mysia125
24.09.06, 18:51
O samym programie nic nie powiem, ogladalam w wersji ang i niem i konwencja
jest zawsze taka sama. Troche irytuja mnie poczatkowe teatralne "oburzenia" i
"dezaprobaty" niani, ale taka jest formula i tyle.
Za to dzisiejsza rodzina...
Przerazilo mnie:
* ze facet moze byc tak zalosny, bezjajeczny i zupelnie bez pomyslu na zycie.
Co on robil? Nic, doslownie nic. Zero entuzjazmu, zero czegokolwiek.
* ze kobieta tak sie dala zajezdzic. Facet siedzi na kanapie, a ona ze
wszystkim zasuwa
* ze mozna miec wielka bogata chalupe (nie powiem wyczesana, bo nie w moim
stylu) i nie wpasc na to, ze dziecko powinno miec wlasny pokoj urzadzony po
dzieciecemu, a nie z mebloscianka i rozkladana kanapa w bure wzorki
*ze mozna dziecka nie chwalic, nie okazywac entuzjazmu na widok tego, co robi,
ze mozna sie z dzieckiem nie bawic ot tak dla samej zabawy
* ze moze byc dom bez okazywania sobie uczuc. Bo niech mi oczu nie mydla, ze
ach, och, ech. Na pierwszy rzut oka widac, ze tam bylo zero relacji miedzy
rodzicami. Chlod emocjonalny, brak wyrazania uczuc i sie dziwia, ze dziecko
potrafi tylko wrzeszczec...a jak ma zwrocic na siebie w tym wszystkim uwage?
a co wy na to? czy tylko ja mam jakies chore podejscie? a moze po prostu u
mnie jest inaczej?
--------------
Kasia & Felix 23/01/2005
Felix for beginners