Gość edziecko: Morud
IP: *.*
25.02.02, 09:46
W sobotę byłam świadkiem takiej scenki, że jeszcze do dzisiaj mi skóra cierpnie, jak o tym pomyślę. Plac zabaw. Trzyletni chłopiec bawi się na zjeżdżalni. Mama w pobliżu stoi i pali papierosa. Zawołała do niego raz, że czas wracać do domu. Chłopiec nie reaguje. Matka krzyczy ponownie,trochę już głośniej. Brak reakcji. Matka wyrzuca papierosa, podlatuje do dzieciaka i wrzeszcząc na niego wali go po głowie i po twarzy. Dzieciak przewraca się na chodnik a ta kopie go gdzie popadnie. Na wzburzone reakcje innych rodziców kobieta nie reaguje. Bierze małego z krwawiącą wargą i wyjącego w niebogłosy pod pachę i odchodzi.Jezu skąd się biorą tacy ludzie? Ja jak dam małej klapsa w dupę to mam potem wyrzuty sumieniaZgroza