Wyrzuciłam butelki- co dalej?

18.10.06, 09:51
Witam.
Mam ponad dwuletniego synka. Do tej pory pił kaszę i picie wyłącznie z
butelek. W nocy też. W tej chwili jego uzębienie jest w strasznym stanie. Już
raz postanowiłam skończyć z butelką, ale nerwowo nie wytrzymałam, a do tego
doszły zaparcia straszne, bo mały za groma nie chce pić z niekapka.
Dziś w drodze do pracy wzięłam te jego brudne butelki po nocnej kaszy i
wyrzuciłam na drugim końcu miasta do kosza żeby mnie już nie kusiły.
No i siedzę w pracy i mam strasznego nerwa. Czy wytrzymam.
No i drugi zasadniczy problem co zrobić żeby więcej pił. Wcześniej jak
wypijał ok. 5 butelek kaszy dziennie teraz odejdzie podejrzewam całkiem
kasza; pić nie zechce, to co dalej przy jego zaparciach?
Pozdrawiam.
Asia
    • magda505 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 10:33
      Przede wszystkim 5 butelek kaszy?2latek???od tego są te zaparcia.zlikwiduj to
      ewentualnie na noc mu podaj spróbuj z normalnego kubka jak nie chce z
      niekapka.moja córka też ma ponad 2 latka i nie pija kaszy,rano zje mleczko z
      płatkami w miseczce jak chce jeszcze to chlebka,potem jabłko
      obiadek,podwieczorek,kolecja:chlebek,herbatka i do spania .
      • bea-ta Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 10:39
        mój syn nigdy nie pił z niekapka, bo nie umiał załapac o co chodzi. Świetnie
        pomogły Bidony z rurką z Nyby, poza tym woda z butelki Auqrella 250 ml ma taki
        fajny dziubek i syn na zasadzie małpowania taty pił prosto z butelki. Może
        zacznij od tego. Mleko możesz podac na talerzu w formie zupy mlecznej( płatki,
        makarony), a reszta nabiał.
        W tym linku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=42350647&a=42722085
        jest post w którym umieściłam wszytskie zalecenia dotyczące zaparć u dzieci-
        zap. na wodę, dieta, a jak nie pomaga dieta leczenie. Beata
        • adudi Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 10:41
          a co mozna dac 2 latkowi do picia?
          pije 2 razy dziennie mleko, pomiedzy soki Leon, czasem herbatka z koperku HIPP.
          innych herbat HIPPa nie chce picsad z tego co czytalam zwykla herbata jest
          szkodliwa w tym wieku... wiec?
          • bea-ta Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 10:51
            Zamiast zwykłej herbaty można zrobić maluchowi herbaty owocowe- ja kupuje
            herbapolu- rumianek z miodem i cytryna, truskawka z wanilią, malina, herbate
            czerwoną bez kofeinysmileJak podasz 1xdz słaba herbate czarna w ciagu dnia a nie
            na kolację to tez problemu nie bedzie. Slodze herbate miodem, zamiast mleka 3 z
            sacharozą daje 2 nadal. Najwazniejsze, zeby dziecko nie biegalo z piciem non
            stop w buzi, slodycze jak dajesz to po posiłku głównym. Ja np. myje zeby synowi
            po każdym posiłku głównym- 2x pastą a tak wodą i szczoteczką, zero podjadania
            między posilkami-gonie za to rzodzine, zero lizaków- długi kontakt cukru z
            zebami!!!!, jesli już krówka, żelek z sokiem owocowym( czekoladek nie daje z
            powdu zaprć). Jedzenie, picie, ew. coś slodkiego i mycie zabków- sa nienaganne-.
            Bardzio tego piluje, bo całe zycie spędziłam pod drzwiami u stomatologa i mam
            niewiele nie łatanych zebów, nie wspomne o brakach sadWole synowi to oszczedzić.
            Beata
            • mamaalana1 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 11:04
              Bea-to A jak dziecko zachęcić do mycia zębów? Nic nie skutkuje, na siłę też już
              nie daję rady, co robić? Próbowałam już róznych metod.
              Pozdrawiam.
              • bea-ta Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 11:13
                Bierz do łazienki syna i mujcie sie razem- buzia, ząbki, misio itp, Duzo
                cierpliwości i tłumaczenia. Wiesz cięzko mi rodzić, bo jaka zaczniesz
                odpowiednio wczesniej to dziekco tak się przyzwyczai, że będzie to raktował jak
                swój obowiązek, jak siusianie, ja myłam ząbki od 6mż, zaś super wykorzystac
                nasladownictwo , które dziecko pzrejawia. jeśli Ty jako mama jesteś mniejszym
                autorytetem niech pomoże tata- cała rodzina, niech syn wie, ze wszyscy myja
                ząbki, zeby miec zdrowe. Razem wybierzcie szczoteczke, paste, kubeczek- im
                starsze dziekco tym trudniej go uczyc pewnych anwyków, dlatego tak ważne aby nie
                przegabić tego po drodze!!!!Może szczoteczka elektryczna bedzie zachęta-
                zainwestuj w coś niedrogiego a jak przejdzie to porządny egzemplarz. Niech sie
                synek poczuje super wyjątkowy- nikt takiej nie masmileSam też łatwiej umyje, Ty
                tylko delikatnie pomożesz- dyplomacji, tak od niechenia, bo wiesz jacy 2
                latkowie potrafią byc przekornismileB.
              • ald77 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 12:00
                Polecam wizytę u dentysty wink
                Mój synek poszedł na wizytę adaptacyjną, posłuchał "buczenia", posiedział na
                fotelu, buzię otworzył na 5 sekund, ale był zachwycony.
                Powiedziałam mu, ze ząbki musimy myć, bo pani dentystka będzie smutna smile
                I skutkuje. Jak zaczyna protestować to pytam "A pani dentystka?" i jest
                spokój smile
        • bea-ta Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 10:46
          Możesz kupic rurki zwykłe i niech tak pije z kubeczka- w formie zabawy, tak tez
          może pić mleko. Sama szklanke z rurka tez postaw przed soba , albo tymczasowo
          wprowadz taką nowośc do domu. Maluch nie musi pic z niekapka, to duzy chlopieć.
          Duzo soczystych owoców, zupy, do picia nie przymusem a podstepem przejdź. na
          spokojnie, od niechcenia. daj do wyboru może to może to niech dziecko samo
          zdecyduje- mądrościa nie zlościa. Mój 2 latek pije z butelki mleko 2xdz mając
          pelne uzębienie mleczne, ale o 7 i o 20 i po każdym mleku myje mu zęby pastą
          elmex i szczoteczka, amycie zaczelismy od pierwszego zeba i po 12mz wprowadziłam
          pierwsza pastę, w nocy woda do picia z bidonu, jak były kaprysy, to nie bylo
          wcale picia. Od jedzenia nocnego można oduczyć dziecko stopniwo rozcieńczając
          mleko, myśle, ze walcz z tym, bo to co piszesz to przyzwyczajenie które sobie
          syn zakorzenił, a do którego dopósciłaś- oczywiście każdy popełnia błedy, wiec
          teraz pora sie zreflektowac i zaprzećsmile2 latek dostając coś z ulubionych dan na
          kolacje i mleko do popicia ( kakao nie proponuje- zapiera) powinienw ytrzymać do
          rana. Jak się budzi to dlatego, że zoładek przyzwyczaił sie do tego. Beata
    • magda505 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 10:35
      podawaj dużo owoców jabłek,no i picia jak nie chce herbaty,moze owocowa,to sok
      ale nie mocno słodki.
      • mamaalana1 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 10:56
        Dziękuję bardzo za odpowiedzi. A jakie mleko dawać -takie z kartonu? A soki
        przy zaparciach jakie można?
        Pozdrawiam
        Dziś będzie koszmarna noc. Może coś dać sobie i przede wszystkim dziecku na
        uspokojenie?Szcerze mówiąc boję się, tym bardziej że presja jest ze strony
        moich teściów bo mieszkają na górze i wszystko słychać a ryk na pewno będzie
        straszny i "mama kaka".
        • bea-ta Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 11:08
          Możesz zaparzyc melise- w kslepach z firmy Bioaktiv są herbatki np. jablkowa z
          melisą cos takiego widziałam- możesz zaparzyc na cięzkie chwile.
          Przeczytaj linki w poscie- tam masz wymienione zapierające i rozluźniające
          produkty- sok z brzoskwiń, porzeczek, moreli, sliwki( nap. kompot i zmiksowac
          oslodzic miodem- jest mniej próchnicotwórczy niz cukier krystaliczny), woda z
          midem na czczo!!!!, białe winogrono, kiwi u nas super, jablko gryzione, gruszki
          mają duzo blonnika- sok pzrceierowy też- ja niestety w związku z zaparciami
          kupuje soki z Hippa przecierowe- gruszkowy, nektar brzoskwiniowy - syn dostaje
          rano tak z godzine przez ii siadaniem.
          kasze na jakim mleku robiłas? Ja podaje zwykłe bebiko jest z prebiotykiem-
          rozluxnia kupy pre i probiotyki w mieszankach. Mleko z kartonu- wogole nabiał,
          śmietana zapierają niestety, zaś kartonowe- krowie pełne może tym bardziej
          zapierać , bo ma skład nieodpowiedni dla dziecka nie jest humanizowane jak
          mieszanki dla dzieci. Możesz sprobowac raz dziennie zrobic na 3,2 % mleku zupe
          mleczną z chrupkami- teraz w marketach masz tego dla dzieci, ugotowac płatki-
          jeczmienne, owsiane itp, kasze jaglaną - dobra na zaparcia, kasza manna zapiera!
          Teściowej nie wpuszczac do domuwink))))))
          Oj! To ja jestem terrorystka jesli chodzi o moje dziecko- ja wychowuje, ja
          odpowiadam za diete i ja ponosze konsekwencje- próchnica, zaprcia- teściowej nie
          przezskadza, ze wnuczek ma próchnice i jest to żródlo zakażenia dla całego
          organizmu- zap. stawów, wsierdzia, migdalków!Przy okazji próchnicy zebów
          mlecznych i psują się zęby stałe które mają słuzyc całe zycie a 30 latek w
          protezce to nieciekawy egzemplarz nie mówiąc o walorach estetycznych obecnie.
          Mysle, ze to sa argumenty dla teściowej.B.
          • mamaalana1 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 13:11
            Dziękuję Ci serdecznie za mądre rady.
            A teściów nie moge nie wpuścić bo w mieszkają w naszym domu na górze (dom już
            przepisali na nas), zajmują się na codzień Alanem.Być może innym mamom wydaje
            się że jestem matką dość dziwaczną. A ja po urodzeniu syna wcześniaka przeszłam
            dość poważną depresję poporodową i długo się leczyłam i teraz często nie jestem
            konsekwentna i mam dni kiedy dopada mnie dół tak jak dziś. Dlatego mam
            wątpliwości.
            Asia

            Pozdrawiam
            • bea-ta Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 13:51
              Z teściami żartowałam, ale napewno musisz sobie i teściom- wszytskim domownikom,
              aby miec wsparcie- wytlumaczyc w czym rzecz. 2latek nie powinien jeśc w nocy, a
              już napewno 5 butelek kaszy, bo ma miec pełnowartościową, lekkostrawna diete,
              mleko + kasza sprzyja otylościu u dzieci, nadmiar białka zatrów organizm
              związkami z jego rozpady, odpowiada bialko za tworzenie komórek tłuszczowych
              które mamy całe zycie. Zas zeby mleczne sa erównie wazne jak zeby stałe( wiem
              cos o odmienny zdaniu od mojego męza- nie trzeba dbać, bo wypadną), od zebów
              zepsutych rozprzestrzenia się zakażenie po całym organixmie , bo toczy sie tam
              stan zapalny i działają bakterie, nie tylko znaczenie ma walor estetyczny(
              jestem przerazona widząc dzieci 1,5 rodzne z próchnicą), bytelka to zły nawyk,
              jak jedzenie w nocy, możesz pójć na ew. kompromis i kupic 1 butelke i podac ją
              2xdz( swoją droga w tym wieku 500ml mleka lub jego produktów starczy, reszta
              normalna stała dieta!!!!!!Bo grozi to niedoborami np. żelaza, które skąd ma
              pochodzić jak zywisz dziekco kaszą?)
              Nie potępiam, rozumiem rózne problemy i to, ze się popełnia błedy zwłaszcza przy
              pierwszym dziekcu, uczymy sie całe zycie, ja drugiego malucha też jeszcze
              inaczej bym wychowywała, ale trzeba sie zawziąśc i wyplenic złe nawyki. da się
              to zrobic, nie od razu, malymi krokami, bo nie od razu kraków zbudowali- a że
              słabowitą masz stanowczośc niech Cie wesprze rodzina i pomoże w ciżkich chwilach
              dla DOBRA dziecka, bo to co do tej pory jest NIEDOBRE! Sama efekty widzisz, zaś
              2 latka jeszcze łatiwj czegoś oduczuyc i nauczyc niz 4-5 latka i starsze dziecko!
              Absolutnie dziwactwa nie widze, raczej brak stanowczości i konsekwencji- ja
              naprawde w tym względzie jestem okropna, ale dla dobra dziecka. Teraz mam inny
              klopot, bo syn koslawi nózki i tez słysze od męza, że jestem jak kapo, ale nie
              ma zamiaru zbierac żniw u nastolatka jak juz bedzie musztarda po obiedzie i
              tłumaczyc się synowi, dlaczego ma krzywe nogi i wady postawy, ateż musiałam
              przetlumaczyć babci- swojej mamie, dlaczego to takie wazne. Powodzenia, Beata
              • galela Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 14:32
                Beata, ty jesteś madra kobieta. Ale kupić butelkę dwulatkowi??? Przecież to
                chore. I kiedy on się będzie odzwyczajał od tej butelki, w przedszkolu? Co do
                picia, to moja córka piła znikome ilości płynów dopóki karmiłam ją piersią. Po
                odstawieniu problem znikł. Dziecko pije tyle ile mu potrzeba. Jak będzie
                potrzebowało picia to wypije nawet wodę z byle czego. Nie poddawaj się, to
                najwyższy czas na odstawienie butelek (smoczków przede wszystkim). Będzie
                ryczał - trudno. Poryczy noc jedną lub dwie i przestanie. Serce ci prawie
                pęknie, ale robisz to dla jego dobra. I konieczne do dentysty.
                • galela Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 14:38
                  A do picia, tak jak mówiła Beata, herbatki owocowe i ziołowe (np herbapol) poza
                  tym kakao, kawa inka, mleka smakowe (bebiko ma takie), można krowie 3,2% ale
                  lepiej modfikowane. Moja córka mleko pije przez słomkę a inne napoje ze
                  zwykłego kubka. A do zębów kup mu szczoteczkę elektryczną, np. blendamed ma dla
                  dzieci takie z piłkami lub delfinkiem (20 zł)- moja córka była zachwycona; ale
                  po pierwsze dentysta. I choćby nie wiem co, nie wracaj do butelki. Może
                  wybirzcie się razem na zakupy po ładny kubek?
                • bea-ta Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 22:28
                  Z tą butelka 2xdz to miała być metoda małych kroczków, aby z 5 posiłków
                  butelkowych zejśc na 2 posiłki, choć może bardziej drastyczne metody, czyli od
                  razu zero butelek są lepsze- po co przypominać, że można pić przez smoka. Masz
                  rację. W sumie ja mam ugodowe dziecko, ale mi łatwiej, bo ja sie uczyłam w
                  liceum i na studiach jak się zajmowac dzieckiem i je pielegnować, psychologii
                  rozwojowej, a to choć to nie to samo co praktyka, to tak duzo, człowiek jest
                  odważniejszy, choć też popełniałam błedy i 8m spiącego w łóżeczku malucha
                  nauczyłam spac ze sobą, ale tez i oduczyłam po roku w wieku 18m., a nie było
                  latwo i dostałam w tyłeksmile Beata
            • mamaigora1 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 14:39
              Asiu,
              my mamy taki bidon ze słomką - fajna sprawa smile
              A swoja droga to Bea-ta mądrze gada (a raczej pisze)...
    • bri Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 12:15
      O matko, pięć butelek kaszy? A jadł w ogóle cokolwiek innego?

      Na zaparcia dobre są soki przecierowe. Spróbuj może będzie chciał pić przez
      słomkę albo tak jak dorośli. Moja córka ma rok i 8 miesięcy i już daje radę się
      tak napić.

      A wytrzymasz na pewno. Pomyśl sobie, co Cię czeka u dentysty - to dopiero
      będzie koszmar.
      • mamaalana1 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 15:53
        Te 5 butelek to nie w nocy tylko w ciągu całej doby.
        Pozdrawiam.
        • magda505 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 18.10.06, 17:07
          mamaalana1 napisała:

          > Te 5 butelek to nie w nocy tylko w ciągu całej doby.
          > Pozdrawiam.

          to i tak baardzo dużo jak na 2latka,mój syn ma 9mies i pije rano i wieczorem
          samo mleko
    • mamaalana1 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 19.10.06, 06:06
      Witamsmile
      No i pierwsza noc za nami.
      Najgorzej było wieczorem. Bo Alan zawsze dostawał butlę. Po ogromnych rykach
      zjadł pół parówki i zasnął przed 19. Potem strasznie płakał przed północą, wypił
      niekapka wody i znów zasnął by za dwie godziny znów wstać na dobre. na początku
      prosił mnie o kaszę, całował, potem już bił. W żołądku burczało. A już potem jak
      widział, że łatwo nie pójdzie to wołał mama amu, bo był głodny i chciał już
      cokolwiek zjeść. Zaraz jadę bo mam zajęcia ze studentami, a wyglądam jak zombi.
      Całą prawie noc nie spałam- najpierw z nerwów jak to będzie, a potem to już wiadomo.
      Aha nie chciał pić wczoraj, kupiłam bidon no i od 15 nie sikał, zobaczymy co po
      tej wodzie w nocy, wypił z niecałą szklankę.
      Do męża nawet na chwilę nie chciał. To tyle na dzisiaj.
      Pozdrawiam.Asia
      • bea-ta Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 19.10.06, 08:16
        Dobrze jest trzymaj sie kobieto!Bidon z wodą najlepiej żeby syn maił postawiony
        na widoku i wiedział, że zawsze może po niego siegnąc, choć czasem trzeba
        przypomnieć, ja swojemu małemu prypominam, bo też biegałby pól dnia bez picia.
        Ja też z tych mało pijących, ale pice wazna rzecz. dzis kolacje zrób
        soliniejszą, może byc kakao do popicia i zapowiedz, że trzeba zjeść, bo w nocy
        tylko woda. Nie martw sie ja też jak zombi wyglądałam swego czasusmile))))Beata
        • mamaalana1 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 19.10.06, 17:04
          Dzięki Beata.
          Pozdrawiam
    • mamaalana1 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 20.10.06, 12:50
      No i zaparło Alana. W nocy spał z mężem tzn. w tym samym pokoju, trochę marudził
      ale nie chciał nawet pić. Pierwsza noc od urodzenia kiedy nie musiałam wstawać w
      nocy i robić kaszy.
      Nie wiem co z tymi zaparciami,a może to jakiś Hirschprung?
      Ale kiedyś przez 1,5 roku miał zawsze luźne stolce więc-???
      Wczoraj wydusił dwa strasznie twarde suche bobki, a myślałam że jak odstawię
      kaszki mleczno-ryżowe to będzie lepiej?
      Pozdrawiam.
      • magda505 Re: Wyrzuciłam butelki- co dalej? 20.10.06, 14:36
        podawaj dużo picia wody,jabłka przedewszystkim duzo owoców,jak ma takie mocne
        to wogóle nie dawajcie słodyczy jakiś czas zeby zobaczyc czy cos to pomaga.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja