Gość edziecko: guest
IP: *.*
20.04.02, 17:31
Od kilku tygodni mam problem z moim pierwszoklasistą. Juz kila razy wrócił ze szkoły z kupą w majtkach. Wcześniej nie miał tego typu problemów. W przedszkolu przebywał od 8 do 17 i ani razu nie zdażyła mu się wpadka. Pomyślałam sobie, że może ma jakieś problemy (jest dzieckiem nadpobuldliwym zdaża musię wchodzić w konflikty z dziećmi choć raczej jest lubiany przez kolegów). Zdecydowanie zaprzecza. Jego tłumaczenie to: 1. nie zauważyłem ... 2. nie chciało mi się pójść do ubikacji 3. w szkolnej ubikacji śmierdzi. Co Wy o tym sądzicie? Może ktoś miał podobny problem? Mi przychodzą do głowy trzy rzeczy: 1. problemy w szkole, o których Mały nie chce mówić 2. nie prawidłowa dieta, zbyt dużo soków itp (ale nie wydaje mi się aby jego żywienie w ostatni czsie uległo drastycznej zmianie) 3. może jest jakaś choroba objawiająca się osłabieniem mięśni zwieracza, czy coś w tym stylu. Napiszcie co robić!