Gość edziecko: guest
IP: *.*
13.12.01, 10:54
Drogie koleżanki śledzę te forum od jakiegoś czasu i jestem pod wielkim wrażeniem jak bardzo jesteście wszystkie solidarne i chętne do pomocy.A tak w ogóle to chyba najbardziej aktywne forum. Pomyślałam sobie, że może i mi pomożecie z moim problemem. Mój synek ma 6 lat i jest okropnym niejadkiem. W przedszkolu bardzo mało zjada i każdy posiłek kończy się płaczem (zwłaszcza drugie danie). Nie lubi mięsa( z wyjątkiem piersi). Często podczas posiłków ma odruch wymiotny. Każdy posiłek zwłaszcza w przedszkolu jest dla niego stresem. W drodze do przedszkola każe mi się modlić aby na obiad było coś co on lubi.Panie go bardzo zachęcają a może nawet trochę przymuszają ale nie jestem temu przeciwna gdyż bez tego nie jadłby. Oczywiście staram się w jakiś sposób uzupełnić te braki ale przychodzimy do domu około 16 więc nie wiele mogę mu dać, bo ostatni posiłek ma o 19:30.Lubi natomiast jogurty, serki, kaszki, owoce.Często ma niedobór żelaza. Jest blady i ma podkrążone oczy. Pediatra twierdzi, że wszystko jest w normie a ja twierdzę inaczej. Może powinnam udać się do jakiegoś specjalisty. Może któraś z was ma lub miała takiego niejadka. Chcę podkreślić, że wszystkie posiłki są starannie przygotowywane i mają bardzo apetyczny wygląd.Jest niechętny do próbowania jakichkolwiek nowych potraw, z góry zakłada, że to niedobre.Błagam poradźcie coś albo może chociaż pocieszcie ,że z tego wyrośnie. Jest przeciwieństwem mojego męża, który zjada wszystko byle dużo. Bezradna mama.