Gryzienie i połykanie jedzenia

04.10.06, 12:21
Jestem mamą 21-miesięcznego chłopca. Martwię się trochę, bo mam problem z
podawaniem stałych pokarmów. Synek dość długo trzyma jedzenie w buzi, jakoś
sobie tam przekłada i rozrabnia, ale w zasadzie nie ma odruchu rozgryzania i
żucia. Staram się dawać jak najwięcej kawałeczków chleba, mięska, gotowanych
warzyw, pomidorów. Takie konkretniejsze danie np. obiadowe to gęsta zupka (z
kaszą, makaronem, lanymi kluskami). Śniadania i kolacje to kaszka podawana
łyżeczką. Pomiędzy głównymi posiłkami podaję właśnie jedzenie w "kawałkach".
Czy możecie coś poradzić?
    • bea-ta Re: Gryzienie i połykanie jedzenia 04.10.06, 13:41
      Problem może polegać na tym, ze dziecko je półpłynne posilki w tym wieku(
      zupki/kaszki to papki), a gryzienia dzieci uczy sie od 8mż podając stałe
      pokramy: chrupki kuk, kawalki owoców, jarzyn. W związku z tym jak ma umieć gruźć
      czy żuć( to nie ma nic wspólnego z odruchamismile, odruch jest owszem, ale
      połykania) jesli tyle czasu je na obiad wyłacznie zupkę, kaszki, a kanapki?
      Aby to naprawić nalezy zamiast zupy podawac 2 danie- przeciez maluch ponad
      roczny je tak jak my tyle, że posilki mają byc lekkostrawne. Szcegolnie przez
      naśladownictwo maluch sie uczy dlatego dobrze jeśc posuiłki razem z nim. Mysle,
      że nic sie nie dzsieje tylko potrzebuje syn więcej treningu i dobrze robisz
      dając przekąski stałe, ale ugotuj ziemniaka , pulpeta na obiad i surówke, toz to
      prawie 2 letni kawalersmileTrzeba było tak zrobić z 10m temu i nie byłoby kłopotu.
      czasem rodzice sugeruja sie brakiem zębów- nic mylenego- to nie przeszkadza w
      zuciy czy gryzieniu- dzieic dziąsła maja silne. Zrób kanapke na sniadanie i
      popic mleko w niekapku. Beata
      • zazazi Re: Gryzienie i połykanie jedzenia 04.10.06, 14:05
        Zgadzam sie z Tobą Beatko, ale co zrobić z maluchem, który nie jest w stanie
        najeść się kanapką? Są i takie dzieci. Moja 1,5 roczna córcia, owszem ugryzie
        kanapkę, ale ten kęs po chwili zostaje wypluty - to samo dzieje sie z pulpetami
        i kotlecikami. Najwyraźniej preferuje papki, gryzie jedynie parówki, chrupki,
        banana i jabłko. Codzinnie jest sadzana przy stole rodzinnym i czasami uda nam
        sie przemycić kawałek ziemniaka, brokuły czy marchewki. Ale to tylko kilka
        kęsów, więc kapituluję i podaję papkę. Macie jakiś sposób na takiego "nie
        gryzaka"?
        • bea-ta Re: Gryzienie i połykanie jedzenia 04.10.06, 14:20
          dzieci w tym wieku maj swoje gusty kulinarne, wiec nie jest xle bo córa gryzie,
          ale gryzie to co jej smakuje. Mozna sie obejśc bez chleba, ale dziecko musi
          dostac inne żródła weglowodanów złozonych- wiec kasze jak nie w 2 daniu to w
          zupie. Nie ma nic innego jak cierpliwie sadzać pocieche i proponowac jej rózne
          rzeczy- w stałych porach, ale nie tak, ze jak nie zje to zaraz biegniesz z czyms
          innym-nie to nie, nastepny posiłek w porze wyznaczonej. Stałe godziny posiłków
          wyrabiaja przyzwyczajenie i odruch wydzielania w porze posilku soków trawiennych
          a przez to dziecko czuje sie glodne i chetniej je, nawet jak nie jest to super
          to co lubi. Błedem jest myslenie takie, ze jak dziecko nie zje to koniecznie
          trzeba dac mu cos innego i biega się za maluchem, a im bardziej nam zalezy tym
          bardziej ono odmawia. Trzeba troszkę wyluzowac. Dzieci nie nalżey nigdy
          porównywac- apetyt , bo jest on uw. genetycznie, zalezny od masy ciała,
          przemiany materii itp. Jak rodzice byli kaprysni i niejadki to duża sznsa, ze
          pociecha także. Poza tym dziekco dokładnie nas obserwuje i porównuje co ma na
          talerzu a co my may- jak nie jesz kalafiora to jak dziekco ma go jeśćsmile????
          Bradziej pracochlonne jest przemycanie róznych rzeczy w daniach, ubieranie je w
          rózne kształty, ale czasem tez odnosi skutek, ale najwazniejsze cierpliwośc,
          stałe godziny posilków i nie naciskanie, trzeba tez dac dziecku dobry przykład i
          szanowac gusta kulinarne. Tak jest, ż edziecko ok. 8mz zaczyna dokładnie
          rozrózniac wszytskie smaki i jak gdzies przeoczymy podawanie róznych rzeczy
          nawet tych które niekoniecznie my jemy sami w domu, to potem starszego malucha
          trudno przekonac do nowości. Ja mając męza uznającego tylko pomidora i ogórka z
          warzyw bardzo pilnowałam żeby syn jadł wszytsko, każde warzywo od niemowlaka i
          je, z róznym entuzjazmem, ale je. Poza tym bardzo patrzy się na talerz mój jak
          razem jemy i porównuje i probuje jak widzi coś innego- dzieci sa madrzejsze niż
          sądzimysmileB.
    • bea-ta Re: Gryzienie i połykanie jedzenia 04.10.06, 14:27
      Jak nie zje mięska tak w postaci pulpeta , kotleta to może pierogi z mięsem
      nawet do jedzenia łapkami, makaron nadziewany, nalesniki. brokuł w czytej
      postaci taki sote nie jest za smaczny, ale jak polejesz kefirem z koperkiem, czy
      zrobisz z makaronem mięskiem i zapieczesz z zółtym serem, albo polejesz
      maselkiem z bulka tartą itp. Troszke podstepu, laczyc to co dziekcu lubi z tym
      co nie lubi. Jak nie mielone to moze spagetti?Albo zrobic pieczeń. B
      • aaammm11 Re: Gryzienie i połykanie jedzenia 04.10.06, 16:59
        Muszę jeszcze wyjaśnić, że stałe produkty podaję od dobrych kilku miesięcy.
        Gryźć syn umie, gorzej z przeżuwaniem. Wiem, że może to być błędne koło, z
        podawaniem kaszek i zupek. Staram się bardzo urozmaicać i podawać różnorakie
        dania. Dzisiaj na drugie dania zjadł pół gołąbka. I chyba muszę zlikwidować
        jakaś kaszkę z jadłospisu. Pozdrawiam
        • kanna Re: Gryzienie i połykanie jedzenia 04.10.06, 19:28
          jak lubi kaszkę, to zrób ja gęstszą (do jedzenia łyżką) i dodaj cos twardszego -
          np. płatki śniadaniowe. Miedzy posiłkami podawaj (do lapki) twarde rzeczy -
          skórkę chleba, jabłko, marchewkę. Pobawi się tym, ponadgryza, pożuje i w końcu
          sie nauczy. Kaszek i zupek nie możesz odstawic z dnia na dzień, bo przeciez
          dziecko musi cos jeść smile dawaj co dawalas, tylko coraz mniej rozdrobnione (np.
          warzywa w zupie w kawałkach) i przegryzki miedzy.

          pozd. Ania
Pełna wersja