iwonatyl
14.11.06, 17:17
Kacper ma 17 miesięcy i do niedawna byl dzieckiem idealnym jeśli chodzi o
jedzenie.
Siadał w wysokim krzesełku,otwierał buzię i zjadał wszystko bez protestów.
Od pewnego czasu ta "promocja" się niestety skończyla.....
Teraz siada,zje dwie-trzy łużyki,tyle,aby nie burczało mu w brzuszku i już
jest gotowy do biegania.Owszem,jadłby,gdybym chodziła za nim po domu i
wkładała do buzi,nie przerywając zabawy.najlepiej wchodzi mu jedzonko które
mozna wziąść do ręki i "pogryzać".Zupka,kaszka i wszystko "lejace" odpada.
Rozumiem oczywiście że to taki okres,ale czy wy w tym okresie W jakiś sposób
"przemycałyście" zupki i sztućcowe posiłki wymagające spokojnego siedzenia,czy
na pewien okres raczej pozwolić mu jeść "fast food" w wydaniu dziecięcym?
Nie chciałabym go przyzwyczajc do tego,że można jeść w czasie zabawy.