Czy ktos zalowal odstawienia od smoka?

26.09.06, 13:20
Moja corka ma skonczone 2 latka, pasowaloby juz zrezygnowac ze smoka, ktory
sluzy jej do zasypiania w dzien i w nocy. Wiem ze bedzie mnie to sporo
kosztowac, jestem pewna ze beda bezsenne noce i dni. Boje sie wlasnie tego ze
to kompletnie wywrroci do gory nogami nasze zycie - bez dziennej drzemki
corka bedzie bardzo marudna, a ja nie zrobie juz w domu nic. I tak nie jest
latwo, bo przechodzimy okres buntu. Walczyc teraz czy czekac az sama
wyrosnie?
    • gika_gkc Re: Czy ktos zalowal odstawienia od smoka? 26.09.06, 14:14
      moj maly ma 21 miesiecy
      dwa tygodnie temu moj mezunio postanowil zabrac mu smoka, ktorego tez uzywal
      tylko do uspiania
      spodziewalismy sie histerii, dramatu, a tu ZUPELNIE NIC
      maly wogole nie zaprotestowal, nie upomnial sie o smoczek, zasypia dalej tak
      jak zasypial - sam w swoim pokoju
      bylam i dalej jestem w szoku
      tak wiec moze sproboj - moze i u ciebie okaze sie, ze dziecko nie potrzebuje
      juz wspomagania
    • bri Re: Czy ktos zalowal odstawienia od smoka? 26.09.06, 14:37
      Hm... Moim zdaniem masz ostatnio moment, żeby to zrobić w miarę bezboleśnie. Im
      dłużej dziecko nabiera jakiegoś nawyku, tym trudniej go wyplenić. Ja ssałam
      smoczek do 5 roku życia. (Co śmieszne moja mama wypomniała mi to ostatnio na
      wieść o tym, że odzwyczajamy od smoczka jej wnusię - rok i siedem miesięcy)
      Parę lat musiałam chodzić do ortodonty, nosić wkurzające aparaty a zgryz i tak
      krzywy.
      • afryka11 Re: Czy ktos zalowal odstawienia od smoka? 01.10.06, 20:57
        nasz dokładnie dwa dni przed drugimi urodzinami został pozbawiony uspakajacza.
        Uznałam że już dość szukania w panice po domu bo mały się drze. Poza tym mój
        syncio jest na 97 centylu we wzroście i wadze więc wygląda na starszego - a
        więc co najmniej głupio ze smokiem. Dwa dni były ciężki. Kidy był śpiący lub
        kiedy się zdenerwował - nie potrafił zapanować nad emocjami. Więc go brałam jak
        dzidzię na ręce, przytulałam i przeszło. Na trzeci dzieć było ok. I wreszcie
        wygląda jak facet. POzdrawiam ( dodam żę u nas jest jeszcze córcia - w tamtym
        momencie miała 6 mies, więc synek wciąż napotykała jej smoka, tym bardziej było
        mu ciężko. Ale dał rade...jestem z niego dumnasmilesmile
    • jolakl Re: Czy ktos zalowal odstawienia od smoka? 26.09.06, 15:25
      Po lekturze wielu postów dot. odstawiania smoczka, bałam sie podobnie jak Ty,
      że to na jakis czas przewróci nasz wypracowany porządek dnia i nocy do góry
      nogami. Okazało sie, że byłam w błędzie. Mój wówczas 26 miesięczniak zniósł to
      bardzo dobrze. Ciężko było mu zasnąc pierwszej nocy bez smoczka i nastęonego
      dnia nie mógł zasnąc w dzień. Ale juz następnej nocy i w następne dni wszystko
      było OK. W zastępstwie smoczka do łóżeczka zawitał piesek przytulanka i już.
      Zapomniałam dodac, że smoczka uzywaliśmy tylko do zasypiania, później
      wyciągaliśmy. Zaginięcie smoczka przypisaliśmy spotkanemu podczas wakacji
      pieskowi przybłędzie. POWODZENIAsmile
    • paulaula Re: Czy ktos zalowal odstawienia od smoka? 27.09.06, 11:36
      Też się miło rozczarowałam poodstawieniu. Żadnego płaczu, budzenia się w nocy,
      jedynie dłużej przez kilka pierwszych tygodni zajmowało jej zaśnięcie. Z tym że
      ja nie wyrzuciłam smoczka, tylko pies bratowej złapał go w pysk na oczach
      córeczki, ja go zabrałam pocięłam i powiedziałam że pies zniszczył. Ona to
      widziała, może więc łatwiej było jej się pogodzić.
      • monika26kr Re: Czy ktos zalowal odstawienia od smoka? 27.09.06, 13:31
        No wlasnie, moze nie zabranie ale zniszczenie jest lepszym sposobem, bo w koncu
        wtedy pozostaje tylko zal i bezsilnosc, a odpada wscieklosc na rodzica. Bardzo
        zaluje, ze nie zabralam sie za to na wakacjach, gdy bylam z mala caly dzien w
        domu. Moim bledem bylo tez namawianie malej by zrezygnowala - ze jest juz duza,
        ze zniszczy zabki - przynioslo wprost odwrotny skutek - smoczek stal sie
        jeszcze bardziej wartosciowy. Oj, ciezka sprawa. Dzieki za wsparcie!
        • monika26kr Re: Czy ktos zalowal odstawienia od smoka? 30.09.06, 22:27
          Obcielam dzis koncowke smoczka - corka zwalila wine na pieska - maskotke, z
          ktorym spi i po malych lamentach (ale bez placzu) zasnela w poludnie i na
          wieczor. Czeka mnie pierwsza noc. Trzymajcie kciuki, aby sie udalo. Sprobowalam
          dzieki Wamsmile
    • babsee Re: Czy ktos zalowal odstawienia od smoka? 30.09.06, 22:55
      Nasz smoczek "popsuł"krasnal.Taka maskotka-obcielam końcowke smoczka i polozylam
      kolo krasnala.Corcia byla w szoku-krasnala postawila za kare do kąta.
      Balam sie bardzo-tez sie naczytalam.Miala 25 miesięcy.I kosztowalo nas to..jedną
      noc!Na nastepną poszla sprawdzić czy krasnal dalej stoi w kącie,pooglądal
      zepsuty smoczek,westcnęlan głęboko i zasnela.I tyle smile
      • monika26kr Re: Czy ktos zalowal odstawienia od smoka? 01.10.06, 23:35
        Noc cala przespana, w dzien tez ok, teraz na wieczor chyba najgorzej jak do tej
        pory, bo corka najwyrazniej probuje zastapic nieobecnosc smoka moja obecnoscia
        przy zasypianiu. Wrocily wiec czasy stania nad lozkiem, glaskania, wymykania
        sie cichaczem na palcach zeby za chwilke uslyszec wrzask rozbudzonego
        kompletnie dzidziorka. I co ja mam robic? Nie powinnam jej chyba odmawiac tej
        pomocy bo napewno jest jej ciezko zasnac nowym sposobem po 2 latach zasypiania
        ze smokiem. Stac sie lozeczkowym niewolnikiem na jakis czas?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja