18 miesieczniak zima w gorach

22.10.06, 21:43
czy ktos byl z poltorarocznym dzieckiem w gorach w zimie, Zakopane
konkretnie? Mam obawy, ze jednak to za wczesnie na takie temperatury, maly
chetnie przebywa na zewnatrz, ale ilez mozna z dzieckiem hasac po sniegu w
minus 10 czy 15. Przeraza mnie tez troche podroz, mozliwosc nieprzejezdnych
drog, tlumy w okresie ferii. Pomijam meza na nartach, a ja z dzieckiem na
rekachsmile)
Zastanawiam sie czy to bedzie dla synka frajda czy lepiej wybrac cieple
kraje? Macie jakies doswiadczenia?
    • bujanna Re: 18 miesieczniak zima w gorach 23.10.06, 07:43
      Tak ja byłam , syn mial wtedy 1 rok i 2 miesiące.
      Dużo byliśmy na dworze, z tym że dla dziecko może to i była przyjemność sanki,
      jakies samochody, itp.
      Ale ja sie tylko umęczyłam, bo mąż na nartach a ja biegalam za małym caly dzień.
      Co do tłumu w czasie ferii to jest ogromny, wszędzie kolejki i zajęte miejsca w
      barach.
      Podróżować można noca, wtedy dzieci zazwyczaj śpią całą drogę i nie ma korków.
      No i najwazniejsze jak sie zdecydujecie to trzeba wcześniej zarezerwować
      miejsce bo wtym czsie w Zakopanym napewno nic w ciemno nie znajdziecie.
      Generalnie jest fajnie i mozna jakos te pare dni przetrzymać.
      Co do wyjazdu w ciełe miejsca to nie byłam, ale wydaje mi sie ze wiekszy problem
      po pierwsze dalej, nie wiadomo jak dziecko zareaguje na zmiane klimatu, zmianę
      jedzenie i takie tam inne.
      Wiem że dziewczyny jezdza z maluchami za granicę, ale ja osobiście jakos nie
      mogę się odwazyć. I czekam aż dzieciaki podrosną trochę.
    • gika_gkc Re: 18 miesieczniak zima w gorach 23.10.06, 08:27
      ja byłam z 14 miesiecznym dzieciakiem na nartach na słowacji
      było super
      Mały spędzał z nami na stoku do 5-6 godzin dziennie - za jednym pociągnięciem
      zajmowaliśmy się nim na zmianę z mężem
      mały jeździł dużo na sankach, ale też frajda było dla niego po prostu
      spacerowanie i obserwowanie wywracajacych się narciarzy
      ja polecam
      no może jednego czego nie polecam to zatłoczonego zakopanego
      • gika_gkc ps. 23.10.06, 08:28
        temperatura wtedy nie była niższa niż -5 stopni
        na 10 stopniowym mrozie raczej nie siedzielibyśmy tak długo
        • tolka11 Re: ps. 23.10.06, 08:46
          Jasne, oboje byli w górach zimą - najwcześniej w wieku 2 m-cy [ale to w
          wózku]. W Czorsztynie [Pieniny, pół godziny od Zakopanego]. Oczywiście bywały i
          temperatury -20 i wtedy wyjścia roczniaka były krótkie. Jeździmy na nartach na
          zmianę, syn zaczął w wieku 2,5 lat. Ja i starsza córka jeździmy na desce. W
          styczniu powiększy się nam rodzina, a w marcu znów ruszamy na stok. Zawsze [od
          17 lat] jeździmy z tą samą grupą przyjaciół, więc dziećmi ma się ewentualnie
          kto zajmować.
        • lena99 Re: ps. 23.10.06, 08:48
          Gika, a gdzie dokładnie byłaś? Czy to miejsce warte polecenia? Bo szukam czegoś
          właśnie na Słowacji dla nas z dziećmi, ale wolałabym jakieś polecone miejsce.
          Pozdrawiam
          • gika_gkc Re: ps. 23.10.06, 08:56
            zawsze jeżdzimy w okolice Vratnej doliny
            jeździmy ciągle do tego samego gospodarza
            nie ma tam jakichś specjalnych udogodnien dla dzieci, ale jak dla nas jest
            super - przede wszystkim spokojnie
            jeździmy tam w lutym
            • nataliaostrowska a ja na Gubałówke jade. 24.10.06, 10:09
              wlasnie w tym roku jade z mala. bedzie miala rok i trzy miesiace. ja juz w
              zeszlym roku chcialam jechac, ale sie nie udalo. bierzemy tesciow ze soba, zeby
              opiekowali sie mala smile)) hihi, a my na narty! oni uwielbiaja wnusie, a my
              spedzimy wreszcie troche czasu razem
              • magdamroziuk Re: a ja na Gubałówke jade. 24.10.06, 10:14
                W górach jest super, tylko nie rozumiem, czemu mąż cały dzień na stoku, a
                dziecko z mamą? przecież można na zmianę? Albo pochodzić razem, ciągnąc dziecko
                na sankachsmile)) W tym roku też się wybieramy, nasz to już 3-latek. Jeździmy do
                Zakopanego.
            • agas_ss Re: ps. 01.11.06, 21:05
              bylabym wdzieczna na jakis namiar na gospodarzy do ktorych jezdzisz.Wybieram
              sie na narty na poczatku stycznia z 1.5 roczna corcia.
              Chcielibysmy zamienic Bialke na Slowacje, ale nigdy tam nie bylismy,a z
              dzieckiem nie chce jechac w ciemno.Moze maja swoje strone internetowa?
    • jakw Re: 18 miesieczniak zima w gorach 24.10.06, 10:16
      Ja byłam z 8-miesięczniaczką - w porywach było -30 i przez 3 dni nie
      wychodziliśmy na spacer. Na nartach jeździliśmy na zmianę. W tym roku wybieramy
      się też na narty.
      Przy czym samo Zakopane nie wydaje mi się najlepszym miejscem dla dziecka - ze
      względu na zanieczyszczenie powietrza. Może jakaś mniejsza miejscowość w
      okolicy?
      • alicez Re: 18 miesieczniak zima w gorach 24.10.06, 12:08
        >Przy czym samo Zakopane nie wydaje mi się najlepszym miejscem dla dziecka - ze
        względu na zanieczyszczenie powietrza.>
        Nie do końca a propos, a a propos zanieczyszczenia, to co ma zrobić ktoś, kto
        mieszka w Warszawie? Albo na Śląsku?
        • jakw Re: 18 miesieczniak zima w gorach 24.10.06, 19:41
          alicez napisała:


          > Nie do końca a propos, a a propos zanieczyszczenia, to co ma zrobić ktoś, kto
          > mieszka w Warszawie? Albo na Śląsku?
          No właśnie nie zamieniać jednego zanieczyszczonego powietrza na
          drugie...Bo "świeże" powietrze w samym Zakopcu to raczej nie jest
          jakoś "świeższe" niż w W-wie czy na Śląsku. Jak wypoczywać to trzeba dać płucom
          trochę oddech od tego smogu.
          • magdamroziuk Re: 18 miesieczniak zima w gorach 24.10.06, 20:18
            My kwaterujemy w WDW w Kościelisku. Powietrze czyściutkie. Blisko doliny -
            Małej Łąki, Kościeliska. Stoki na Gubałówce: Salamandra, Szymoszkowa i te
            przy "tramwaju".
    • mama2be Re: 18 miesieczniak zima w gorach 24.10.06, 20:33
      jak najbardziej polecam takie wakacje. w zaszłym roku byliśmy z 8 mies córcią
      na nartach w małej mieścinie we włoszech, 16 godz podróży nie było dla niej
      wielkim problemem, pogoda była cudna, mała była zachwycona spedzając całe dnie
      na stoku, na słoneczku. Gondolą na górę, drzemka na powietrzu, potem cycuś w
      restauracji. bałam się bardzo, ale to był strzał w dziesiątkę!
      Wtedy była głównie w wózku. W tym roku też jedziemy, ale ja z małą lecę
      samolotem, zbyt energiczne to moje dziecko już teraz, na 16 godz w aucie.I już
      się cieszę jaką będzie miała frajdę na sankach! Jak macie możliwość to jazda w
      góry!!! A Zakopane? Wg mnie za tłoczno i jest wiele bardziej urokliwych miejsc.
      • oda100 Re: 18 miesieczniak zima w gorach 25.10.06, 20:29
        jedziemy z grupa kilku osob, bedzie jeszcze jedna mama, a reszta to narciarze,
        osoby rozrywkowe, dla kazdego musi byc jakas rozrywka; wybieramy raczej
        Koscielisko, blisko Szymoszkowej i nie tak tloczno, ale ze wzgledu na
        towarzystwo musimy czasem skoczyc do centrum. Maz jezdzi na nartach, ja nie,
        poza tym najpierw lecimy samolotem, potem z Krakowa do Zakopanego. Moj syn jest
        bardzo ruchliwy, wszystko go nudzi, w wozku nie chce siedziec, w aucie rowniez,
        mysle ze na sankach tez nie posiedzi. Chyba na normalne wakacje bede musiala
        dlugo poczekacsmile.
        Coz, dzieki z odpowiedzi, zastanowie sie jeszcze.
        • mamka_klamka Re: 18 miesieczniak zima w gorach 27.10.06, 19:51
          oda100 napisała:

          Moj syn jest
          >
          > bardzo ruchliwy, wszystko go nudzi, w wozku nie chce siedziec, w aucie
          rowniez,
          >
          > mysle ze na sankach tez nie posiedzi.

          Niepprzemakalny kombinezon, ciepłe buty i niech biega. Mój piętnastomiesięczny
          syn tak spędził pierwsze ferie w górach W Karpaczu.
Pełna wersja