież na takim chrzcie rodzic musi skłamać.... 17.09.06, 21:07
          Wiecie, tak sobie czytam, bo problem jest nurtujący dla mnie z różnych względów.
          Ja akurat jestem wierząca natomiast mam kilkoro niewierzących przyjaciół i chcę
          też rozumiec ich - nasz świat, ich wybory.
          Nurtuje mnie - choć nie oceniam absolutnie
          jak to jest
          ochrzcić dziecko - nie wierząc samemu?
          Przeciez cały obrzęd sakramantu chrztu zawiera jako kluczowy moment
          publicznego WYZNANIA WIARY przez rodziców... przynajmniej przez jednego...
          rety - czy to tak łatwo przychodzi?


          Czy rzeczywiście presja rodziny i ..."społeczeństwa" (to śliska sprawa bo nie
          wiadomo co to spełeczeństwo dla kogo oznacza)jest taka, że można się zdobyć na
          coś takiego....
          czy może ktoś kto się na taki chrzest decyduje - traktuje to jako
          swoistą "szopkę"? Trudno w to uwierzyć... Nie chciałabym tak myśleć.

          Kłamać publicznie w tak ważnej sprawie?


          • 0golone_jajka Re: Przecież na takim chrzcie rodzic musi skłamać 21.09.06, 08:31
            Dla większości osób to niestety JEST SZOPKA. Klepią jakieś formułki i nie zastanawiają się nad ich znaczeniem. Dla nich jest ważne odfajkowanie obowiązku i tyle. To przykre, ale tak jest.
    • blok1 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 14.09.06, 14:08
      Dzięki za ten temat. Moje dziecko jest ochrzczone i w zerówce chodziło na
      religię , ale tylko dlatego, że nie chciała chodzić na czas religii do innej
      grupy. Teraz w pierwszej klasie powiedzieliśmy dość. Nie chodzi na religię i do
      komunii też nie pójdzie. Cała rodzina jest przeciwko, straszy konsekwencjami,
      oskarża,ale nie poddamy się dostałam siłę dzięki wam i wiem ,że są ludzie
      którzy myślą podobnie a nie jak zacofane małe miasteczka. Pojawia się przed
      nami wizja komunii i to jest najgorsze, bo robi się wokół tego takie halo , że
      szok.No i problem rodziny, ale dziecko jest nasze i nie damy go skrzywdzić
      • dwa.kaczory Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 14.09.06, 23:11
        Nikt nikogo do niczego nie zmusza, nie chcesz nie chrzcisz, nie chcesz nie posyłasz do komunii. Nie wiem w czym problem. Ja moje dziecko ochrzciłam bo chciałam, chcę go wychować tak jak mnie wychowano i nie mówię nikomu, chrzcij!!! Nikogo nie potępiam, że tego nie zrobił. Sznuję ludzi o innych wyznaniach, bo nie wyznanie czyni człowiekiem. Nikt nikomu nic nie narzuca, a jak masz problem z rodziną to twój problem. Na co ten wątek wogóle. Zeby co pokazać? ze jak nie ochrzcisz to co? Nie rozumię. Bo ludzie powiedzą, żyjemy w kraju demokratycznym , wolnym, więc czego się obawiacie, że wasze dzieci zostana odrzucone od społeczeństwa. Nie wydaje mi się. Przyjdzie czas , że same zdecydują jakiego wyznania będą, a może nie będą. Ludzie to mają problemy.
        • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 17.09.06, 18:22
          Niestety ludzie MAJĄ problemy. Ty być może nie potępiasz i nie namawiasz ale wiele rodzin tak robi. Dla zdecydowanej większości rodzin chrzest jest sprawą bardzo ważną (ach te wieki indoktrynacji) i często wywierają one presje na rodzicach by jednak zapisali dziecko do sekty. Jeśli nie z powodów religijnych to czysto pragmatycznych (problem z komunią, ślubem, pogrzebem). Czasem rodzice mogą nie poddać się presji ale czasem ulegają "poważnym argumentom" finansowym. Nie każde młode małżeństwo jest ekonomicznie niezależne - jest raczej odwrotnie. Mnie teściowa proponowała laptopa za 5 tys zł żebym się tylko zgodził na chrzest! Olałem ją, ale gdybym np. mieszkał kątem u niej a ona by mi wymówiła lokum to co?
          To nie są łatwe sprawy. A wątki takie jak te pomagają "wątpiącym" i utwierdzają ich w przekonaniu że nie są jakimiś nienormalnymi wyjątkami.
    • ineska2 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 20.09.06, 19:00
      ja nie zamierzam chrzcic, ale nie jestem katoliczka smile Uwazam, ze chrzest ,a
      sens tylko wtedy, kiedy jest swiadomie podjeta decyzja. Jak dziecko dorosnie,
      samo zdecyduje.
      • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 21.09.06, 08:33
        Popieram, też tak sądzę. Świadkowie Jehowy także są tego zdania. Inne kościoły być może też, ale się nie znam.
        • ineska2 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 21.09.06, 17:26
          wiekszosc protestanckich, ja akurat jestem z baptystycznego, ale to tak na
          marginesie.
    • marysiowamama Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 21.09.06, 18:58
      Dopisuje do tej grupy swoje dziecko(chociaż my z mężem jesteśmy ochrzczeni)i
      nstępnego potomka który jest w drodze też nie planujemy.
      pozostawiamy te decyzje naszym dzieciom.
      • mama_ameleczki Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 22.09.06, 11:16
        Oczywiście, że we wszystkich kościolach protestanckich, wierny bierze chrzest,
        wtedy kiedy czuje taka potrzebe i jest świadom swojej decyzji. Tylko w kosciele
        katolickim chrzci się nieczego nieświadome noworodki.
        • nowabiala1 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 22.09.06, 12:53
          No nie tylko, prawosławni też chrzcza niemowleta. A anglikanie ?
          • kaleta76 Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 22.09.06, 13:54
            ja ochrzcilam swoja corke, wiec zapewne nie powinno mnie tu byc, ale ...
            ochrzcilam bo wierze w Boga. dziecko zadecyduje potem samo czy isc naszym
            sladem czy nie. nie jestem z tych co biegaja do koscioła, chodze jak czuje
            potrzebe ale raczej wole to robic jak nie ma ludzi i moze dlatego ksiedza jako
            tego ktory niesie slowo boze nie akceptuje. Bog tak naprawde jest jeden ale ma
            rozne postaci, nie potepiem zadnej religii, wszak Oni tez wierza tez w boga
            niewazne jak on sie nazywa.
            • 0golone_jajka Re: Nieochrzczone dzieci - ile nas jest? 22.09.06, 14:08
              skoro na równi traktyjesz wszystkie religie to po co ochrzciłaś dziecko w jednej konkretnej?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja