jak odzwyczaić dzieckood noszenia na rękach?-help!

03.08.06, 09:33
Moja 7 miesięczna corka po powrocie z wakacji, na które wybrałyśmy się z
dziadkami strasznie przyzwyczaiła się do noszenia na rękach. Ja teraz nie
daje sobie z nią rady, nic w domu nie mogę zrobic, odrazu gdy kłąde ja do
łóżeczka lub na leżaczek jest dzika histeria, kiedy wezme ją na ręce
momentalnie się uspokaja. Jak ja odzwyczaić, prosze pomóżcie!
    • agastrusia Re: jak odzwyczaić dzieckood noszenia na rękach?- 03.08.06, 09:45
      Nie dzi się, dziecko, które jeszcze nie potrafi samodzielnie sie przemieszczać -
      a jest ciekawe świata - chce być noszone. Jest to zupełnie normalne. Musisz
      uzbroić się w cierpliwość. wink
    • martaglowacka Re: jak odzwyczaić dzieckood noszenia na rękach?- 03.08.06, 17:57
      To najgorszy okres - chce widzieć świat a nie może się przemieszczać. To może
      wcale nie być "przyzwyczajenie z wakacji" - tak jest i już. Mija, jak zaczyna
      pełzać i raczkować.
      Pozdrawiam i cierpliwości życzę
      Marta
      • martyskaa Re: jak odzwyczaić dzieckood noszenia na rękach?- 03.08.06, 19:47
        minie, w tym "wieku" duzo dzieci tak mawink) mnie tez szlag czasami trafia bo
        nie moge wyjsc do toalety nawetwink i nawet teraz wisi mi na rekach i pomaga
        pisacwink
        • martaglowacka Re: jak odzwyczaić dzieckood noszenia na rękach?- 04.08.06, 12:28
          Hihi, moja młodsza ma już 14 miesięcy i teraz czasem wolałabym, żeby znów na
          mnie "wisiała" a nie chodziła tam gdzie chce smile
    • domis.s Re: jak odzwyczaić dzieckood noszenia na rękach?- 03.08.06, 22:28
      Witam! Ja też tak miałam ,bo mała (7m)zachorowała i przez ten czas oczywiście
      była noszona ze skutkiem wiadomym ,przyzwyczaiła się. Poradziłam sobie ,ale z
      ciężkim sercem. KONSEKWENTNIE odkładałam ją do "czegoś" ,kombinując czymby tu
      ją zainteresować ,a odwrócić uwagę od miejsca i pozycji w której się znalazła.
      Oczywiście zaraz po posadzeniu w foteliku płacz,a ja tu z zabawką wyskakuję smile
      albo wygłupiam sie ,skaczę i spiewam. Jak tylko się rozpłakała to zmieniłam
      fotelik na kojec na brzuchu,a jak nie to leżałyśmy na łóżku ze śpiewem i
      głupimi minami.Nie było łatwo...po tygodniu były efekty. Teraz też robię to
      wszystko,ale nie jestem już taka zmęczona,bo mała umie zająć się na jakiś czas
      sobą i spędzam w toalecie tyle czasu ile mi potrzeba winkPozdrawiam Dominika smile
Pełna wersja