czy ktos leciał z dzieckiem Ryanair-em?help

13.11.06, 12:36
Mam w planach lot w grudniu ,
a ze ja ostatnio leciałam jak ja miałam 5 lat to tak jakbym nie leciała wcale
mam pare pytan , jak to jest z bagazem , czy do podrecznego moge zabrac
picie jedzenie jakies dla dziecka ,młody ma 13 mcy i niewiem jak mu jedzenie
zorganizowac , bo mam byc na lotnisku 2 godz przed odlotem potem lot ,jak to
zrobic co mu zabrac do jedzenia , co z wózkiem ja go oddaje przy odprawie
czy tacham go do samolotu ,jka młodego ubrac kombinezon czy lepiej kurtka
...........niewiem co jeszcz sie spytac .
ZA wszystkie wskazówki dzieki
    • jusienka Re: czy ktos leciał z dzieckiem Ryanair-em?help 13.11.06, 13:43
      Nie wiem, czy jeszcze sa jakies specjalne srodki ostroznosci na lotniskach, ale
      jesli wszystko jest tak, jak zwykle to:
      - smialo zabierz malemu wszystko, co potrzebujesz do jedzenia. nie napisala, ile
      lot trwa. przemysl sobie to w ten sposob: co je zwykle o tej porze i czym
      ewentualnie to zastapic. jesli maly je sloiczki - zabierz je ze soba. jesli pije
      mleczko - tez. podgrzeja ci w samolocie. jesli lot jest krorki mozesz wziac juz
      ze soba w termosie podgrzany sloiczek.
      - na lotniskach czesto bywaja pokoje dla rodzicow z dziecmi, w ktorych sa
      przewijaki, stoliczek, itd. poza tym, mozna sobie pozwiedzac, pospacerowac, cos
      zjesc... my sie z corka ganialismy ;O)
      - jesli wozek mozesz zlozyc "w jeden kawalek" to oddaj go dopiero na plycie
      lotniska przed wejsciem do samolotu. najlepiej zawinac go w folie.
      - w co ubrac... no pomysl, jak bedzie na dworze gdy wysiadziecie.... skad mamy
      wiedziec?
      - na wierzchu gdzies w tobolkach, ktore oddajecie jako bagaz glowny zawsze warto
      miec ubranka i rzeczy dziecka.
      - w bagazu podreczynym kocyk i ewentualnie jakies ubrania na zmiane. zawsze
      warto miec ze soba cos cieplejszego.
      - wez ze soba na poklad samolotu jakas nowa zabawke (niekoniecznie grajaca),
      ksiazeczke, cos czym zainteresujesz dziecko.
      - podczas startu i ladowania maly niech cos ssie: piers, smoczka, jakies picie
      - w samolocie bedziesz miala dziecko przypiete dodatkowym pasem do swojego pasa.
      jesli nie dadza wam go, to trzeba sie upomniec przed startem.
    • sniezkabiala Re: czy ktos leciał z dzieckiem Ryanair-em?help 13.11.06, 17:53
      Lecialam tymi liniami rok temu. Woowczas moglam do podrecznego bagazu bez
      problemu wziac jedzenie i picie - nie wiem , jakie aktualnie sa obostrzenia.
      Sloiczkowym jedzeniem nakrmilismy synka jeszcze na lotnisku (mialam zagrzane,
      w styropianowym pokrowcu). A do samolotu mialam jakies niebrudzace, latwe do
      podania rzeczy typu buleczki. To co chcesz dac dziecku do ssania w czasie
      startu, warto miec doslownie pod reka, bo akurat w tym momencie nie mozna
      wstawac i szukac po torbach (mysmy mieli picie i pokrojona w kawaleczki gume
      rozpuszczalna - wczesniej sprawdzilam, ze maly sobie z tym radzi, nie dlawi sie
      itp. Guma sprawdzila sie rewelacyjnie, bo raz , ze ssal , a dwa , ze byla na
      tyle atrakcyjna, ze odwrocila uwage dziecka od samolotowego zamieszania,
      przypinania pasami itp.)Warto miec w podrecznym bagazu cos do przebrania
      dziecka - nam sie zdarzylo, ze pod wplywem zmiany cisnienia bidon z
      piciem "eksplodowal". Do zagadywania mielismy nowa ksiazeczke z otwieranymi
      okienkami, a dodatkowe zabawy synek sam sobie wymyslil, np. mokrymi
      chusteczkami wyczyscil wszystko co mial w zasiegu reki smile
      Co do tego, czy akurat w Ryanair podgrzeja na pokladzie jedzenie dla dziecka,
      to bym sie upewnila, bo jako tanie linie oferuja niewiele udogodnien...
      Wozek, jesli tylko sie sklada, bedziesz mogla zostawic przy schodach do
      samolotu, a jak wysiadziesz, bedzie tam czekal.
      Wg mnie wygodniejsza kurtka niz kombinezon.Jesli w samolocie bedzie pelno i
      bedziesz miala razem z dzieckiem do dyspozycji jedno siedzenie, wkladanie
      kombinzezonu bedzie niezla gimnastyka. Poza tym po przylocie kolejna odprawa i
      znowu trzeba sie rozbierac. A moze potem czeka Was jeszcze jazda innymi
      srodkami transportu (?) i znowu goraco...
      pozdrawiam i udanej podrozy smile
      • krasnoludekw Re: czy ktos leciał z dzieckiem Ryanair-em?help 13.11.06, 19:34
        dzieki za opinie , tez mysle ze z kombinezonem trudniej a tak sprobuje na
        cebulke go ubrac ,z gumami to fajny pomysl ale on jest jeszcze chyba za mały
        najgorzej z jedzeniem ale w najgorszym wypadku zje na zimno słoiczek i
        zagryzie bułą albo wetnie cała mase chrupek , najbardziej obawiam sie tego ze
        lece sama i te bagaze ,dziecko wózek zima to mnie troche przeraza
    • monika29lodz Re: czy ktos leciał z dzieckiem Ryanair-em?help 13.11.06, 22:02
      Hejka ja latam praktycznie co miesiac-osttanio zmienily sie przepisy nie wolno
      wnosic nic plynnego na poklad wiec picie dla mlodej kupowalam juz w samolocie
      wprawdzie nie mam zielonego pojecia jak odnosi sie to do mleka proponowalabym
      zadzwonicsmile wozek zostawiasz na plycie lotniska nie bawialam sie juz w
      zawijanie ani jakies spacajlne pakowanie wozek zawsze czekal na mnie jak
      wysiadalam i nigdy nie byl jakis brudny czy uszkodzony pozdrawiam i milego lotu
      bez stresowwink
    • mariolka11 Re: czy ktos leciał z dzieckiem Ryanair-em?help 14.11.06, 21:27
      Ja lecę w piątek do Liverpoolu z córką 2 latka.Nigdy nie leciałam samolotem i
      trochę się boję tego wszystkiego ale jakoś to będzie!
    • olga32 Re: czy ktos leciał z dzieckiem Ryanair-em?help 15.11.06, 11:27
      Od maja do września leciałam parę razy tymi liniami z dziećmi i było ok. Wózek zostawiałam przy
      schodach samolotu i po wylądowaniu zawsze na mnie czekał w idealnym stanie. Poza ty na pokład
      samolotu można teraz wnosić płyny ale w pojemnikach nie większych niż 100 ml, w sumie nie może
      być więcej chyba niż 500 ml. Dla dziecka spokojnie można można wziąść mleko, najwyżej każą na
      lotnisku spróbować. Możesz też wziąść słoiczek z jedzonkiem, bo na pokładzie bez problemu można
      poprosić o podgrzanie (przede mną siedziała mama z 2 miesięcznym dzieckiem i załoga samolotu
      naprawdę cały czas była do dyspozycji). Poza tym pamiętaj , że jako matka z dzieckiem masz
      pierszeństwo wejścia do samolotu i niestety trzaba to czasem wyegzekwować od innych pasażerów.
      Jeszcze jedno: radzę siadać w pierszych 6 rzędach, bo dalej jest zdecydowanie głośniej ze względu na
      silniki.
      • krasnoludekw Re: czy ktos leciał z dzieckiem Ryanair-em?help 15.11.06, 19:49
        Dzieki za rady
    • onika27 Re: czy ktos leciał z dzieckiem Ryanair-em?help 15.11.06, 21:20
      a kiedy i gdzie lecisz bo ja 14 grudnia krakow glasgow z 5 latkiem i mam
      strasznego stresa smile))
Pełna wersja