agamamaoli
28.08.06, 20:33
Przyglądam się Oli i zastanawiam się czy fakt że nie jest w stanie skupić się
na grze, puzzlach dłużej niż 5 minut to sprawa jej temperamentu czy wieku,
czy jeszcze innych czynników. Ola dostała wielkie puzzle piankowe i
próbowaliśmy z nią układac ale ona robi to do góry nogami, dopasowuje
elementy bez sensu, jak prosimy żeby chwilikę popatrzyła, naprowadzamy ją to
ułoży element, ale żeby całość, ba połowę to nie ma mowy - tanczy, rozgląda
się, bawi się w częstowanie nas wafelkami (puzzlami), i nawet zachęta w
postaci nagrody dla tego kto ułoży pierwszy układankę nie pomaga.
Puzle to tylko przykład, z rysowaniem i malowaniem jest podobnie - nic nie
jest nawet odrobinę podobne do tego co ona nam mówi - tylko bazgroły.
Zastanawiam się czy trzylatki takie są czy córka jest taka rozkojarzona albo
nie przejawia talentów powiedzmy artystycznych? Poza tym świetnie mówi,
kojarzy, jest sprytna, lubi słuchać bajki, ładnie bawi się z wyobraźnią,
układa scenki i rymuje z głowy. Tylko jak chcemy nauczyć ją jakiejś zabawy
która ma zasady zaczyna się problem.A