Gość edziecko: guest
IP: *.*
14.11.01, 08:42
Wybieramy się w góry w okresie sylwestrowym

.. tzn takie są plany. Nie chcąc spędzić tego wyjazdu non stop na kwaterze u gaździny, muszę coś wymyślić.

Franek bedzie miał w Sylwestra jakieś 2 lata i 2 miesiące. Czy to nie za wcześnie na nartki? Dodam że doskonale biega, łapie równowagę i nie robi w gacie, tzn sygnalizuje i da rade żeby wejść z nim do knajpy jakiejś i

wysadzić. Jedyne co wydaje nam się przeszkodą to brak dialogu z małym

, rozumie wszystka , ale nie powie przecież że coś jest nie tak, czy że go but uwiera. Macie jakieś doświadczenia w temacie? No bo zostają sanki, ale wtedy coś czuje będę non stop koniem pociągowym. Kiedy uczyłyście dzieci jeżdzić na nartach? I jak? sama nie za dobrze :p (tzn fatalnie ) jeżdzie i co? zapisać się z Frankiem do instruktora?Może to wogóle baaaaaaaardzo głupi pomysł, ale widziałam na własne oczy

jak takie knypki zasuwały na oślich łączkach, szczena opada

więc może inni tez mają głupie pomysły?Pomóżcie licze na wasze doświadczenie