Niosęć wam kaganek nadziei.

IP: *.* 08.11.01, 09:07
Wszystkim mamom, którym dzieci wypełniają sobą czynnie 24 godziny na dobę.Otóż zauważyłam ostatnio z ogromnym zdziwieniem, że mogę wyjść do łazienki, zatelefonować, na chwilę usiąść.Spostrzeżenia potwierdzone przez babcię z którą mała zostaje, gdy jestem w pracy, a więc to nie fatamorgana.Luuuuuudzie, Magda (13-m)zaczęła się sama bawić! :eek:Podaję maksymalne osiągi::p: bujanie misiów w foteliku - 10 min.:p: pucowanie szmatą i szczotką łazienki - 5 min.:p: "porządki" w szufladzie z bielizną - 15 min.:p: wolny wybieg w kuchni + dostęp do szafek z garami - 0.5 godz.!!!:p: czytanie książki telefonicznej - 5 min.No i oczywiście KSIĄŻECZKI, ale to już trzeba siedzieć, opowiadać, pytać i pokazywać palcem.NIestety, żadne zabawki z prawdziwego zdarzenia nie znajdują poklasku. :) Potrafi ułożyć kółka na wieżę, ułożyć wieżę z klocków itp, ale wyraźnie jest zniecierpliwiona gdy zachęcam ją do tych zabaw. Robi to na "odczepnego", żeby zadowolić matkę.Jeszcze jedno doświadczenie: w ostatnią niedzielę oglądałyśmy Teletubisie. Ogromnie jej się podobało. Machała, kukała itd. Niemniej, kiedy jest powtarzany filmik po raz drugi, Magda już wychodzi znudzona. A podobno dzieci w ten sposób mają łatwiej przyswajać. Ha, ha.Korzyść edukacyjna - przytulanie na życzenie: "jak teletubiś"Życzę wszystkim, a przede wszystkim sobie :)) cierpliwości w oczekiwaniuada
    • Gość edziecko: guest Re: Niosęć wam kaganek nadziei. IP: *.* 08.11.01, 13:46
      Ha!a ja powiem tak: też myślałam, że mogę moją Zuzię (roczek) zostawić samą na parę minut - wyszłam dosłownie na 2 min. przygotować jej kaszkę do jedzenia - Zuzia siedziała sobie spokojnie na kocyku i bawiła się pianinkiem - aż tu słyszę potworny płacz małej - w efekcie włożyła paluszka w dzrwi od szafki i strasznie go sobie przytłukła, aż pojechaliśmy do szpitala...myślałam, że zerwała sobie cały paznokieć..ufff, chyba takiego wierciocha , jak Zuzia nie mogę jednak jeszcze zostawiać samego. :)Pozdr. :hello:KIKA
    • Gość edziecko: guest Re: Niosęć wam kaganek nadziei. IP: *.* 08.11.01, 22:28
      Nasza 20 miesięczna już Sikora wydłużyła czas trwania aktu łaski dla rodziców. Potrafi, z krótkimi przerwami na pochwalenie się osiągnięciem, godzinę (i dłużej) zajmować się różnymi czynnościami, które sama sobie wyszukuje.Grzebanie w szufladce ze skarpetkami i przenoszenie ich z miejsca na miejsce - standardChlapanie się w wodzie przy zlewie (tego jeszcze nic nie pobiło, potrafi 40 min. "lać wodę")Mycie gąbeczką szafek, parapetu, czy okien - następne pochłaniające zajęcie.Uwaga!!!!!!! Zabawa piankowym alfabetem. Norka wypycha literki ze swoich miejsc, a potem je przegląda i próbuje dopasować. Dziś wzięła literę I i powiedziała : "i". Potem wzięła T i umieściła w stosownym otworku na tabliczce. Skubaniec gadać nie chce, ale alfabet ćwiczy z zapałem. Potrafi powtórzyć brzmienie większości literek.Ostatnio dorwała się do gumowych rękawic gospodarczych - chodziła z nimi na łapkach i straszyła: Uaaaaaaaaaaa.A strachy to ona lubi.Inną ulubioną czynnością Eleonorki jest rysowanie po karteczkach - im mniejsza karteczka (nawet skrawek) tym lepiej. Lubi pisać po gazetach - kładzie się na brzuchu i bazgroli :-)Przy okazji zauważyłam u niej zamiłowanie do porządku - lubi układać ciuszki w szafie, zanosić drobne śmieci do kosza, nawet - nie proszona - wyrzuca zużytą pieluchę.Anioł nie dziecko ;-)Faktycznie coraz więcej można w domu zrobić bez ciągłego sprawdzania, co dziecko w danej chwili robi. Jedno jest pewne - jak jest cicho, znaczy, że broi. ;-):-) Dorka :-)
    • Gość edziecko: guest Re: Niose˛c´ wam kaganek nadziei. IP: *.* 08.11.01, 22:45
      maxi jest lepszy:pucowanie podlug gabecxzka - 0,5 hprzekladanie migdalow do pieciu miseczek roznej wielkosci - 1 h!!!!!!!gadanie przez telefon - 5 mingra komputerowa bugdom - 0.5 h (pewnie byloby dluzej gdyby nie mama)podrzucanie orzechow w sitkach - 15 min.walenie mlotkiem we wszystko - 45 min.rysowanie - 10 min.wircenie dziur (widzial jak to strasi robia) - 30 min. przerwa na picie i odpoczynek po czym kolejne 30 min.maly dj na zabawkach- 10 min.maly dj na prawdziwym sprzecie - 30 min.ganianki z kotem 5 min.wieszanie prania - az sie powiesiwkladanie prania do pralki - az sie cale wlozymam genialnego syna, czego i wam zyczejojops: grunt to wyobraznia
    • Gość edziecko: Adzia Re: Niosęć wam kaganek nadziei. IP: *.* 12.11.01, 12:24
      Ja też odetchnęłam, odkąd Domeczka zaczęła chodzić...ustawiliśmy jej "trasę widokową" z różnymi przemyślnymi rozrywkami, jak np. odsunięte szuflady, pudła z różnościami (zabawki be!) i jest super. Tylko co do książeczek, to rzeczywiście, nie daje spokoju - co chwilę coś przynosi i mówi czytać! czytać! Ja już znam na pamięć Dobromira i bajkę o nowych szatach cesarza - ale już ja jej wypomnę! Jak będzie miała młodszego braciszka, to sama będzie mu czytać, a co!
    • Gość edziecko: guest Re: Niosęć wam kaganek nadziei. IP: *.* 13.11.01, 12:37
      Kamilka tez potrafi lać wode do wanny bardzo długo, (uwielbia to), przelewa z jednej miski do drugiej i to ją mocno interesuje. fiesza pranie tez az do momentu zawieszenia a potem jak ma ochote zaczyna sciągać , co mnie juz nie cieszy... Jak ja gotuje to mała równiez pzrekłada sobie np. bułke tarta do kilku róznych misek , i to z wielkim zapałem. Mam w tedy troche spokoju jak robiz tej bułki "baby", potem troche sprzatania jest :). Bajeczkami tez się dosyc długo zabawi, ale wymaga aby pzryniej być i odpowiadac co to jest na obrazku.Jak obieram ziemiaki to mi zawszee podaje je i przy tym jest taka zadowolona ze az miło popatrzec. Drobne papiery czy opoakowania po smakołkach sama odnosi do kosza, nik ja o to nie prosi.Ostatnio jest dla niej hitem ubieranie butów taty i chodzenie w nich po pokoju, smieje sie przy tym ze hej.pozdrawiam
      • Gość edziecko: guest Re: Niosęć wam kaganek nadziei. IP: *.* 14.11.01, 09:44
        o tak - chodzenie w butach taty (trapery) lub mamy (stukajace!!!) po calym domu i nie pozwalanie sobie ich zabrac to ulubione zajecie mojego juz prawie 3-letniego synka! ale dzieki odglosom wiem gdzie jest i co - teoretycznie -robi, wiec moge spokojnie robic swoje. co do zabawek - wszystkie sa niepotrzebne! najfajniej wycina sie ciasteczka i maluje je po upieczeniu lukrem, wrzuca skladniki ciasta do miski, czy przyprawe w kostce do zupy. odkurzanie, mycie, wycieranie - to zajecia, z ktorymi trudno sie rozstac. a odkurzacz jest w ogole produktem nr 1 !!! bywa odkurzaczem - ale rzadko, mikrofonem, a najczesciej dystrybutorem paliwa!a jak mamusia chora - dostanie lekatstwo od synka w postaci klockow w malym pudeleczku!kochane dzieciatko mam! i choc 20 miesiecy dawno skonczyl to nadal najlepiej jest z mama - tyle, ze jak mowie, ze teraz nie tylko jak skoncze cos robic, to chetniej czeka cierpliwie.pozdrawiam!Mimi
Pełna wersja