Gość edziecko: guest
IP: *.*
24.05.01, 13:06
Drogie Mamy mam pytanie czy wyjazd bez dziecka na wakacje to taka zbrodnia że rodzice muszą wszystkim tłumaczyć że nie są potworami. Może zacznę od początku w zeszłym roku latem planowaliśmy wyjazd w DOLOMITY - Włochy. Mamy z moim mężem taką małą pasję... kochamy góry i lubimy się troszkę powspinać. Trudno na taką wyprawę zabrać malucha. Misiek miał już dwa lata. Co roku staraliśmy się gdzieś ruszać. Jak miał trzy miesiące pojechaliśmy do Zakopanego ( Micho był nawet nad Czarnym Stawem Gąsienicowym - trochę to była głupota jak teraz na to patrze )Rok później żeby choć trochę zmienić klimat pojechałam sama z małym nad morze. I po dwóch latach tak bardzo chcielimy być troche razem z mężem. Wyskoczyć gdzieś na trochę. Załatwiliśmy Babcię na okres naszych ukochanych wakacji w Dolomitach. żeby było bezpieczniej babacia nigdzie nie wyjeżdzała żeby być w pobliżu naszego pediatry. Tak na wszelki wypadek. Wakacje były cudowne dzwoniłam codziennie ( komóra to super wynalazek), mały miał się świetnie.... Pobyt z babacią zrobił mu bardzo dobrze. A dla rodziców... Gdy rodzi się dziecko każdy facet czuje się trochę odstawiony na dalszy tor. Zapominamy my matki polki że oni też potrzebują trochę czułości. Tak bardzo pochłania nas matkowanie że nie mamy czasu na nic innego. Dlatego warto wyjechać na trochę tylko razem.. Ale dlaczego jest to takie nienormalne..... i każdy patszy na nas jak na potworów. Dodać muszę że po naszym przyjeździe byłam jeszcze z naszym Mikołajem trzy tygodnie nad morzem... Napiszcie co sądzicie drogie mamusie... czy wakacje we dwoje to taka zbrodnia... Pozdrawiam Dorota