kiedy rozróżnia i nazywa kolory?

IP: *.* 04.09.01, 08:54
po ostatnich wielkich debatach na temat uczenia małych dzieci zaczęłam trochę sprawdzać swoją pociechę i okazało się że dla mojego dziecka wszystko pod względem kolorystycznym jest zielone... o co nie spytam - zielone; oczywiście wiem że to mówienie na przekór, wręcz na złość ale zastanawia mnie od kiedy dziecko powinno dobrze umieć nazywać kolory? Marta nie jest dzieckiem uczonym od małego - sponanicznie mówię jej "niebieskie niebo" "czerwona biedronka" etc. więc ma chyba jakieś pojęcie - a mimo to jak w domu pytam o kolor bluzki - jest zielona chociaż biała.... dodam że jakieś dwa miesiące temu wszystko było czerwone... co wy na to???
    • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 04.09.01, 09:18
      Nie wiem w jakim wieku jest twoja córeczka. Ja będąc z moją na bilansie 2-latka, poruszyłam temat kolorów, ale lekarka powiedziała, że w tym wieku dziecko jeszcze nie musi nazywać kolorów. Obecnie moja Madzia wszystko porównuje do Teletubisiów, np. pokazując zielony samochód mówi "czerwony jak Dipsi", także widzę że rozróżnia prawidłowo, tylko z nazywaniem są problemy (wyjątek to "biały jak śnieg"). Na razie się nie przejmuję, a może powinnam? Co na to inne mamy?
      • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 04.09.01, 10:09
        >ania napisała/ł:> Obecnie moja Madzia wszystko porównuje do Teletubisiów, np. pokazując zielony samochód mówi "czerwony jak Dipsi", Dipsy jest zielony, czerwona jest Po. :crazy:
        • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 04.09.01, 10:13
          No właśnie czyli dobrze porównuje bo samochód też zielony :)
    • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 04.09.01, 11:37
      moja w grudniu skończy 3 lata i trochę się martwię... :(
      • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 04.09.01, 12:14
        Kasiu, miałam podobny problem. Podejrzewałam swoją córkę prawie o daltonizm. Bo przecież wydawałoby się to takie proste rozpoznanie kolorów i ich nazwanie w porównaniu z nauką czytania ;-)Niestety jak widać nie jest. Nikt zresztą nie potrafił mi odpowiedzieć na pytanie kiedy dziecko powinno dobrze rozpoznawać kolory. Może jest to zupełnie indywidualna sprawa - tak jak jedne dzieci nie przechodzą okresu raczkowania i od razu się pionizują, tak i inne mogą rozpoznawać kolory w wieku 5 lat a inne w wieku 2 lat. I żadna z tych rzeczy nie jest anomalią, podobnie jak czytające 3 latki. Moja córka skończyła w sierpniu 3 latka i dopiero od 2 miesięcy w miarę dobrze orientuje się w podstawowych kolorach. Przyszło samo, chociaż jakoś szczególnie nie skupiałam się na tym problemie. Zresztą stosuję starą maksymę życiową: że czas rozwiąże wszystko. Daj swojej córeczce jeszcze trochę czasu. Pozdr. Ina
        • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 04.09.01, 12:38
          dzieki za pocieszenie... też ją podejrzewałam o daltonizm zwłaszcza dlatego że jak pokazywaliśmy jej niebieską bluzkę białą i drugą białą i prosiłam żeby powiedziała które są takei same to raz jej wychodziło dobrze raz nie....dziekismile
          • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 04.09.01, 12:51
            Powiem szczerze, że nie szukałam nigdzie w książkach potwierdzenia czy uspokojenia własnej ciekawości, ale nie powiem - dziwiło mnie to, że moja córka bez problemu uczy się liter i czytania, czy też j.angielskiego a nie potrafi zajarzyć np. dwóch kolorów. Może to jakiś wyższy stopień abstrakcji. Nie znam się na tym. Ale może znajdzie się ktoś na forum kto ma jakąś literaturę fachową w tej dziedzinie???Ina
    • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 04.09.01, 12:48
      Moje pisklę nauczyło się czterech kolorów na Teletubisiach już dość dawno, miało chyba ze dwa latka. Ale poza tym - ani w ząb. Niebieski od fioletowego nie do rozróżnienia, wszystko było "iii", rózowy i pomarańczowy były "pwu" jak czerwony, a brązowy, czarny, biały - nie istaniały w gamie mojego dziecka. Dopiero niedawno zaczął rozrózniać subtelności typu fioletowy-niebieski, różowy-czerwony, a także nazywac biały, czarny, brązowy.Nie chciałam się przechwalać, ale dodac ci otuchy. Ostatnio byliśmy u pani doktor i Michał coś tam skomentował, ze jest zielone - pani doktor byla miło zaskoczona, ze juz potrafi takie rzeczy, w jego wieku nie zdarza się to często. 3 lata skończył w kwietniu - więc mozesz być spokojna o swoje dziecko - jeszcze nie musi. :benetton: A na pewno nauczy się, kiedy coś stanie się dla niej ważne. Szkoda, ze juz skonczyło sie lato - kolorowe lody moglyby byc niezłą motywacją do nauki.
    • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 04.09.01, 13:03
      Nasza legenda rodzinna opowiada jak Gosia (czyli ja), w wieku lat 2,5 uczona była przez mamę odróżniania kolorów. Miejsce- pociąg relacji Kraków-Katowice. Osoby- mama i ja, liczni pasażerowie.Mama pyta -Gosiu jaka jest trawka?Ja -Czerwona.Mama- Nie, Gosiu, trawka jest zielona. No to jaka jest trawka?Ja - Zielona.Mama- Dobrze. A jakie są listki?Ja - Takie jak trawka.Mama- No to jakie?Ja - Czerwone.Podobno mama nigdy nie była bliższa dzieciobójstwa...Dodam że dziś kolory rozróżniam i nazywam prawidłowo.
    • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 04.09.01, 17:40
      Inną rzeczą jest prawidłowe widzenie kolorów, a inną ich nazywanie... Z tego co pamiętam dzieci zaczynają rozróżniać i prawidłowo nazywać kolory około 3-4 roku życia. Maśka miała etap, kiedy wszystko było dla niej żółte. Potem zaczęła odróżniać kolory i teraz nie ma z tym większych problemów (ma 3 lata). Ale bardzo nam w tym pomogła gra "Tęcza" Granny, którą bardzo do takiej nauki/zabawy polecam.
      • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 04.09.01, 20:57
        możesz coś bliżej o tej grze?
        • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 04.09.01, 21:39
          Jak już powiedziałam nazywa się "Tęcza". Wydawcą jest Granna. Przeznaczona jest dla dzieci od lat 3, ale z powodzeniem mogą grać 2,5 latki. Plansza składa się z sześciu barwnych pól na ktorych układa się kolorowe kropelki (małe kartoniki, na których narysowano rozmaite zwierzęta i przedmioty). Gra może mieć rozmaite warianty, w zależności od wieku. Dla najmłodszych stosowna jest Układanka. Dziecko musi ułożyć kropelkę danego koloru na polu o tej samej barwie. Przy okazji uczy się nazywać narysowany przedmiot i określać kolor. Początki bywają trudne ;). Mnie fascynowało, że Marysia spokojnie kładzie zielona żabę na czerwonym polu i mówi, że to ten sam kolor. Potem nauczyła się trafiać w odpowiednie pole, choć z nazywaniem było kiepsko. Z czasem przyszły i nazwy kolorów.Jedyny mankament: bardzo trudno odróżnić kropelki czerwone od pomarańczowych (sama mam z tym poważne kłopotysmile.)
      • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 12.11.01, 18:25
        Moja 22-miesięczna Julka niemal bezbłędnie rozróżnia i nazywa takie kolory: czerwony, niebieski, biały, czarny, zielony, żółty, pomarańczowy, fioletowy, różowy, brązowy i szary. Już zdradzam sekret tego geniuszu i polecam Wam i Waszym dzieciom. To świetna książeczka "Kolory" tej udanej serii "Księga dla malucha", którą już tu bezinteresownie promowałam - wydawnictwo P. Skokowski. Są tam miłe obrazki, wierszyki, historyjki, gdy i zabawy. Julka bez przerwy zdejmuje ją z półki i prosi żeby czytać, ja już szczerze mówiąc dostaję wysypki kiedy słyszę "Mama pocitaj mi o kololach".
        • Gość edziecko: guest Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? IP: *.* 13.11.01, 08:54
          Pochwalę się:Moja Magda (14m) rozróżnia czerwony, niebieski, żółty. Poproszona o żółty klocek lub czerwone skarpetki podaje bezbłędnie.ada
    • Gość edziecko: Adzia Re: kiedy rozróżnia i nazywa kolory? - daltonizm IP: *.* 13.11.01, 09:55
      Dziewczyny, ja prowadziłam wywiad na temat daltonizmu, bo mam to w rodzinie i z tego co wiem, wynika, że aby dziewczynka była daltonistką, musi się spotkać ojciec - daltonista i matka - nosicielka recesywnego genu. Tak więc, jeśli Wasi mężowie widzą kolory, to raczej nie ma się co martwić (hehe, czy mężczyźni w ogóle rozróżniają jakieś poza niebieskim i nie-niebieskim?) ;-) U mnie w rodzinie jest jedna kobieta, która w ogóle nie widzi kolorów, (siostra mojej babci) ale z tego co wiem, ich rodzice mogli być spokrewnieni. Ale moja babcia ma syna - daltonistę, moja mama też (gdybyście widziały, jak mój braciak kolorował rysunki na religii :eek: )no i być może, ja też mam w sobie ten gen...To oczywiście duże uproszczenie, bo zdaje się, że dziedziczenie to coś więcej niż tylko X+Y ;-) a ja jestem lajkonik, ale z tego co wiem, sprawa z grubsza na tym polega.Pozdrawiam Agnieszka
Pełna wersja