em_em71
15.11.06, 14:26
Synek (2,4) od jakiś 3 miesięcy ma absolutnego fioła na punkcie cyferek. Jego
ulubione to 0, 2 i 3, ale potrafi wskazywać bezbłędnie całą dwunastkę. Każdy
spacer to wędrówka od furtki do furtki i wskazywanie numerów, ulubiona
zabawka... kalkulator, albo budzik. Mówi dość niewyraźnie, raczej nie składa
zdań - pojedyńcze słowa, jest bardzo nieufny, szalenie ostrożny, nie lubi
innych dzieci, wręcz je od siebie odgania. Ma świetną pamięć i zmysł
kojarzenia miejsc, symboli(zwłaszcza marek samochodów). Cieszyć się i
poszerzać jego zainteresowania, czy na siłę odwracać uwagę by rozwijać go
wielokierunkowo ?(nie jest to łatwe) Pytanie do mam rówieśników: czy Wasze
dzieci też mają podobnie? Wśród znanych nam dzieciaków takich przypadków brak.