iza9919
04.10.06, 19:47
Mam 14 miesięcznego synka(karmię go jeszcze piesią)którego bardzo kocham i
jest moim oczkiem w głowie, ale od jakiegoś czasu miałam dość traktowania
cyca jak smoczka(smoczka nigdy nie uznawał), a co za tym idzie ból piersi.
Dzisiaj przeszedł samego siebie dwa razy mnie ugryzł(a ma 10 zębów)podczas
usypiania i powiedziałam dość!Koniec zasypiania przy cycu.No i wieczorm dałam
kaszkę na kolację i kąpiel i spać. Oczywiście synuś chciał cyca, nie dałam.
Płakał przez ponad godzinę z niewielkimi przerwami, serce mi pękało, ale
tłumaczyłam sobie że to potrwa jeszcze 5 minut, albo że już tyle wytrzymałam
to szkoda to zmarnować.żamiast cyca przytulałam go do siebie, całowałam,
głaskałam po głowce.Zasnął ale przez sen co jakiś czas popłakiwał, więc dałam
cyca, napił się i spokojnie śpi. Płakać mi się chce że on tak cierpi i nie
przypuszczałam, że to jest takie ciężkie. Proszę napiszcie jak u Was
było.Poradzcie coś