Czy mój syn kiedyś wreszcie przemówi???

IP: *.* 07.04.02, 20:44
Ma dwa lata i trzy miesiące oraz zasób artykułowanych słów ograniczony do mama, tata i mniam. Poza tym same wyrazy ”dźwiękonaśladujące” urządzenia wyposażone w silnik. Jak coś chce, to ciągnie mnie za rękę w pożądanym kierunku, pokazuje palcem i mówi Y-Y. Ja się muszę domyślić, bo nie wszystko niestety da się pokazać paluchem. Przeciw propozycjom powtarzania stosuje opór czynny, nawet nie próbuje naśladować po swojemu.Słyszy aż za dobrze, sądząc po podsłuchiwaniu.Co ja mam zrobić zanim nie zwariuję? Co najpierw: neurolog, logopeda, czy język migowy? Trochę żartuję, ale naprawdę jestemdo granic możliwości udręczona Reszka.
    • Gość edziecko: guest Re: Czy mój syn kiedyś wreszcie przemówi??? IP: *.* 07.04.02, 21:23
      Wprawdzie nie znam się na tym, ale mam dziecko w podobnym wieku. Juz sporo gada po "ludzku" i po swojemu.Wydaje mi się,ze nie masz powodu do niepokoju-w tym wieku dzieci jeszcze niewiele mowia. W Twojej wypowiedzi znalazlam pewien trop-piszesz, ze sie musisz domyslac. Moze sie nie domyslaj, bo to mu ulatwia sprawe. Po prostu udawaj,ze nie wiesz o co chodzi.Moja znajoma opowiadała,ze miala taki problem z synkiem. Byl juz duzy i malo gadal, az zaniepokojona udala sie do lekarzy i tam wlasnie dowiedziala sie,ze chlopak nie ma potzreby mowienia, bo mama w lot sie wszystkiego domysla. Zmienila taktyke i jest ok. A jakiego ma mądrego synka, juz gimnazjaliste, i jak on pieknie mowi!Dobrze sie uczy i jest baaaardzo rezolutny.Nie wiem, czy u Ciebie ta metoda zadziala, ale moze przemysl to.Pozdrawiamps. o czytaniu i wyraznym mowieniu do dziecka nie wspominam , bo to wiesz na pewno.ja jednak jestem troche mama ostrozna i po to , aby spac spokojnie, to ide do lekarza nawet z drobna sprawa. ale bardziej dla siebie niz dla sprawy wiec moze idz i tam podpowiedza Ci jak postepowac?
    • Gość edziecko: Hermiona Re: Czy mój syn kiedyś wreszcie przemówi??? IP: *.* 07.04.02, 21:24
      Kochana Reszko! Podobno dziewczynki zaczynają mówić szybciej niz chłopcy, jednak moja córka zaczęła mówić mając 3,5 roku i to króciutkimi zdaniami. Przedtem było, owszem, "mama, tata" i kilka innych, a poza tym "Y Y Y".Tak było przez pierwsze półrocze w przedszkolu, a w następnym roku była juz najlepiej mówiącym dzieckiem w grupie.Nie każ synkowi powtarzać po sobie, bo to Go zniechęca (to tak, jakby dorosłej nieśmiałej osobie kazać powtarzać słowa w obcym języku).Wszystko ma swój czas.I powiem Ci w tajemnicy, że kiedy On wreszcie zacznie mówić, to dopiero będziesz miała powody do szaleństwa! Z nostalgią wspomnisz czasy, kiedy nie musiałaś słuchać nieprzerwanego potoku dziecięcej mowy.
    • Gość edziecko: M_iśka Re: Czy mój syn kiedyś wreszcie przemówi??? IP: *.* 07.04.02, 21:26
      Nic się nie martw :) moja córka nie mówiła prawie do 3 lat a teraz buzia Jej się nie zamyka :)Jeszcze zatęsknisz za tym żeby była cisza :)Nawet lekarz powiedział mi żebym się nie martwiła bo później nie nadążę z odpowiedziami na pytania :)I miał całowitą rację :)Dzić mam już dosyć tych ciągłych pytań.Czy dzieci muszą być takie dociekliwe?
    • Gość edziecko: Lia Re: Czy mój syn kiedyś wreszcie przemówi??? IP: *.* 07.04.02, 21:30
      Cześć, dziewczyny!Polecam gorąco książkę - "Opożniony rozwój mowy" autor prof.Tomasz Zaleski. Książkę można nabyć w księgarni PZWL w W-We, ul. Długa.Napisana prosto i dostępnie dla każdego rodzica. :)Lia.
    • Gość edziecko: Anna72 Re: Czy mój syn kiedyś wreszcie przemówi??? IP: *.* 08.04.02, 07:51
      Cześć Reszka! Możemy sobie podać rękę. Mój syn (2 lata i 5 miesięcy)mówi: mama, tata, baba, tak, nie, bach, pa i naśladuje autka, pieski i gdakanie kury. To tyle jeśli chodzi o osiągnięcia w mowie. Dogadujemy się "językiem migowym" i ogólnie znanym: Yyyyy... Jak udaję, że nie wiem o co chodzi, dostaje szału, ale nie usiłuje powiedzieć, tylko rzuca się na podłogę. Powtarzać nigdy nie chciał, ale wiem, że zapamiętany ma duży zasób słów, bo bez problemów wszystko o co spytam pokazuje np. w książeczkach. Czasem przychodzi i wypowiada coś niesłychanie skomplikowanego, jakiś zlepek sylab, które jednak są nie do odszyfrowania. Pediatra nie widzi jeszcze w tym nic nienormalnego, a japostanowiłam, że poczekam do trzecich urodzin cierpliwie ( choć z cierpliwością coraz gorzej), a potem zacznę działać i biegać po lekarzach. Pozdrawiam, Anka.
    • Gość edziecko: Morud Re: Czy mój syn kiedyś wreszcie przemówi??? IP: *.* 08.04.02, 12:13
      Moja Gosia 2 latka skończyła miesiąc temu. Mówić to ona mówi, nawet dużo, ale konia z rzędem dla tego kto to zrozumie. "Ludzkich" słów używa ok 10, a jak nie może sobie poradzić to paluchem pokazuje. Dogadujemy się jakoś, ale też mnie to zaczyna trochę niepokoić.Monika
    • Gość edziecko: guest Re: Czy mój syn kiedyś wreszcie przemówi??? IP: *.* 08.04.02, 12:27
      Reszka, przesadzasz i siebie, a może i dziecko niepotrzebnie stresujesz. Dwuletni chłopiec ze słownictwem liczącym kilka słow mieści sięw normie, jeśli tak samo będzie za rok to wtedy możesz się stanawiać czy coś nie tak. Dziewczynki w tym wieku zwykle móią znacznie wiecej, zresztązostaje to nam na resztą życia, a chłopiec nie musi. Zresztą, podejżewa ,że on owi w swoim języku znacznie wiecej, tylko na tyle niewyraźnie , że nikt go nie rozumie.wiesia- mama 25- miesięcznego Jacusia, który nawet mamy od taty nie odróznia i na obydwoje woła "tataaaa" ,a poza tym wymawia w miarę zrozumiale może kilkanaście słówek i jest genialnie mądry ;-) P.S. Jakbyś nie wiedziała co w języku takiego dziecka może oznaczać "lalapo" to informuję, że chodzi o włączenie bajki z Teletubisiami, a "pańkopuś" to życzenie puszczania baniek mydlanych. Posłuchaj uważnie "bełkotów" swojego dziecka, a może okaże się, że to nie on nie mówi, ale Ty nie kumasz :ouch"
      • Gość edziecko: Reszka Re: Czy mój syn kiedyś wreszcie przemówi??? IP: *.* 08.04.02, 20:54
        Eeee, Wiesiu, nie wiem kto tu kogo bardziej stresuje, Misi mnie czy ja jego ;) ....Przyznaję że post wysłałam po całym dniu ciężkich bojów ze stękającym o coś Michałem, i nie tyle mnie martwi stan jego rozwoju umysłowego i na razie się nie obawiam jakiś uszkodzeń, ale po prostu już mnie cholera wzięła, bo coś sobie wymyślił, pokazać się nie dało, więc stękał i buczał przez całe popołudnie, a ja straciłam nadzieję na możliwość porozumienia werbalnego. Kiedykolwiek.Pomysł z przeczekaniem domyślania jest dobry, niestety tak synek Ani mój Misi nie ma czasu, więc jeśli odpowiedź nie nadchodzi NATYCHMIAST to rzuca się i wścieka.A poza tym ja CHCĘ odpowiadać na pytania, marzę o tym (jak twierdzicie- na razie).Więc na razie ubieram zbroję cierpliwości, duszę w sobie gada zawiści który zalągł się we mnie po tym jak 18-miesięczna pacjentka odśpiewała mi „Lulajże Jezuniu” i czekam, bo cóż mi zostało.Pozdrowienia.
    • Gość edziecko: EwG Re: Czy mój syn kiedyś wreszcie przemówi??? IP: *.* 08.04.02, 21:23
      ReszkoCzytając Twój post przez moment zastanowiłam się, czy to nie ja sama go nie napisałam.Mój synek Michał ma właśnie 2 lata i 3 miesiące (ur. 10.01.2000r) i ma zasób słownictwa bardzo podobny.Mówi : mama (również mam), tata (rzadko), mniam, ba (gdy coś rzuca), tam (gdy coś pokazuje), papa(od kilku dni) i odgłosy zwierzątek (Michał jest fascynatem zwierzątek) - tymi odgosami to pewnie niejedno dziecko by zakasował. Naśladuje następujące zwierzęta: psa, kota, kurę, kogura, wronę (krrrrrrrrrra), lwa, sowę, kaczkę, indyka, konia, fokę, wilka, słonia, hipopotama,węża, świnkę, więcej nie pamiętam.Może to i dużo, ale to tylko odgłosy zwierząt, a nie ludzkie gadanie.Na wszelkie próbu nauki: typu- Michał powtórz to , czy tamto odpowiada z uporem NIE.Oczywiście jak coś chce to pokazuje palcem. Specjalnie udaję, że nie rozumiem i podaję mu coś innego, a on wtedy mówi nie i tak do momentu, aż podam mu to o co mu chodzi, albo on się zdenerwuje.Reszko, nie wydaje mi się, aby już trzeba było z tym iść do lekarza, przynajmniej nie teraz. Myślę, że można jeszcze poczekać. Może do 3 lat? Myślę, że na mowę mogą dobrze wpłynąć kontakty z innymi dziećmi, np. w przedszkolu.My staramy się przy byle okazji robić z nim ćwiczenia językowe - naśladowanie sylab. Czasem powtarza, czasem nie. Ale pewnie coś mu w głowie zostaje.Ewa mama MichałaPS. Reszko nie trzeba tego stawiać na ostrzu noża. TO JESZCZE DZIECKO. To nic, że inne już doskonale mówią, nasze też będą. Pocieszam Cię, a sama byłam trochę załamana kiedy na spotkaniu rodzinnym mała kuzynka mego Michała (3 miesiące młodsza) gadała jak najęta, mówiła wierszyki i śpiewała piosenki. Mój syn był przy niej jak niemowa(pisałam o tym kiedyś w wątku "Porównywanie dzieci").Głowa do góry, nie jesteś sama :-)), :-))
      • Gość edziecko: Reszka Re: Czy mój syn kiedyś wreszcie przemówi??? IP: *.* 09.04.02, 20:17
        Ha, EwG, być może Michały ze stycznia 2000 tak mają, a może bliźnięta astrologiczne ;)W każdym razie dzięki za pocieszenia, towarzyszki w uparcie milczącej niedoli zgotowanej przez nasze uparciuchy. Na razie nie zamierzam latać po lekarzach, bo tak naprawdę nie sądzę żeby działo się coś złego. Chodzi mi – nie ukrywam- o moją własną wygodę....Pozdrowienia.
    • Gość edziecko: guest Re: Czy mój syn kiedyś wreszcie przemówi??? IP: *.* 09.04.02, 06:37
      Reszko, na prawdę nic się nie martw!!!Mam dla Ciebie 2 przykłady dzieci moich znajomych, między którymi różnica wieku to 2 dni... Teraz mają po 2 latka i 2 miesiące. Jeden z nich potrafi powiedzieć "absolutnie" wszystko, mowę ma wyraźną i zrozumiałą, nieraz zaskakuje wszystkich tym, co mówi (bo taki przecież malutki...).Drugi mówi: mama, tata, dzidzi, yy- gdy coś pokazuje, zwierzątka nazywa w swoim języku (np. piesek - hołhoł...) i jest przekochany!!!Według mnie nie ma sensu porównywać swoje dziecko do jego rówieśników, bo każde rozwija się w swoim tempie. Jeszcze nie mówi - to co, ale jest sprawne, mądre i najkochańsze!!! Dziecko słucha, co mówisz i zapamiętuje, kiedyś Cię na pewno zaskoczy.. :)Pozdrawiam Cię serdecznie!!!
Pełna wersja